Nairo Quintana (Movistar Team) podczas Tour of Oman udzielił enigmatycznego wywiadu, w którym przyznał, że czas nie działa na jego korzyść i nie ma dla niego zbyt wielu perspektyw na przyszłość.
Kolumbijczyk po ciężkich ostatnich latach naznaczonych wpadką dopingową oraz innymi problemami przyznał, że jego czas w kolarstwie dobiega końca. Nie mówił wprost o zakończeniu kariery, ale jego słowa mogą mieć taki właśnie wydźwięk, zwłaszcza, że mówimy o 36-letnim kolarzu, który od 4 sezonów nie triumfował w żadnym wyścigu.
Ciągle przybywa nam lat i zbieramy coraz więcej doświadczenia, jesteśmy też dojrzalsi jako ludzie. Czas zrozumieć, że niewiele nam zostało i że trzeba zacząć myśleć też o innych rzeczach.
Te słowa mogą sugerować, że Nairo Quintana przygotowuje się do zawieszenia roweru na kołku, choć sam triumfator dwóch wielkich tourów tego nie przyznaje, stwierdzając, że nie podjął żadnej decyzji. Co więcej, skupia się na obecnym sezonie, który rozpoczął w dobrym samopoczuciu.
Zobaczymy, jak potoczy się sezon i wtedy zdecydujemy, co robić, ale na razie czuję się dobrze, mam dobre samopoczucie i mam nadzieję, że uda mi się uniknąć kontuzji. Instynkt wciąż we mnie jest i pragnę w tym roku coś wygrać lub chociaż stanąć na podium
— stwierdził Nairo Quintana, który zawodowo ściga się od 2009 roku (z przerwą w 2023 roku).








