fot. Volta ao Algarve.

Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) triumfował na trasie 2. etapu portugalskiego wyścigu etapowego Volta ao Algarve 2026. Tuż za nim przyjechali Juan Ayuso (Lidl – Trek) i João Almeida (UAE Team Emirates – XRG). Prowadzenie w klasyfikacji generalnej objął Juan Ayuso.

Inauguracyjny odcinek portugalskiej etapówki był dedykowany sprinterom, natomiast czwartkowy etap organizatorzy przeznaczyli dla górali i faworytów do zwycięstwa w klasyfikacji końcowej. Był to etap z podjazdem na metę – Alto da Foia – Monchique (1. kategoria – 8,8 km ; 6,2%). Po drodze były jeszcze trzy inne wspinaczki (wszystkie z oznaczeniem 3. kategorii). Łącznie do pokonania było nieco ponad 147 kilometrów.

Ucieczkę dnia utworzyło ośmiu zawodników: Gorka Sorarrain (Caja Rural – Seguros RGA), Enzo Leijnse (Anicolor / Campicarn), Iker Bonillo (Feira dos Sofás – Boavista), German Nicolás TivaniTomas Contte (Aviludo – Louletano – Loulé), Leangel Rubén Linarez (Tavfer-Ovos Matinados-Mortágua), Hugo Nunes (Credibom / LA Alumínios / Marcos Car) oraz Alexandre Montez (Feirense – Beeceler). Panowie szybko wyrobili sobie blisko 4 minuty przewagi nad peletonem.

Na lotnej premii Paderne triumfował Iker Bonillo, z kolei górską premię Picota (1,4 km ; 7,9%) na własną korzyść rozstrzygnął Tomas Contte. Mijały kolejne kilometry, a peleton prowadzony przez Lidl – Trek i UAE Team Emirates – XRG powoli odrabiał straty. 65 kilometrów przed metą ucieczka miała 1 minutę i 20 sekund zapasu nad główną grupą.

Jako pierwsi z czołówki odpadli Montez, Linarez oraz Bonillo. Tymczasem rozpoczęła się wspinaczka na Castelo de Alferce (4,3 km ; 6,1%). Ucieczka zdołała wjechać na szczyt przed peletonem, a kolejną górską premię wygrał Tomas Contte. Gdy wydawało się, że główna grupa „wchłonie” za chwilę ucieczkę, kolarze z czołówki powiększyli swoją przewagę z kilkunastu sekund do minuty. Do mety pozostało mniej niż 30 kilometrów.

Defekt zanotował Laurens De Plus (INEOS Grenadiers), natomiast z ucieczki odpadli Tivani, Leijnse oraz Nunes. Na górskiej premii Casais (2 km ; 7,9%) najlepszy okazał się Tomas Contte, który potem poczekał na peleton. Najdłużej z przodu utrzymał się Gorka Sorarrain, ale dogoniono go na 15 kilometrów do mety. Lotny finisz Casais wygrał Toms Skujiņš (Lidl – Trek). Na kolejnej lotnej premii – Serenada – najlepszy był z kolei Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG). W międzyczasie kraksę zaliczył Tiago Antunes (Efapel Cycling).

Rozpoczęła się finałowa wspinaczka – Alto da Foia – Monchique (1. kategoria – 8,8 km ; 6,2%). Tempo narzucała ekipa Lidl – Trek. W peletonie jechało około 40 zawodników. Za tempo odpowiedzialny był Carlos Verona (Lidl – Trek). Panowie wjechali na ostatnie 5 kilometrów, a grupa faworytów zredukowała się do około 25 kolarzy. Nadal brakowało zdecydowanych ataków. W końcu przyspieszyli Juan Ayuso (Lidl – Trek), Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team), João Almeida (UAE Team Emirates – XRG) i Jarno Widar (Lotto Intermarché). Kraksę zanotował z kolei Brandon McNulty. 3 kilometry przed metą z przodu jechali Almeida, Ayuso i Seixas. Kłopoty miał João Almeida.

Wkrótce do czołówki dołączyli Oscar Onley (INEOS Grenadiers) i Matthew Riccitello (Decathlon CMA CGM Team). Amerykanin narzucił swoje tempo. Rozpoczął się ostatni kilometr. Swojej szansy szukał João Almeida. Ostatecznie w końcówce najmocniejszy okazał się Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team). Drugie miejsce zajął Juan Ayuso (Lidl – Trek), a trzeci był João Almeida (UAE Team Emirates – XRG). Nowym liderem klasyfikacji generalnej został Juan Ayuso.

Wyniki 2. etapu Volta ao Algarve 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułVuelta a Andalucia 2026: Iván Romeo wygrywa z ucieczki i przejmuje koszulkę lidera
Następny artykułOmloop Nieuwsblad 2026: Wstępna lista startowa
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Dynda
Dynda

Almeida mizernie wyglada na poczatku sezonu. Miejmy nadzieje, ze sie rozkreci, bo inaczej to nie bedzie po co ogladac Giro.

MaciekSatan
MaciekSatan

INEOS na dwóch równolegle rozgrywanych wyścigach jeździ w dwóch różnych kolorach spodenek. Tu w czarnych, w UAE Tour w białych…ki diabeł?