fot. ISU

Jedną ze sportsmenek rywalizujących podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich – Mediolan & Cortina d’Ampezzo 2026 jest Sandrine Tas – belgijska łyżwiarka szybka, która otarła się o medal w rywalizacji na 5000 metrów. 30-latkę po zmaganiach we Włoszech czeka jednak zmiana dyscypliny, albowiem od tego roku jest kolarką Lotto Intermarché Ladies.

Tydzień temu informowaliśmy Państwa o sportsmenkach, które miały przeszłość bądź nadal są powiązane z kolarstwem, a przy tym biorą udział w XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich – Mediolan & Cortina d’Ampezzo 2026. Jedną z nich jest Sandrine Tas – 30-letnia Belgijka, która dotychczas skupiała się przede wszystkim na łyżwiarstwie szybkim, aczkolwiek jednocześnie ścigająca się coraz częściej w kolarstwie szosowym. Jej dobre wyniki w tym drugim sprawiły, że ta podpisała w tym roku swój pierwszy zawodowy kontrakt, a jej nowym pracodawcą zostało Lotto Intermarché Ladies.

Sandrine udowodniła już, że może plasować się wśród najlepszych belgijskich zawodniczek w jeździe indywidualnej na czas, a na ostatnich Mistrzostwach Belgii zajęła 8. miejsce, mimo że straciła sporo na trudnym podjeździe. Sandrine jest mocna, więc jeśli uda nam się wydobyć z niej pełnię potencjału, otworzą się przed nią perspektywy na odnoszenie sukcesów w nowym sporcie. Wiek nie powinien stanowić problemu. Musimy po prostu odkryć, jaką zawodniczką jest Sandrine. Do tej pory startowała tylko w wyścigach po płaskim, ale nie wykluczamy, że może z czasem nieźle radzić sobie także na podjazdach. Z pewnością odkrywanie jej mocnych stron będzie dla nas ciekawym doświadczeniem

— powiedziała Grace Verbeke, dyrektorka sportowa Lotto Intermarché Ladies.

Nim jednak pierwsze starty na szosie, przed Belgijką jeszcze kolejne starty w ramach XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Dotychczas Sandrine Tas była 7. na dystansie 3000 metrów oraz 4. na dystansie 5000 metrów – na tym drugim do złotego medalu zabrakło jej zaledwie 0,3 sekundy, zaś do zdobycia brązowego krążka jeszcze mniej, bo 0,13 sekundy. Belgijka na mecie nie kryła łez, albowiem tak małe różnice na najdłuższym dystansie nie zdarzają się często, a ta wciąż czeka na to by zdobyć medal największej sportowej imprezy. Dotychczas jej największymi sukcesami były 3 srebrne krążki z tegorocznych Mistrzostw Europy, które odbyły się w Tomaszowie Mazowieckim. Czy przyjdzie okazja na kolejne? To nie jest pewne, bowiem Sandrine Tas ma teraz zamiar w pełni skupić się na kolarstwie.

Teraz całkowicie skupię się na kolarstwie. Przez kolejne 2 lata postawię właśnie na ten sport. Nie mówię, że nigdy więcej nie powrócę do rywalizacji na lodzie, ale na ten moment czeka mnie przerwa od łyżwiarstwa i pełne poświęcenie się kolarstwu. Zobaczymy jakie to przyniesie skutki

— mówiła Sandrine Tas w jednym z wywiadów, których udzieliła w Mediolanie.

Belgijka ma przed sobą jeszcze jedną szansę medalową podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Przed nią bowiem jeszcze wyścig ze startu wspólnego, w którym choć nie będzie faworytką, to jednak wydarzyć może się naprawdę wiele. Następnie czeka ją przerwa, a po niej debiut w barwach Lotto Intermarché Ladies.

Warto przy tym wspomnieć, że Belgijka nie jest w żadnym stopniu wyjątkowa pod kątem tego, że łączy łyżwiarstwo szybkie z kolarstwem. Kilka przypadków przedstawiłem już w tekście podlinkowanym na początku tego artykułu, ale i na tamtych lista zawodniczek lubiących rower się nie kończy. Chociażby Femke Kok, mistrzyni olimpijska na 1000 metrów, opowiadała o swojej miłości do dwóch kółek.

Bardzo lubię kolarstwo. Tak bardzo, że jeżdżę wręcz za dużo na rowerze jak na łyżwiarską sprinterkę. Czasami robię trzygodzinne przejażdżki wytrzymałościowe, gdzie przeciętny sprinter z pewnością zatrzymałby się po godzinie lub dwóch, ale u mnie się to sprawdza i nie zamierzam z tego rezygnować

— mówiła Femke Kok w jednym z przedolimpijskich wywiadów.

Poprzedni artykułTeam Visma | Lease a Bike w poszukiwaniu nowego głównego sponsora
Następny artykułUAE Tour 2026: Różnice w klasyfikacji generalnej po jeździe indywidualnej na czas
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze