Niedawno informowaliśmy Was o poważnych skutkach kraksy Madsa Pedersena (Lidl – Trek) na trasie 1. etapu Volta a la Comunitat Valenciana. Dużo mówiło się o tym, że Duńczyk może przez to stracić najważniejsze wiosenne wyścigi. Teraz głos w tej sprawie zabrał dyrektor sportowy Lidl – Trek, Kim Andersen.
Co prawda Mads Pedersen wrócił już do „treningów” na trenażerze, ale bardziej chodzi tutaj o to, aby Duńczyk miał regularny rozruch, dlatego w jego stanie absolutnie nie można tego nazwać stuprocentowymi treningami. Kim Andersen w rozmowie z feltet.dk opowiedział nieco szerzej o aktualnej sytuacji Madsa Pedersena oraz jego szansach na występy w Ronde van Vlaanderen i Paryż – Roubaix (właściwie Paryż – Roubaix Hauts-de-France).
Nie wierzę, że wystartuje, jeśli nie będzie w 100% gotowy. Jeśli nie jest gotowy, nie może wystartować. Jako zespół możemy go tylko wspierać, tak bardzo, jak tylko się da. Wiemy, że jest wystarczająco silny i zrobi wszystko, by być gotowym. Jest raczej odwrotnie: czasem musimy go trochę spowolnić. To nie jego postawa, aby siedzieć i płakać. Tkwienie w nieszczęściu nie pomaga. Musimy zrobić wszystko, by przygotować go jak najszybciej, a potem zobaczymy, kiedy to nastąpi i jakie cele są możliwe do osiągnięcia. W razie potrzeby po prostu wyznaczymy nowe cele
– mówi Kim Andersen.
Dyrektor sportowy niemieckiej formacji w tej samej rozmowie odniósł się również do tego, iż utalentowany Duńczyk pojawił się już na trenażerze, dokładnie to wyjaśniając. Nie jest to żaden wyznacznik, że Mads szybko dojdzie do pełnej sprawności i pojawi się na liście startowej najważniejszych wiosennych wyścigów.
To tylko po to, aby pobudzić krew. To nie jest trening. Jego nogi i biodra nie są kontuzjowane, więc oczywiście może usiąść na rowerze treningowym, ale nie jest to trening. Ma to na celu pobudzenie krążenia, co pomaga w procesie gojenia
– kończy dyrektor sportowy Lidl – Trek.
Trudno zatem prognozować, kiedy dokładnie Mads powróci do rywalizacji na najwyższym poziomie. Mamy oczywiście nadzieję, że nastąpi to, jak najszybciej, ale nawet jeśli Duńczyk wystartuje w swoich ulubionych wyścigach, ciężko będzie mu nawiązać równorzędną walkę z innymi faworytami. Przypomnijmy, że w sezonie 2025 zawodnik Lidl – Trek był 2. w Ronde van Vlaanderen oraz 3. w Paryż – Roubaix.









