fot. Tour du Rwanda

Pau Martí zwycięzcą 2. etapu Tour du Rwanda. Kolarz reprezentujący NSN Development Team przejął koszulkę lidera wyścigu z rąk swojego klubowego kolegi Itamara Einhorna.

Za nami 2. dzień rywalizacji w ramach 18. edycji Tour du Rwanda. W poniedziałek na kolarzy czekał niespełna 135-kilometrowy etap z Nyamaty do Huye, a na trasie w drugiej części znalazło się kilka pomniejszych podjazdów. Jedną z największych trudności był ten prowadzący do mety – mierzył sobie 1,5 kilometra o średnim nachyleniu około 6%.

Po dość intensywnej walce o znalezienie się w odjeździe dnia, ten finalnie uformowała trójka zawodników – uciekający także i wczoraj Miguel Heidemann (REMBE | rad-net), a także Bruno Martins Lemes (Localiza Meoo / Swift Pro Cycling) i Alexander Francois Erasmus (Tshenolo Pro Cycling Team). W peletonie pracowali kolarze NSN Development Team, których z czasem wspomogła reprezentacja Erytrei, a tercet odpuszczono na niespełna 3 minuty i taka przewaga utrzymywała się przez kolejne kilometry.

Z czasem różnica zaczęła spadać za sprawą mocnej pogoni zawodników NSN Development Team, którzy najprawdopodobniej pracowali na rzecz jadącego w żółtej koszulce lidera klasyfikacji generalnej Itamara Einhorna. Dodatkowo cały czas wspierali ich Erytrejczycy jadący dla Henoka Mulubrhana – zeszłorocznego triumfatora etapu z metą w Huye.

Ostatecznie harcownicy skapitulowali na ostatnich 10 kilometrach, a następnie rozpoczęły się przygotowania do finiszu z dużej grupy. Trudności końcówki sprawiły, że nie wszyscy razem do niej dotarli, niemniej to właśnie sprinterska potyczka zadecydowała o losach etapu. Ten zgarnął Pau Martí (NSN Development Team), który w ten sposób został nowym liderem klasyfikacji generalnej. 2. metę przeciął Henok Mulubrhan (Reprezentacja Rwandy), a etapowe podium uzupełnił Mauro Cuylits (Lotto – Groupe Wanty).

Jutro kolarze wjadą na niemal 2600 metrów nad poziomem morza, a zatem można się spodziewać, że po raz pierwszy stawka mocniej się podzieli.

Wyniki 2. etapu 18. Tour du Rwanda:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułJonas Vingegaard rozpocznie sezon 2026 wcześniej! Duńczyka zobaczymy w Paryż-Nicea
Następny artykułDemi Vollering z apelem do UCI: „Teraz naprawdę chcę Il Lombardię dla kobiet”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze