Tour de France zakończył się pewnym zwycięstwem Tadeja Pogačara. Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Remco Evenepoel. Belg nie tylko w generalce przegrał jedynie ze Słoweńcem, ale również wygrał dwa etapy.
Evenepoel razem z Florianem Lipowitzem przystąpił do Touru w roli lidera na klasyfikację generalną. Jazda indywidualna na czas na początek trzeciego tygodnia miał słodko-gorzki charakter dla Red Bull – BORA – hansgrohe. Lipowitz w wyniku upadku musiał wycofać się z wyścigu. Najlepszy czas w czasówce osiągnął za to Evenepoel. Belg zwyciężył również przed dniem przerwy, kiedy na Plateau de Solaison pokonał duet UAE Team Emirates – XRG. Cały wyścig Remco Evenepoel zakończył na drugim miejscu ze stratą sześciu minut i 26 sekund.
Przystąpiłem do wyścigu z jasnym celem – wygranie etapu i podium klasyfikacji generalnej. Udało się, a nawet wygrałem dwa etapy. Jestem zadowolony z tego, co osiągnęliśmy jako zespół. Widzę, że nie muszę rezygnować z mojego celu, jakim jest wygranie wszystkich Wielkich Tourów
– przyznał Remco Evenepoel dla oficjalnej strony Red Bull – BORA – hansgrohe.
Do tegorocznej edycji Belg wygrał już dwa etapy Wielkiej Pętli. Były to dwa triumfy w jeździe indywidualnej na czas. Teraz na koniec drugiego tygodnia mistrz olimpijski miał okazję podnieść ręce w geście zwycięstwa. Rok temu nie ukończył Tour de France, a dwa lata temu zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej. Belgijski kolarz ma na swoim koncie zwycięstwo w Wielkim Tourze. W 2022 roku okazał się najlepszy na Vuelta a Espana.
Zespół pokazał, szczególnie na przedostatnim etapie, nie spoczywamy na laurach i dążymy do zwycięstw. Wielkie Toury są naszym głównym celem i chcemy kiedyś zdobyć żółtą koszulkę w Paryżu
– powiedział Ralph Denk.
To już drugie podium Wielkiego Touru dla Red Bull – BORA – hansgrohe w tym sezonie. Również startujący we Francji, Jai Hindley zajął 3. miejsce w Giro d’Italia. Liderem zespołu na Vuelta a Espana ma być czterokrotny zwycięzca Primož Roglič.









No to teraz mu już sodówa do reszty odpali… Żeby nie wyszło mu to na gorsze. Pokazał co prawda, że może się liczyć na GT (choć nie oszukujmy się – gdyby nie wycofanie Jonasa, to byłoby to „tylko” 3 miejsce, jak niemal wszyscy od początku zresztą przewidywali), ale pytanie czy z taką formą nie mógłby o wiele więcej osiągać na wyścigach jednodniowych pewnie pozostaje otwarte. Sam nie wiem, źle nie życzę, w sumie jego sprawa ;).
Śmieszny kolarzyku, gdyby ci Pogacar nie pozwolił to nic byś nie wygrał. Poza jazdą na czas dzieli was kolarska przepaść.
Musi celować tury bez Pogacara, tylko wtedy ma szanse, nieładne zachowanie na 20 etapie
Daj spokój Remco, ty w normalnej rywalizacji nie masz żadnych szans na wygranie wielkiego touru, nawet zywcięstwo w tym jedynym czyli Vuelcie udało ci się tylko dlatego że Roglic miał kraksę bo już jak zwykle pękałeś.
Nie ta psychika. w tegorocznym TdF uratowało cie, ze Jonas i Lipovitz opuscili wyscig, a Tadejowi juz sie nie chcialo , inaczej znow bys strzelił na ktoryms gorskim etapie jak to mialo miejsce w przeszlosci.
Jedyna opcja dla niego to kontuzje, wypadki Jonasa i Tadeja lub brak startu inaczej to może zapomnieć o zwycięstwie w TdF.
Przyznam, że sytuacja gdy trzeba czekać cały dzień, aż ktoś opublikuje komentarze nie zachęca do udzielania się tutaj (co wiem, że zapewne w moim przypadku więcej osób ucieszy, niż zmartwi). Biorąc pod uwagę jakie „anty hip-hopy” tu czasem przechodzą, to i tak nie wiem po co jest ta moderacja i konieczność tak długiego czekania.
Były to dwa triumfy w jeździe indywidualnej na czas. Na pewno?
Artur, niedokładnie czytasz 😉.
„Do tegorocznej edycji”, czyli w poprzednich – były to ITT, jedno w 2024 i jedno w 2025
Wasze komentarze odnośnie Remco są śmieszne ,jest to Wielki kolarz i jak tylko poprawi jazdę na ostrych podjazdach za dwa lata będzie łeb w łeb z Pogačarem ,a w jeździe na czas pokazuje za każdym razem ,że jest w niej najlepszy….
Co nie zmienia fajtu że Pogačar jest na dziś w górach nie do pobicia