fot. Tour de Pologne materiały prasowe/Tomasz Śmietana

Nie ma mocnych na Lorenę Wiebes na tegorocznym Tour de Pologne Women. Sprinterka Team SD Worx-Protime sięgnęła po drugie zwycięstwo etapowe i umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

Wczoraj Wiebes triumfowała na pierwszym etapie z metą w Zamościu. Trasa drugiego odcinka z Włodawy do Lubartowa była jeszcze łatwiejsza, co jeszcze bardziej stawiało Holenderkę w roli faworytki. Zawodniczka uznawana przez wielu za najlepszą sprinterkę na świecie dwukrotnie nie miała sobie równych. W Ludwinie była najszybsza na lotnej premii. Zdobyła więc 3 sekundy bonifikaty. Kolejne 10 sekund do klasyfikacji generalnej wywalczyła dzięki zwycięstwu etapowemu w Lubartowie.

Zostałam wyprowadzona na świetną pozycję przez Barbarę [Guarischi] i Martę [Lach]. Jestem szczęśliwa, że udało mi się wygrać drugi etap. Rozpoczęłam finisz trochę za wcześnie, ale wyszło dobrze. Wygrałem także na lotnej premii. Taktyka była taka, że jeśli przyjedzie cały peleton, to powalczymy, ale też żeby jeszcze zachować trochę świeżości na finiszu na mecie. Jutro powalczymy o kolejne zwycięstwo etapowe

– przyznała Lorena Wiebes w strefie wywiadów po zakończeniu etapu.

W klasyfikacji generalnej Holenderka ma 18 sekund przewagi nad drugą w sobotę Larą Gillespie (UAE Team ADQ) oraz 19 sekund nad Elisą Balsamo (Lidl-Trek). Oznacza to, że na trzecim etapie z tylko jedną lotną premią bez odjazdu z grupy nie ma szans na odrobienie tej straty. Jednak i tak to Wiebes jest również faworytką do zwycięstwa na trzecim etapie. Tym samym udowodniłaby, że jest bezapelacyjnie najlepsza w wyścigu, który spodobał się jej nie tylko dlatego, że odniosła kolejną wygraną.

Organizacja wyścigu stoi na naprawdę wysokim poziomie. Nie ma wielu różnic między tym wyścigiem a World Tourem. Oceniam ten wyścig bardzo dobrze

– dodała liderka wyścigu.

Trasa ostatniego etapu Tour de Pologne Women prowadzić będzie z Janowca do Lublina. Do pokonania będzie niewiele ponad 101 kilometrów.

Z Lubartowa, Kamil Karczmarek

Poprzedni artykułTour de France 2026: Wielki Carapaz, rewanż Evenepoela, radość Pogačara [wypowiedzi]
Następny artykułKaja Rysz: „Jestem zadowolona z pracy dziewczyn”
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze