Fot.: Team Flanders - Baloise / Luc Claessen / Getty Images

Za nami 1. etap Etoile de Bessèges. O wygraną długo walczyli uciekinierzy, a ostatni z nich, Victor Vercouillie z Team Flanders – Baloise, został złapany dopiero na ostatnich 300 metrach. Belgijski zespół i tak miał jednak powody do zadowolenia – z peletonu po zwycięstwo sięgnął bowiem jego klubowy kolega Tom Crabbe.

Na inaugurację 56. edycji Etoile de Bessèges organizatorzy wyścigu przygotowali niemalże całkowicie płaski etap wokół Bellegarde. Na trasie znalazł się tylko jeden podjazd, za to pokonywany 3-krotnie – Côte de la Méditerranée (700 m; 7,9%). Ten był jednak kluczowym punktem dnia – to na jego szczycie ulokowana została bowiem meta tego etapu.

fot. ProCyclingStats

Do rywalizacji przystąpiło dziś 110 kolarzy reprezentujących 16 zespołów, w tym 1 Polak – Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). Na zabranie się w pierwszą ucieczkę w wyścigu zdecydowali się Victor Vercouillie (Team Flanders – Baloise), Léandre Huck (Van Rysel Roubaix), Jaakko Hänninen (Nice Métropole Côte d’Azur) oraz Niels Aebersold (Elite Fondations Cycling Team). Czwórka wypracowała sobie maksymalnie 5 minut przewagi, a obie górskie premie wygrał pierwszy z wymienionych zawodników.

Z czasem różnica zaczęła spadać – w peletonie pracowały głównie francuskie ekipy, tj. Groupama – FDJ United i Decathlon CMA CGM Team, które chciały pokazać się z dobrej strony przed własną publicznością. Ich wysiłki nie były jednak wystarczające i na 25 kilometrów przed metą uciekinierzy cały czas utrzymywali ponad 2,5 minuty przewagi. Niedługo później jednak siła odjazdu zmalała – odpadł z niego Jaakko Hänninen, a zatem na czele pozostało tylko 3 kolarzy.

Uciekinierzy nie mieli jednak zamiaru się poddawać i cały czas utrzymywali zapas, który pozwalał im na marzenia o wygraniu etapu. 4,5 kilometra przed metą z walki o takowy odpadł Nils Aebersold, ale i Victor Vercouillie oraz Léandre Huck zachowali już tylko 25 sekund przewagi. W obliczu finałowej wspinaczki na Côte de la Méditerranée (700 m; 7,9%) to było za mało.

Ostatnie kilkaset metrów na czele rozpoczął już tylko Victor Vercouillie, ale Belg został wchłonięty przez grupę na 300 metrów przed metą. Wówczas na atak zdecydował się Lukáš Kubiš (Unibet Rose Rockets), za którym utrzymał się tylko Tom Crabbe (Team Flanders – Baloise). Mistrz Słowacji niejako rozprowadził 20-letniego Belga, a ten sięgnął po sensacyjne zwycięstwo – dla jego zespołu to pierwszy taki sukces od ponad 1,5 roku!

Wyniki 1. etapu 56. Etoile de Bessèges:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułGarmin Varia RearVue 820 – najbardziej zaawansowany i najmocniejszy radar wsteczny z tylnym światłem
Następny artykułVolta a la Comunitat Valenciana 2026: Biniam Girmay otwiera wyścig
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze