Fot.: 4 Jours de Dunkerque - Grand Prix des Hauts de France / @xavier.pereyron / @lnc_cyclisme

Natnael Tesfatsion (Movistar Team) okazał się zwycięzcą 4. etapu francuskiego wyścigu 4 Dni Dunkierki 2026. Na trasie sobotniego odcinka sporo się działo. W klasyfikacji generalnej prowadzi Laurence Pithie (Red Bull-BORA-hansgrohe). 

Sobota miała być tym dniem, który miał dać kibicom odpowiedzi na najważniejsze pytania, związane z klasyfikacją generalną tegorocznego wyścigu. Panowie mieli do pokonania nieco ponad 167 kilometrów (Bergues – Cassel) i było się gdzie pościgać. Kolarze wielokrotnie pokonywali dwa wymagające podjazdy – Rue de Tambour (1,8 km ; 4,1%) oraz Rue d’Aire (1,1 km ; 7,8%).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:50. Na starcie nie pojawił się Antoine Raugel (Van Rysel Roubaix). Ucieczkę dnia utworzyło z kolei 5 zawodników: Fabien Doubey (TotalEnergies), Wessel Mouris (Unibet Rose Rockets), Morné Van Niekerk (St Michel – Preference Home – Auber93) oraz Baptiste GilletVictor Papon (Nice Métropole Côte d’Azur). Na lotnym finiszu Oost-Cappel najlepszy okazał się Fabien Doubey, który tym samym wywalczył 3-sekundową bonifikatę czasową.

Na kolejnym lotnym finiszu – Oudezeele – po kolejne 3 sekundy bonifikaty czasowej sięgnął Fabien Doubey. Następnie na kolarzy czekały wymagające podjazdy: Rue de Tambour (1,8 km ; 4,1%) oraz Rue d’Aire (1,1 km ; 7,8%). Panowie pokonywali je wielokrotnie. Na pierwszym z nich po 3 punkty do klasyfikacji górskiej sięgnął Victor Papon – lider tego rankingu. Francuz nie zwalniał tempa i dopisał do swojego dorobku kolejne 3 punkty na następnej premii górskiej.

Wydawało się, że peleton kontroluje sytuację i nie pozwoli ucieczce na wyrobienie sobie zbyt dużej przewagi. Lotny finisz Sainte-Marie-Cappel na własną korzyść rozstrzygnął Fabien Doubey, na którego koncie pojawiła się kolejna 3-sekundowa bonifikata czasowa. Rywalizacja dopiero się rozkręcała, a przed kolarzami były kolejne premie górskie. Nie było niespodzianki, ponieważ po największą liczbę punktów sięgał tam Victor Papon. W międzyczasie kraksę zanotował Roland Thalmann (Tudor Pro Cycling Team). Tempo w głównej grupie narzucała ekipa NSN Cycling Team, na skutek czego peleton mocno się rozciągnął.

W pogoń za uciekającymi zawodnikami włączyły się zespoły EF Education-Easy Post i Red Bull-BORA-hansgrohe. W peletonie doszło do kontry, a zaangażowany w nią był m.in. Valentin Madouas (Groupama-FDJ United). Ta akcja nie zakończyła się jednak sukcesem. W pewnym momencie mocne tempo narzuciły ekipy Tudor Pro Cycling Team i Uno-X Mobility. 60 kilometrów przed metą ucieczka miała nieco ponad minutę zapasu nad peletonem, a kontakt z nią tracił Baptiste Gillet. Francuski zawodnik został wkrótce dogoniony przez główną grupę. Na czele mieliśmy zatem 4 kolarzy.

Po kolejnym triumfie na górskiej premii stało się jasne, że Victor Papon wygra klasyfikację górską, jeśli tylko ukończy tegoroczny wyścig. Na 45 kilometrów do mety peleton miał minutę straty do uciekających zawodników. Jakiś czas później mocno zaczęła tam pracować grupa Decathlon CMA CGM Team. W peletonie doszło do kontry, w którą zaangażowali się Kim Heiduk (Netcompany INEOS) oraz Stan Dewulf i Oscar Chamberlain (Decathlon CMA CGM Team). Dogoniony został Morné Van Niekerk.

Zawodnicy, którzy skontrowali dogonili czołówkę. Następnie tempa nie wytrzymali Papon i Chamberlain, którzy zostali „wchłonięci” przez główną grupę. Ich los podzielili później Doubey i Mouris. 21 kilometrów przed metą na czele mieliśmy już peleton. Swojej szansy szukał Lewis Askey (NSN Cycling Team), ale nie pozwolono mu na odjazd. Od peletonu oderwali się jednak Liam Slock (Lotto Intermarché), Robbe Dhondt (Team Picnic PostNL), Sam Maisonobe (Cofidis), Kim Heiduk oraz Stan Dewulf. Skontrować próbował jeszcze Alexys Brunel (TotalEnergies), ale czujny był Laurence Pithie (Red Bull-BORA-hansgrohe). Do czołowej piątki zdołał jeszcze przeskoczyć Natnael Tesfatsion (Movistar Team). Kilkanaście sekund za nimi mieliśmy grupę faworytów.

Do mety pozostało mniej niż 10 kilometrów. Za pracę z tyłu wziął się Laurence Pithie – lider wyścigu. Czołówka miała jednak 20 sekund przewagi. Panowie wjechali na ostatnie 2 kilometry. Grupa faworytów nieco odrabiała. Towarzystwo próbował rozruszać Kim Heiduk. Problemy mieli Dhondt i Maisonobe. Ostatecznie wymagającą końcówkę najlepiej rozegrał Natnael Tesfatsion i to on mógł się cieszyć ze zwycięstwa na sobotnim odcinku. Erytrejczyk wyczekał swoich rywali i przyspieszył w odpowiednim momencie. Na drugim miejscu przyjechał Stan Dewulf, a trzeci był Kim Heiduk. W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Laurence Pithie. Do zakończenia zmagań pozostał zaledwie jeden odcinek.

Wyniki 4. etapu 4 Dni Dunkierki 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułVuelta a Burgos Feminas 2026: Bredewold najlepsza na trzecim etapie
Następny artykułGiro d’Italia 2026: Vingegaard z trzecim wygranym etapem i różową koszulką
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze