Oto 113. edycja Tour de France dociera do swojej ostatniej wielkiej góry. Choć Alpe d’Huez można nazwać tym mianem, wcale nie oznacza to, że wyścig dobiega zupełnego końca – w tym roku organizatorzy postanowili bowiem ulokować metę na tej alpejskiej wspinaczce dwukrotnie, dzień po dniu. Pierwsza z dróg ku słynnemu podjazdowi będzie nieco prostsza, aczkolwiek na zaledwie 128 kilometrach udało się zmieścić przeszło 3,5 tysiąca metrów przewyższenia. To nie będzie łatwa przeprawa.
Niewiele jest w kolarstwie wspinaczek, których nazwy rozpoznawało by tylu kibiców kolarstwa, co w przypadku Alpe d’Huez. Alpejska wspinaczka jest bowiem obecna na trasie Tour de France, a także innych wyścigów, od naprawdę dawna, a na jej szczycie po zwycięstwa sięgali najwięksi. Co ciekawe ci czynili to zwykle seriami narodowymi – w latach 90′ wygrywali tam głównie Włosi, tj. Roberto Conti, Marco Pantani i Giuseppe Guerini, następnie swoją serię mieli Hiszpanie Iban Mayo, Carlos Sastre i Alberto Contador, by potem do głosu doszli Francuzi Pierre Rolland, Christophe Riblon i Thibaut Pinot, po których tron zajęli Brytyjczycy Peter Kennaugh, Geraint Thomas oraz Tom Pidcock. Ten ostatni na Alpe d’Huez zwyciężał w 2022 roku i od tamtej pory żaden męski wyścig nie lokował już swojej wspinaczki na tej górze, teraz jednak stajemy przez szansą na nową serię narodową, a zapoczątkować mogą ją rozgrywane dzień po dniu etapy Tour de France. Czy to oznacza, że władzę przejmą Słoweńcy za sprawą Tadeja Pogačara, czy też jednak ktoś rzuci wyzwanie liderowi Wielkiej Pętli? Przekonamy się już w piątek oraz sobotę.
Oto, co na temat 19. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
Etap 19, 24 lipca: Gap › Alpe d’Huez (128,3 km | 3570 m ↑)
Wielki finał tej odsłony Touru to podwójne randez-vous z ikonicznym L’Alpe d’Huez (13,8 km, śr. 8,1%), przy czym tylko w przypadku piątkowego etapu bez żadnego zająknięcia można mu przypisać główną rolę. Pokonywane tuż po wyjeździe z Gap Col Bayard (5,1 km, śr. 7,1%) i – przede wszystkim – Col du Noyer (7,2 km, śr. 8,5%) to więcej niż solidne podjazdy, jednak trasa 19. odcinka celowo skonstruowana została tak, by w ostatecznym rozrachunku liczyło się wyłącznie 21 wykutych w kamieniu serpentyn.

Pogoda
O aurze piątkowego etapu można w zasadzie napisać dokładnie to samo, co w temacie tego czwartkowego – ponownie „na dole” temperatury będą się zbliżały do 30 stopni Celsjusza, by na najwyższych punktach alpejskiego odcinka wskazania te spadały do poziomu mniej więcej 22 stopni Celsjusza. Będzie słonecznie, bezwietrznie, a zatem warunki do ścigania powinny ponownie być niemal perfekcyjne.
Faworyci
W czwartek faworytów całego wyścigu dość wyraźnie zdołała ubiec ucieczka, a jednocześnie z przebiegu etapu nie było specjalnie widać tego, by Tadej Pogačar i jego koledzy z UAE Team Emirates – XRG byli gotowi wziąć sprawy w swoje ręce także i kolejnego dnia. Bliskowschodnia formacja zmaga się z chorobą szalejącą w jej szeregach, a brak rąk i nóg do pracy może oznaczą, że i w piątek do głosu dojdą właśnie harcownicy. Skład odjazdu będzie zapewne bardzo pokrewny do tego wczorajszego, szczególnie zważywszy na to, że na tym etapie wyścigu z jednej strony nie da się już mówić o świeżych nogach, z drugiej zaś nie ma się też już na co oszczędzać. To oznacza, że do przodu ponownie ruszyć powinni walczący o tytuł najlepszego górala Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step) i zwycięski w Orcières-Merlette Richard Carapaz (EF Education – EasyPost), a do walki z nimi stanąć mogą tacy kolarze jak Davide Piganzoli i Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), Pablo Castrillo i Einer Rubio (Movistar Team), Jordan Jegat (TotalEnergies), Thymen Arensman (Netcompany INEOS), Harold Tejada (XDS Astana Team), Yannis Voisard (Tudor Pro Cycling Team), Jai Hindley (Red Bull – BORA – hansgrohe) czy Alex Baudin (EF Education – EasyPost). Kto wie, może do przodu ruszą nawet Lenny Martinez (Bahrain-Victorious) czy najlepszy przed czterema laty Tom Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).
Jeśli jednak o wygraną miałaby powalczyć czołówka klasyfikacji generalnej, to warto przypomnieć, że w tej plasują się kolejno liderujący w wyścigu Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG), 2. Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe), 3. Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG), 4. Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) oraz 5. Juan Ayuso i 6. Mattias Skjelmose (obaj Lidl-Trek). Teoretycznie cały czas za plecami mistrza świata możliwe są pewne rotacje, warto zatem będzie zerkać na wydarzenia w grupie faworytów.
Harmonogram
Start honorowy: 14:00
Kilometr 0: 14:15
Prognozowany finisz: 17:25-17:45
Transmisja TV: 13:45-18:00 na antenie stacji Eurosport 1 i w platformach HBO Max / Player
Wszystko o 113. edycji Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Podsumowanie 2. tygodnia
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły










no to zaczyna sję jazda w alpach
Moim zdaniem, dzisiaj będzie na żywo specjalny odcinek z serii „Pogromcy mitów” w którym badany będzie mit, że zwycięstwo Pogacara jest …”Łatwe jak zabranie dziecku lizaka.”
Etap zajmie się także testowaniem prawdziwości innych mitów:
Mit 1. Wyścigi kolarskie to „One man show” Pogacra
Mit 2. Remco Evenepoel jest liderem na Wielkie Toury.
Mit 3. Paul Seixas jest mentalnie dojrzałym kolarzem.
Mit 4. Ayuso jest lepszy od del Toro i Skjelmose
Mit 5. Del Toro to lider nr 2, a nie pomocnik.
Przy okazji badania wybranych opowieści członkowie jednego z zespołów (Visma Lease a Bike) zorganizują przyjacielską rywalizację.
Jak dla mnie ten wyścig stracił sens, jako wyścig. TdF powinien się odbywać przy „zielonym stoliku” może wtedy wygra Francuz, bez „brudnych” zagrywek. Może lider szczęśliwie dojedzie do końca bez przygód: upadków w miejscach dziwnie zabezpieczonych, chorób po wizytach agentów lub innemu przeszkadzaniu.
Galibier + d’Huez 2011 – to było absolutne kino.
Dzisiaj może być ciekawie, Pogacarowi wystarczy siedzieć innym na kole, osłabienie nie powinno mieć aż takiego wpływu (wiadomo, pewnie z raz więcej czy 2 będzie trzeba zjechać do auta po bidon).
@Różowa Landryna
Czy ja dobrze rozumiem, iż sugerujesz, że w trakcie pobierania krwi do kontroli ludzie z ITA „przypadkiem” wszczepili kolegom z UAE jakieś zarazki?
Witam, najbardziej nieczysty wyścig jaki kiedykolwiek widziałem Francuzi robią wszystko żeby pomóc swojemu Tadej powinien w następnym roku olać ten wyścig,na trasie czasówki było widać jak przeszkadzali mało go z roweru zepchnęli a organizatorzy nic, panowie komentarzy z Eurosport dlaczego o tym nie mówicie
🙂
Wysyp porannych artykułów i komentarzy jest przejściem
od narracji absolutniej pewności do modlitwy.
Od
Etap 2: „Z jaką przewagą Pogaczar wygra TdF?” –
do
Etap 19: „Wciąż w to wierzę, że Pogaczar wygra TdF”
Wygląda na to, że komentatorzy poszukują wyjścia na wypadek epickiej kompromitacji
Tak apropo tych komentarzy o francuzach – kibice Lecha pamiętają jak grali z Marsylią w latach 90 I coś im dosypali do jedzenia prawdopodobnie 🙂 to w ramach ciekawostki
oj love_velo, fajne trolowanie
A jak te zapowiadane przez Ciebie zmasowane ataki Vismy od etapu 16? Już były, czy coś przegapiłem? 🙂
@Max
Najwyraźniej przegapiłeś przynajmniej jedno: wycofanie Jonasa z wyścigu 😉
@Ricky, musiałbyś prześledzić resztę komentarzy love_velo z ostatnich kilku dni 🙂
@love_velo, patrząc na to co się właśnie dzieje, to trochę słabo się zestarzały twoje posty 🙂