fot. La Vuelta Femenina

Przełom kwietnia i maja jest momentem, w którym kolarski świat zamyka rozdział zwany kampanią klasyków na rzecz następnego, nie mniej ciekawego. Jest nim okres zdominowany przez największe wyścigi etapowe. U pań pierwszym z nich jest La Vuelta Femenina, która w tym roku wyruszy po raz 12. Zapraszamy na zapowiedź kobiecej tygodniówki rozgrywanej w i.

Proces rozwoju wyścigu w Hiszpanii został zapoczątkowany wraz ze startem pierwszej edycji w 2015 roku. Wówczas mieliśmy do czynienia z zawodami nazwanymi Madrid Challenge by La Vuelta, organizowane jako wyścig jednodniowy wzorem La Course de la Tour de France. Podobnie jak w przypadku wspomnianej Wielkiej Pętli, organizatorzy hiszpańskiej Vuelty także na tym nie poprzestali i dążyli do stworzenia dłuższej imprezy, wzorem męskiego wyścigu. Ten proces udało się zakończyć przed 2023 rokiem, kiedy wystartowała faktycznie pierwsza edycja pod nazwą La Vuelta Femenina. Tak czy inaczej, wyścig jest spadkobiercą tradycji zapoczątkowanej w 2015 roku, więc mówimy nie o 4., lecz 12. edycji.

W początkowym okresie zwyciężczynie wywodziły się z różnych krajów. Pierwszą, która mogła przypisać sobie zwycięstwo w Madrid Challenge by La Vuelta, jest Shelley Olds ze Stanów Zjednoczonych, po której wygrywała Belgijka Jolien D’hoore (2016-17), Holenderka Ellen van Dijk (2018) i Niemka Lisa Brennauer (2019-20). Ostatnie lata to już wyraźna dominacja Holenderek za sprawą dwóch zawodniczek: Annemiek van Vleuten (2021-2023) oraz Demi Vollering (2024-2025). Ta ostatnia tym razem nie stanie na starcie, więc istnieje duża szansa na przełamanie holenderskiej hegemonii.

Trasa
Etap 1. (3 maja): Marín-Salvaterra de Miño (113 km)

Wyścig rozpocznie się etapem przede wszystkim dla szybkich zawodniczek. Dwa podjazdy 3. kategorii w połowie odcinka nie powinny podzielić peletonu na tyle, by o losach etapu nie rozstrzygnął sprint z dużej grupy.

Etap 2. (4 maja): Lobios-San Cibrao das Viñas (109 km)

W drugim dniu rywalizacji sprinterki ustąpią miejsca zawodniczkom bardziej dynamicznym, wytrzymalszym. Pofałdowany odcinek jest pozbawiony jakichś dużych podjazdów, ale jest na tyle trudny, że można podjąć próbę samotnego rajdu do mety.

Etap 3. (5 maja): Padrón-A Coruña (121 km)

Trzeci etap, podobnie jak pierwszy, jest dedykowany sprinterkom. Oczywiście można się pokusić o próbę jakiejś zaczepnej akcji w końcówce, ale wzniesienia są zbyt lekkie, by można było zrobić jakąś dużą różnicę. Należy się spodziewać finiszu z grupy zasadniczej.

Etap 4. (6 maja): Monforte de Lemos-Antas de Ulla (115 km)

Pierwsze 4 etapy to swego rodzaju przekładaniec – jeden etap dla sprinterek, jeden dla odważnych uciekinierek. 4. odcinek wpasowuje się w ten schemat, przynależąc do tej drugiej grupy. Nie będzie tutaj niespodzianką zarówno zwycięstwo osiągnięte akcją jednej zawodniczki, jak i finisz z podzielonego peletonu.

Etap 5. (7 maja): León-Astorga (119 km)

Ostatni odcinek przed największymi górami powinien przynieść po raz kolejny szansę szybkim zawodniczkom. Co prawda na trasie znajdziemy 2 podjazdy, jednakże znajdują się one na tyle daleko od mety, że zachodzi duże prawdopodobieństwo, że grupa zasadnicza ponownie się połączy i będziemy świadkami finiszu z peletonu.

Etap 6. (8 maja): Gijón-Les Praeres (106 km)

Ostatnie 2 etapy to odcinki z metą na podjazdach, na które kandydatki do zwycięstwa będą czekać cały tydzień. Pierwszy, łatwiejszy z nich, zwieńczony 5-kilometrowym podjazdem, nie ustawi całkowicie klasyfikacji generalnej. Zapewne dojdzie tutaj do zmiany liderki, ale zawodniczki będą musiały mieć na uwadze, że najtrudniejsze dopiero przed nimi. Trudno zakładać, czy różnice będą spore, czy też dojdzie do taktycznej gry na przeczekanie przed ostatnim odcinkiem.

Etap 7. (9 maja): La Pola Llaviana-L’Angliru (132 km)

Etap wieńczący cały tydzień ścigania możemy zatytułować sformułowaniem „łatwo to już było”. 12,4-kilometrowy podjazd pod mityczne L’Angliru będzie próbą, którą przetrwają najmocniejsze i to właśnie zawodniczka, która przybędzie na metę jako pierwsza, powinna być także tą, która wyjedzie z Hiszpanii w czerwonej koszulce.

Faworytki klasyfikacji generalnej

Brak zwyciężczyni dwóch ostatnich edycji, Demi Vollering, nie sprawi, że rywalizacja w pierwszym wielkim tourze będzie pozbawiona gwiazd. Na liście startowej mamy aktualną mistrzynię Tour de France, Pauline Ferrand-Prevot (Team Visma | Lease a Bike). Miejscowym kibicom humory postanowią poprawić zwłaszcza Mavi Garcia i Paula Blasi (obie UAE Team ADQ). Popsuć święto wyżej wymienionym z pewnością postara się drużyna SD Worx – Protime z będącą w coraz lepszej formie Anną van der Breggen. My zaś liczymy na udany występ Katarzyny Niewiadomej-Phinney (CANYON//SRAM zondacrypto) będący kontynuacją dobrych wyników osiąganych podczas minionego ardeńskiego tryptyku.

O czołowe lokaty powalczyć mogą także takie zawodniczki jak Juliette Berthet (FDJ United-SUEZ), Yara Kastelijn (Fenix-Premier Tech), Gaia Realini (Lidl-Trek), Cédrine Kerbaol (EF Education-Oatly), Urška Žigart (AG Insurance – Soudal Team) czy Eleonora Ciabocco (Team Picnic PostNL).

Faworytki sprintu

W wielkim tourze do głosu zawsze dochodzą także sprinterki. Tak będzie i tym razem, choć w nieco ograniczonym zakresie. Swój dorobek zwycięstw etapowych postara się zwiększych Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike). Palmę pierwszeństwa z pewnością będzie chciała jej odebrać Lotte Kopecky (Team SD Worx – Protime). Do walki o zwycięstwa powinny się też włączyć m.in. Shari Bossuyt (AG Insurance – Soudal Team), Josie Nelson (Team Picnic PostNL) czy Sarah Van Dam (Team Visma | Lease a Bike).

Polki

Na starcie rywalizacji staną 4 Polki: Katarzyna Niewiadoma-Phinney, Agnieszka Skalniak-Sójka (obie CANYON//SRAM zondacrypto), Karolina Perekitko (Mayenne Monbana My Pie) oraz Marta Jaskulska (Human Powered Health)

Pogoda

Dla zawodniczek lubiących ciepłą, słoneczną pogodę nie mamy dobrych informacji. Prognozy na najbliższy tydzień mówią o przelotnych opadach i to podczas każdego etapu. Temperatura ma oscylować w okolicach 20 stopni Celsjusza.

Transmisja

Wszystkie etapy dostępne będą nie tylko za pośrednictwem Max/Player, lecz także w przekazie telewizyjnym w Eurosporcie. Pierwsze 2 etapy będą transmitowane na żywo na Eurosporcie 2, pozostałe w pierwszym kanale Eurosportu od następujących godzin:

1. etap: 12:45 (Eurosport 2)
2. etap: 15:30 (Eurosport 2)
3. etap: 15:30 (Eurosport 1)
4. etap: 15:30 (Eurosport 1)
5. etap: 15:30 (Eurosport 1)
6. etap: 16:30 (Eurosport 1)
7. etap: 13:30 (Eurosport 1)

Lista startowa La Vuelta Femenina 2026:

Data powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułPuchar Prezydenta Grudziądza 2026: Relacja z 4. etapu [na żywo]
Następny artykułGiro d’Italia 2026: Poznaliśmy oficjalny skład Team Jayco AlUla
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Przepraszam, ale nazywanie tego wyścigu „wielkim tourem” (w dodatku „pierwszym w sezonie”) pokazuje do jak wielkich absurdów prowadzi robienie kurtyzany z logiki, z pobudek czysto ideolo (to nawet nie przytyk do autora tekstu, wiem, że Eurosport tak to zapowiada). Nie deprecjonuję kolarstwa kobiecego, ale kobiety nie mają i nie będą miały nigdy żadnych prawdziwych wielkich tourów i nazywanie tak tego niczego nie zmieni.