Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Holenderska formacja Team Visma | Lease a Bike nie ma na swoim koncie najlepszego okienka transferowego. Z drużyną pożegnali się m.in. Olav Kooij, Cian Uijtdebroeks, Dylan van Baarle, Tiesj Benoot i Attila Valter, natomiast w ich miejsce ściągnięto kilku solidnych zawodników, takich jak Davide Piganzoli, Timo Kielich, Bruno Armirail czy też Filippo Fiorelli. Teraz wyjaśnia to Grischa Niermann – dyrektor sportowy i szef działu wyścigów w Team Visma | Lease a Bike.

Nie da się ukryć, że holenderski zespół jest uważany za jedną z najlepszych drużyn w stawce i trudno się z tym nie zgodzić. Rekrutacja na sezon 2026 zdaniem wielu kibiców nie była jednak w ich przypadku zbyt udana, ale warto przyjrzeć się temu nieco bliżej. Ekipa, w której ściga się m.in. Jonas Vingegaard postawiła przede wszystkim na solidność oraz ograniczenie ryzyka występowania nadmiaru kontuzji w ciągu szosowego sezonu. Z racji tego zdecydowano się na sprowadzenie zawodników, którzy zdaniem kierownictwa holenderskiego zespołu są w stanie to zapewnić. W podcaście Beehive opowiedział o tym Grischa Niermann.

Oczywiście, myśleliśmy o tym, jak możemy ulepszyć zespół. W 2024 oraz niestety również w 2025 roku, wypadki i kontuzje odgrywały u nas znaczącą rolę. Z tego powodu przyjrzeliśmy się zawodnikom, którzy – przynajmniej w swojej najnowszej historii – byli stabilni przez cały rok, mają sporą liczbę dni wyścigowych w każdym sezonie i omijają ich choroby oraz kontuzje. Była to jedna z kwestii, które braliśmy pod uwagę

– mówi Niermann.

Choć do holenderskiej ekipy nie sprowadzono mocnych nazwisk, ta postawa wydaje się całkiem logiczna. Dodatkowo zespół świadomie zdecydował się na lekkie odmłodzenie kadry.

Kilku starszych zawodników opuściło zespół i zostali zastąpieni przez młodych kolarzy, z zespołu rozwojowego. Tak też pracujemy i chcemy tak pracować

– kontynuuje szef działu wyścigów w Team Visma | Lease a Bike.

Z którym z zawodników było się najciężej pożegnać? Nikogo nie zaskoczy chyba fakt, że będzie to Olav Kooij, ale Visma nie chciała stawać mu na drodze do rozwoju i osiąganiu wielkich sukcesów w sprinterskich pojedynkach, głównie w Tour de France. Na francuską imprezę absolutnym liderem holenderskiej formacji jest Jonas Vingegaard i żadne zmiany w tym aspekcie nie wchodziły w grę.

Wiedzieliśmy, że trudno będzie utrzymać Olava Kooija, bo zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że chce jechać na Tour de France – z pociągiem sprinterskim, jako lider. Mamy już Jonasa, który może wygrać klasyfikację generalną. To skomplikowane połączenie. Niemożliwe? Pewnie nie, ale dla nas było to trudne, by dać Olavowi to, czego – słusznie – chce

– wyjaśnia Niermann.

Na samym końcu były kolarz (zawodową karierę zakończył w 2012 roku) skomentował poszczególne transfery Team Visma | Lease a Bike na sezon 2026.

Szukaliśmy talentów, takich jak Davide Piganzoli, ale szukaliśmy też zawodników, którzy w określonych momentach wniosą do zespołu doświadczenie, tak jak Owain Doull oraz Bruno Armirail. Szukaliśmy ludzi, którzy mogą pomóc Brennanowi. Uważamy, że jest jednym z najlepszych sprinterów na świecie, zwłaszcza w trudnych wyścigach, gdy sprint prowadzi lekko pod górę. Wierzymy, że Filippo Fiorelli odegra na tej płaszczyźnie dużą rolę

– kończy dyrektor sportowy Team Visma | Lease a Bike.

Z zaciekawieniem przyjdzie nam spoglądać w stronę sezonu 2026 i poczynań holenderskiej drużyny oraz jej nowych nabytków. Pierwsze wyścigi już niedługo, zatem przekonamy się, jak te transfery sprawdzą się w praktyce.

Poprzedni artykułLekarz sportowy o Woucie van Aercie: „Prawdopodobnie wiosna nie jest zagrożona”
Następny artykułStroje męskich drużyn kolarskich, w tym UCI World Tour, na sezon 2026 [galeria]
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze