Fot.: La Vuelta Femenina by Carrefour.es / cxcling

Anna van der Breggen (Team SD Worx-Protime) została zwyciężczynią 6. etapu tegorocznej edycji La Vuelta Femenina. Holenderka jest również nową liderką klasyfikacji generalnej. Bardzo dobrze w piątek poradziła sobie Paula Blasi (UAE Team ADQ), która dzielnie walczyła z Holenderką. 

Piątek był tym dniem, który miał nam dać odpowiedzi na kilka pytań związanych z klasyfikacją generalną tegorocznego wyścigu. Panie miały do pokonania zaledwie 106,5 kilometra (Gijón – Les Praeres. Nava), ale na sam koniec zmierzyły się z bardzo wymagającym podjazdem 1. kategorii –  Les Praeres. Nava (3,9 km ; 12,6%).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 14:55. Na starcie nie pojawiły się Marthe Goossens (AG Insurance-Soudal Team) oraz Natalie Quinn (Mayenne Monbana My Pie). Jeszcze przed oficjalnym startem kraksę zanotowała Mavi García (UAE Team ADQ). Ucieczkę dnia utworzyły Gaia Masetti (Team Picnic PostNL), Sterre Vervloet (Lotto Intermarché Ladies ), Marine Allione (Mayenne Monbana My Pie) oraz Elisa Valtulini (Vini Fantini-BePink). Panie szybko zyskały przewagę nad peletonem, w którym na kontrę zdecydowały się Aniek van Alphen (Fenix-Premier Tech) oraz Léa Rondel (Mayenne Monbana My Pie). Kraksę zanotowała jeszcze Paula Blasi (UAE Team ADQ). Na 82 kilometry do mety czołowa czwórka miała 1 minutę i 20 sekund przewagi nad grupką pościgową oraz 2 minuty i 15 sekund zapasu nad peletonem.

Przewaga czołówki rosła i wkrótce wynosiła ona już 4 minuty. Pomiędzy czołówką a peletonem nadal jechały Van Alphen i Rondel (ze stratą ponad 2 minut). Do mety pozostało 65 kilometrów.

Na trasie niewiele się zmieniało, ponieważ prowadząca czwórka miała 2,5 minuty przewagi nad grupką pościgową oraz 4,5 minuty zapasu nad główną grupą. Do zakończenia piątkowej rywalizacji pozostało 50 kilometrów. Niestety jakiś czas później kraksę zanotowała Maeva Squiban (UAE Team ADQ), która na skutek tego wydarzenia opuściła wyścig.

Tempo w peletonie dyktowała ekipa EF Education-Oatly, a Van Alphen i Rondel zostały dogonione. Główna grupa mocno odrabiała. Na lotnym finiszu La Curciada najlepsza okazała się Gaia Masetti, która tym samym zdobyła 6-sekundową bonifikatę czasową. W czołówce problemy miała Allione. Najmocniej wyglądała Masetti.

Panie wjechały na ostatnie 20 kilometrów. Dziewięć kilometrów później na czele mieliśmy już peleton. Żadna z zawodniczek znajdujących się w ucieczce nie była w stanie dojechać do mety przed główną grupą. Mocno pracowały tam kolarki Team Visma | Lease a Bike, Team SD Worx-Protime oraz Lidl-Trek.

Kraksę zanotowała jeszcze Sarah Van Dam (Team Visma | Lease a Bike), a ciężko pracowała liderka wyścigu – Lotte Kopecky (Team SD Worx-Protime). Później zmieniła ją Kristen Faulkner (EF Education-Oatly). Pogoda nie była zachwycająca, było deszczowo. Kryzys przeżywała Shari Bossuyt (AG Insurance-Soudal Team). Na 5,5 kilometra do mety w grupie faworytek jechało około 35 zawodniczek. Cały czas widoczne były koszulki Team Visma | Lease a Bike. Następnie wszystko mocno się rozciągnęło. Czekaliśmy na finałową wspinaczkę. Zadania nie ułatwiał deszcz.

Panie wjechały na finałowy podjazd i zaatakowała Cédrine Kerbaol (EF Education-Oatly). Francuzka nie była jednak w stanie zbyt długo utrzymać się przed rywalkami. Problemy miała Pauline Ferrand-Prévot (Team Visma | Lease a Bike), za to czujnie jechały Anna van der Breggen (Team SD Worx-Protime) i Kasia Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto). Najmocniej prezentowały się jednak Van der Breggen, Paula Blasi (UAE Team ADQ) oraz Marion Bunel (Team Visma | Lease a Bike). Niestety reprezentantka Polski straciła kontakt z czołówką.

W końcu na solo ruszyła Anna van der Breggen, która zyskała kilka sekund przewagi nad Blasi i Bunel. 2 kilometry przed metą Holenderka miała 8 sekund zapasu nad Blasi oraz 12 sekund przewagi nad Bunel. Dalej jechała Juliette Berthet (FDJ United-SUEZ), do której dołączyła potem Monica Trinca Colonel (Liv AlUla Jayco). Polka jechała już ze sporą stratą, w kolejnej grupce.

W pewnym momencie Blasi zaczęła się zbliżać do Van der Breggen. Rozpoczął się finałowy kilometr. Byliśmy świadkami bardzo zaciętej rywalizacji między Holenderką a Hiszpanką. W końcowej fazie piątkowego odcinka najmocniejsza była jednak Anna van der Breggen, która sięgnęła nie tylko po etapowe zwycięstwo, ale też po koszulkę liderki klasyfikacji generalnej. Na drugim miejscu przyjechała Paula Blasi, a trzecia była Marion Bunel. Polka przyjechała na 10. pozycji. Hiszpańska rywalizacja zakończy się w sobotę.

Wyniki 6. etapu La Vuelta Femenina 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułPaul Magnier: „Dries Van Gestel i Jasper Stuyven wykonali dla mnie świetną robotę”
Następny artykułPrzełaje nie znajdą się w programie Zimowych Igrzysk Olimpijskich
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
MaciekSatan
MaciekSatan

Szkoda, może jutro Katarzyna zaatakuje podium generalki.🤘

Mario
Mario

Co tu sie staneło sie?

Mikołaj
Mikołaj

Miałem obawy o kasie ale takiego kryzysu to się nie spodziewałem. Nie wiem czy jest jakiś powód , no mogła się więcej oszczędzać a nie skakać na każdym etapie. No cóż jutro jeszcze większa góra i zobaczymy co dalej. A i 3 słowa o zwyciężczyni za żadne skarby Świata nie spodziewałem się że Breggen może tak podjechać. A tu zonk. Ciekawe co przyniesie jutro

Grzegorz
Grzegorz

Super, że wszyscy podkreślają, że Kasia Niewiadoma jeździ w zespole Canyon Sram zondacrypto. Fajnie by było zobaczyć logo zondacrypto na podium wyścigu.
Brakuje mi w relacji przypomnienia faktu, że Kasia Niewiadoma jest ambasadorką marki zondacrypto. Ja czuję dumę z tego powodu, a Wy?

Arnaud
Arnaud

Te tytuły „xxx bierze wszystko” są dość ryzykowne, zważywszy na to, z jaką dyscypliną mamy do czynienia ;).

Darek
Darek

no niestety ogromne rozczarowanie. zdaje sie ze opoowiesci o formie to myslenie zyczeniowe.
Tak slabo pod duza gore to dawno nie bylo a to mialo byc najwiekszym atytem