Fot.: Tour of Türkiye

Niektóre drużyny walczą o kolejne zwycięstwa i najwyższe cele na następnych wyścigach. Na przeciwnym biegunie jest Team Picnic PostNL. Nadal nie jest pewne, czy holenderska ekipa będzie się ścigać w kolejnym sezonie.

Ranking drużynowy UCI przedstawia się boleśnie dla Team Picnic PostNL. Zespół ten plasuje się na 28. miejscu i jest zdecydowanie najsłabszy w gronie drużyn z World Touru. Kolejny najniżej notowany zespół z tej dywizji to Groupama-FDJ na 19. pozycji. Team Picnic PostNL wyprzedzają m.in. Burgos Burpellet BH, Team Polti VisitMalta czy Solution Tech NIPPO Rali. Holenderska grupa worldtourowa plasuje się jedynie o ponad 400 punktów przed najwyżej sklasyfikowaną ekipą kontynentalną – Roojai Insurance Winspace z Tajlandii na 32. pozycji.

Niski ranking Team Picnic PostNL jest spowodowany słabymi wynikami. W tym sezonie zespół z Holandii odniósł zaledwie jedno zwycięstwo – Caspera van Udena na 5. etapie Tour of Turkey. Warto dodać, że to także wygrana w wyścigu kategorii 2. Pro, a nie w World Tourze. Pavel Bittner zajął 2. miejsce w Scheldeprijs i teraz razem m.in. z Warrenem Barguilem szykuje się do Tour de France. Francuz na Giro d’Italia jako najlepszy kolarz swojej drużyny zajął 57. miejsce.

Team Picnic PostNL wyjątkowo otrzymał licencję World Touru tylko na obecny sezon z powodów finansowych. Te mogą przełożyć się nawet na rozpad drużyny, a jeśli nadal zabraknie zwycięstw, to raczej nieunikniona będzie utrata licencji World Touru. Kontrakt na przyszły rok ma podpisany 16 kolarzy, w tym Warren Barguil, John Degenkolb, Chris Hamilton i Max Poole. Odejdzie Pavel Bittner.

Warto pamiętać, że Team Picnic PostNL posiada także kobiecy zespół oraz ekipę rozwojową. W niej wyróżnia się Matteo Vanhuffel. Belg na ostatnim Giro Next Gen był nawet wiceliderem, a cały wyścig zakończył na 8. miejscu w klasyfikacji generalnej. Według informacji Het Laatste Nieuws, Vanhuffel ma przejść z młodzieżowej do dorosłej drużyny. Team Picnic PostNL także pracuje na pozyskaniem kolarzy z innych zespołów. Problemy finansowe czekają także Flanders-Baloise, gdzie pierwszy ze sponsorów wycofuje się z finansowania oraz TotalEnergies.

Poprzedni artykułMaksymilian Matyasik: „Zawsze jak przyjeżdżam na wyścig to po to, aby walczyć o najwyższe lokaty”
Następny artykułMikołaj Legieć ze srebrem Mistrzostw Polski 2026: „Medal zawsze cieszy”
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze