Trwają właśnie XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie – Mediolan & Cortina d’Ampezzo 2026. Choć kolarstwo nie jest częścią programu tych zawodów, to wśród uczestników święta sportu znajdziemy kilka zawodniczek, które w swoim dorobku mają przygodę z rowerem. O kim mowa?
Kolarstwo to jeden z tych sportów, który jest od dekad wykorzystywany jako forma uzupełniającego treningu w wielu sportach. W przypadku sportowców uprawiających zimowe dyscypliny, ważnym jest znaleźć sobie zajęcie także na okres, kiedy brakuje śniegu. Od uzupełniania treningów do osiągania sukcesów jest jednak daleka droga, co nie zmienia faktu, że na listach startowych XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich – Mediolan & Cortina d’Ampezzo 2026 znajdziemy kilka sportsmenek, które mają w dorobku ciekawe wyniki w kolarstwie bądź nawet kontrakty z ekipami UCI.
Kelsey Mitchell
Chyba najciekawszym przypadkiem takiej sportsmenki jest Kelsey Mitchell – mistrzyni olimpijska w torowym sprincie z Tokio z 2021 roku. Kanadyjka rywalizowała na welodromach do 2024 roku, zdobywając wiele medali czy np. wygrywając keirin w ramach Ligi Mistrzów w Berlinie w 2022 roku. Z czasem jednak dziś 32-letnia sportsmenka postawiła na zmiany – najpierw spróbowała swoich sił w łyżwiarstwie szybkim, a w 2025 roku trafiła do załogi bobslejowej. To właśnie w tej dyscyplinie zobaczymy ją podczas włoskich igrzysk olimpijskich.
Łyżwiarki szybkie
Jeśli chodzi o „transfery” pomiędzy rywalizacją na rowerze, a sportem zimowym, to najczęściej te dotyczyły właśnie łyżwiarstwa szybkiego. Team Visma | Lease a Bike posiadał przez lata sekcje w obu tych dyscyplinach, czego efektem był m.in. szosowy debiut Carlijn Achtereekte – mistrzyni olimpijskiej z Pjongczangu. Podczas tegorocznych igrzysk olimpijskich na torze lodowym zobaczymy niejedną zawodniczkę powiązaną w przeszłości z kolarstwem – najlepszym przykładem jest wielka gwiazda panczenów, czyli Martina Sáblíková, która w 2012 roku reprezentowała barwy Dolmans – Boels Cycling Team (dzisiejsze Team SD Worx – Protime), a która ma w swoim dorobku m.in. 12 tytułów szosowej mistrzyni Czech czy 9. miejsce podczas Mistrzostw Świata z 2012 roku w jeździe indywidualnej na czas elity.
Na lodzie zobaczymy także zawodniczkę, która wciąż ściga się na szosie. Sandrine Tas, 30-letnia Belgijka, trafiła w tym roku do Lotto Intermarché Ladies, a zatem ekipy drugiej dywizji. Nim jednak zobaczymy ją na starcie 1. wyścigu w tym sezonie, najpierw ta skupiona jest na swoim olimpijskim występie. Ponadto z ekipami UCI związane w przeszłości były m.in. Amerykanka Mia Kilburg (5 sezonów w DNA Pro Cycling) czy Maryna Zueva – dwukrotna medalistka mistrzostw Białorusi posiadała angaż w zespole zarejestrowanym w UCI w sezonie 2021.
Warto też wspomnieć o Antoinette Rijpma-de Jong. 6-krotna mistrzyni świata i 4-krotna medalistka olimpijska nigdy nie ścigała się co prawda zawodowo, ale jest m.in. aktualną mistrzynią Holandii amatorek czy wygrała przed rokiem kryterium kolarskie w Zevenbergen. Jak widać zatem świat kolarstwa i panczenów cały czas intensywnie się przenika.
Ruchy w drugą stronę
To, że na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich – Mediolan & Cortina d’Ampezzo 2026 mamy kilka sportsmenek, które w przeszłości, a nawet obecnie, mają związek z kolarstwem to jedno, ale i w drugą stronę mieliśmy niejeden ruch. Zapewne każdy kibic kolarstwa doskonale wie, że Primož Roglič (Red Bull – BORA – hansgrohe) w przeszłości był skoczkiem narciarskim, Anton Palzer (w latach 2021-25 Red Bull – BORA – hansgrohe) uprawiał narciarstwo górskie, a i były przykłady pokroju wspominanej już Carlijn Achtereekte. Jak widać zatem pewne transfery istnieją, choć z pewnością nie są to łatwe zabiegi – takich rzeczy jak odpowiednia technika czy doświadczenie nie zawsze da się nadrobić.




