fot. UAE Team Emirates - XRG

Kilka dni temu Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) natknął się na niemiłą sytuację. Mistrz świata spotkał się z kibicem, który zachował się bardzo niestosownie oczekując na zdjęcie z idolem, pokazując mu środkowy palec. W obliczu coraz większych kontrowersji związanych z zaczepianiem kolarzy podczas treningu, doczekaliśmy się reakcji UAE Team Emirates-XRG.

Kolarz od wielu innych sportowców różni się tym, że trenuje praktycznie na co dzień, na publicznych drogach, wśród wielu innych ludzi. Nic dziwnego więc, że łatwo o interakcje ze swoimi idolami. Niekiedy jednak, kibice nie dochowują norm należytego zachowania, często narażając sportowców na niebezpieczeństwo. Coś takiego przydarzyło się Jonasowi Vingegaardowi (Visma | Lease a Bike), który upadł w obliczu „pościgu” jadącego tuż za nim kibica.

O ile incydent z udziałem Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates-XRG) zakończył się tylko na niemiłej interakcji, to wzbudził kolejne głosy w dyskusji o bezpieczeństwie kolarzy na treningu. W obliczu nieprzyjemnych doświadczen jego największego rywala, UAE Team Emirates-XRG zareagowało i obwieściło, że za mistrzem świata będzie podążać motocykl. Całą sytuację i jej pokłosie skomentował menadżer drużyny z Emiratów, Matxin Fernandez:

Postanowiliśmy, że za Tadejem będzie jechał motocykl, tak aby mniejsze grupki (kolarzy na treningu – przyp. red.) mogły spokojnie jechać, a samochody przejeżdzać bez robienia niepotrzebnego tłoku

Jestem pierwszym, który zawsze broniłby kibiców. Każdego dnia nasi kolarze zatrzymują się dla nich po pamiątkowe zdjęcie czy krótką rozmowę. Niemniej jednak, nie wchodzisz komuś do miejsca pracy i nie zaczynasz kamerować go, gdy jest zajęty. Dla kolarza, taką pracą jest rower, dla innych to tylko sposób na spędzanie wolnego czasu. Dla nas, to praca

– skomentował Matxin Fernandez.

Hiszpan nie omieszkał również dodać kilku gorzkich słów wobec osoby, która zaczepiła Pogačara na treningu:

Jeśli ktoś źle zareaguje na bycie nagrywanym, może jest to sprowokowane czymś, co aktualnie dzieje się wokół niego. Jeśli popełniamy błąd, przepraszamy. Ale gdy prosisz o dwie minuty czasu, a ktoś na to reaguje złością, to kto ma rację? Zdenerwowany czy ten, który kazał poczekać?

– skwitował incydent Pogačara szef jego drużyny.

Poprzedni artykułWybitny olimpijczyk w barwach Uno-X? To możliwe!
Następny artykułRemco Evenepoel: „Skurcze odczuwałem od samego początku podjazdu”
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Szkoda ze nie są tacy wygadani jak ich kolarz swoim zachowaniem doprowadza do złamania miednicy innego

Marcin
Marcin

Panie Redaktorze, w tekstach pisanych używamy formy filmować nie kamerować.
Pozdrawiam!