fot. Equipo Kern Pharma

Zwycięstwem Ivána Ramiro Sosy zakończył się 3. etap Presidential Cycling Tour of Türkiye. Na szczycie Kiran kolarz Equipo Kern Pharma zameldował się przed Sebastianem Berwickiem oraz Nicolasem Breuillardem i to właśnie dzisiejszy triumfator został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Koszulkę lidera klasyfikacji Treasures of Türkiye Sprint utrzymał Michał Pomorski.

3. dnia rywalizacji w Presidential Cycling Tour of Türkiye (2.Pro) na kolarzy czekał zaledwie 132-kilometrowy etap z Marmaris do Kıran. W stosunku do dwóch pierwszych odcinków, ten jednak nie był dedykowany sprinterom, a najlepszym góralom obecnym na starcie tureckiego wyścigu. Mniej więcej w połowie etapu ulokowana została bowiem górska premia, na którą wspinaczka trwała aż 18,3 km o średnim nachyleniu 4,8%, by następnie także i do mety trzeba było pokonać iście morderczy podjazd – ten miał 9 kilometrów długości, a średnie nachylenie osiągało tam aż 9,7%! To oznaczało, że to tu miała na dobre rozpocząć się walka o klasyfikację generalną.

Zdjęcie

Niedługo po starcie zaczęły się pierwsze skoki, ale te z początku nie były skuteczne. Po 25 kilometrach jazdy tymczasem na kolarzy czekała dzisiejsza premia Treasures of Türkiye Sprint, gdzie Mustafa Tarakcı (Konya Büyükşehir Belediye Spor), podobnie jak wczoraj, ubiegł Michała Pomorskiego (ATT Investments). Polak zarobił jednak wystarczająco punktów za 2. miejsce na tym finiszu, by zachować jeszcze oczko przewagi w walce o koszulkę związaną z tymi premiami.

Kolejne skoki zobaczyliśmy już na górskiej premii, gdzie po 10 punktów sięgnął Rudolf Remkhi (Muğla Büyükşehir Belediyesi Spor Kulübü). W ten sposób 22-letni Kazach wirtualnie przejął prowadzenie w tym zestawieniu z rąk dotychczas dzierżącego czerwony trykot Michała Pomorskiego. Samotny harcownik nie miał jednak szans na nic więcej, a praca kolarzy m.in. Caja Rural – Seguros RGA sprawiła, że ten został dogoniony na 32 kilometry przed metą.

Jako kolejny do przodu ruszył Luca Colnaghi (Bardiani CSF 7 Saber), ale przyspieszenie włoskiego sprintera zostało mocno zignorowane przez resztę stawki – ta powoli szykowała się bowiem do finałowej wspinaczki do Kıran (9 km; 9,7%). U podnóża ostatniego podjazdu na atak zdecydował się Sergio Samitier (Cofidis), którego dogoniono jednak na nieco ponad 6 kilometrów przed metą. Wówczas bardzo mocno pracować zaczęli zawodnicy TotalEnergies, których liderem na ten wyścig jest Jordan Jegat.

Mniej więcej w połowie finałowej wspinaczki grupa faworytów rozpadła się na dobre. Na czele znalazł się Iván Ramiro Sosa (Equipo Kern Pharma), za którym ruszyli Kamiel Bonneu (Solution Tech NIPPO Rali), wspominany już Jordan Jegat (TotalEnergies), Alessandro Fancellu (MBH Bank CSB Telecom Fort) i Darren van Bekkum (XDS Astana Team). Na dalszych pozycjach następowały dość regularne zmiany, ale jedno było stałe aż do mety – Iván Ramiro Sosa był dziś zdecydowanie najmocniejszy i to właśnie Kolumbijczyk wygrał etap oraz został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Dla 28-latka to pierwsza wygrana od końcówki 2022 roku, kiedy to jego łupem, jeszcze jako kolarza Movistar Team, padł wyścig Tour de Langkawi.

Za plecami Kolumbijczyka w końcówce podjazdu bardzo mocno przyspieszył Sebastian Berwick (Caja Rural – Seguros RGA), który wysforował się na 2. pozycję. Ba, Australijczyk zaczął błyskawicznie niwelować stratę do uciekającego Ivána Ramiro Sosy, do którego na mecie ten stracił zaledwie 9 sekund. Etapowe podium uzupełnił dziś Nicolas Breuillard (TotalEnergies).

Wyniki 3. etapu 61. Tour of Türkiye:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułINEOS Grenadiers zmienia nazwę. Nowy sponsor tytularny i zupełnie odmienione stroje
Następny artykułTour de Romandie 2026: Dorian Godon wygrywa prolog
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
polo
polo

Jedna górka i widać jak beznadziejny poziom prezentują nasi najlepsi ćwierć-zawodowcy… nadają się na mazowieckie rundki