Foto: Giro d'Italia Women / La Presse

Przez kilka ostatnich lat tekst o Team SD Worx – Protime byłby tym, w którym opisywana byłaby najlepsza ekipa świata. Teraz jednak stan rzeczy zmienił się, a po odejściu Demi Vollering to FDJ-SUEZ zostało światową jedynką. Holenderski zespół spadł jednak „jedynie” na 2. miejsce i cały czas ma ambicje, by powrócić na tron. Czy stanie się to już w 2026 roku?

Za Team SD Worx – Protime bardzo specyficzny sezon – po latach dominacji holenderska formacja musiała odnaleźć się w nowej rzeczywistości, w której jej kolarki nie kontrolowały już wydarzeń w światowym peletonie. Wciąż była to najskuteczniejsza drużyna świata, zwłaszcza za sprawą niesamowitej Loreny Wiebes, ale jednocześnie w najważniejszych wyścigach, to inne zespoły sięgały po triumfy w klasyfikacjach generalnych. Sporą w tym rolę odegrała gorsza dyspozycja Lotte Kopecky, ale mimo takowej Team SD Worx – Protime wciąż był drugą siłą świata. Jeśli była mistrzyni świata wróci do dawnej dyspozycji, to kto wie – może i holenderski zespół znów stanie się światową jedynką? Szanse na to są niemałe, zwłaszcza, że włodarzom tego zespołu udało się utrzymać praktycznie cały swój skład na kolejny rok.

Transfery? Bez ścigania w sezonie 2025 z ekipą pożegnała się Chantal van den Broek-Blaak, odeszły także w żaden sposób nie stanowiące o sile Team SD Worx – Protime 3 inne zawodniczki – Skylar Schneider, Laura Stigger oraz Geerike Schreurs. W ich miejsce sprowadzono 2 kolarki, które mogą wnieść zdecydowanie więcej jakości – do holenderskiej ekipy przechodzi bardzo utalentowana Nienke Vinke oraz mająca za sobą sezon życia Valentina Cavallar. Skład ponownie wygląda zatem imponująco i dam sobie uciąć palca, że ekipa ta zakończy ten rok z największą liczbą zwycięstw w całym kobiecym kolarstwie. Czy jednocześnie da to 1. miejsce w rankingu? Tu mam pewne wątpliwości.

Główne gwiazdy Team SD Worx – Protime na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Po sezonie 2023 pojawiły się ogromne oczekiwania związane z występami Lotte Kopecky. Belgijka, dotychczas znana przede wszystkim ze swojej dynamiki i świetnych występów w klasykach, stała się faworytką największych wyścigów świata po 2. lokacie w Tour de France Femmes, a rok później udało jej się potwierdzić swoją klasę m.in. 2. miejscem w Giro d’Italia Women. Niestety 2025 rok był dla byłej mistrzyni świata bardzo pechowy – wypadki, kontuzje i choroby sprawiły, że finalnie 30-latka nie ukończyła żadnej etapówki w czołowej „10”. Wydaje się, że drugi raz coś takiego nie może się zdarzyć, a ta musi powrócić do ścisłej czołówki.

Pod nieobecność Belgijki, za wyniki dla Team SD Worx – Protime odpowiedzialna była Anna van der Breggen. 35-letnia Holenderka powróciła po kilku latach do ścigania i potrafiła być m.in. 3. w Vuelta España Femenina, 6. w Giro d’Italia Women i 11. w Tour de France Femmes. Cóż, weteranka szos nie jest już taką dominatorką, jak przed laty, ale cały czas nie można jej ignorować, a ta jest praktycznie gwarantem jazdy na pewnym solidnym, a wręcz bardzo dobrym poziomie.

W nieco mniejszych etapówkach o zwycięstwa bić powinny się Mischa Bredewold i Nienke Vinke. Obie Holenderki z roku na rok są coraz mocniejsze i z czasem trzeba się spodziewać, że w ich dorobku pojawi się premierowy triumf w worldtourowym wyścigu wieloetapowym. Takowy ma już w swoim dorobku za to Marta Lach, która choć często pomaga, to cały czas potrafi wykorzystywać swoje szanse. W razie otrzymywania takowych, wysoko bywać mogą też Valentina Cavallar, Steffi Häberlin czy Julia Kopecký.

Nie zapominam także o Lorenie Wiebes – triumfatorka tegorocznego Simac Ladies Tour jest w stanie zdominować każdy wyścig, w którym nie znajdują się większe podjazdy. Holenderka nie boi się mniejszych hopek, lubi bruki, a i na czas jest w stanie zameldować się na tyle wysoko, by ewentualne straty odrobić z nawiązką dzięki bonifikatom na pozostałych etapach.

b) na sprinty:

Lorena Wiebes jest absolutną królową światowego peletonu w temacie finiszów z peletonu. 118 zawodowych zwycięstw w wieku 26 lat musi robić wrażenie – w tym tempie Holenderka może dogonić mającą 258 takich sukcesów w dorobku Marianne Vos. Lorena Wiebes z pewnością nie zamierza zwalniać, a przy tym widać po niej, że wygrywanie cały czas sprawia jej ogromną satysfakcję. Wydaje się, że na ten moment w peletonie nie ma kolarki, która potrafiłaby ją pokonać, choć po cichu trzeba wierzyć, że płaskie finisze będą w nowym roku choć troszkę ciekawsze – tak ogromna dominacja z pewnością zabija emocje.

Tak, gdzie nie wystartuje Lorena Wiebes, dla holenderskiej ekipy zafiniszować mogą Lotte Kopecky, Barbara Guarischi czy Marie Schreiber. Nie oczekiwałbym tu wielu zwycięstw odnoszonych za sprawą walki z dużej grupy, ale nie można zignorować także i tych kolarek Team SD Worx – Protime.

c) na klasyki:

Na brukach wielką liderką holenderskiego zespołu powinna pozostać Lotte Kopecky, która w optymalnej formie jest w stanie wygrać praktycznie każdy z zimowych i wiosennych klasyków. Tam, gdzie stawka nie przerzedzi się wystarczająco, praktycznie jak po swoje finiszować będzie Lorena Wiebes, a o wygraną pokusić może się wówczas także nasza Marta Lach czy Barbara Guarischi, Femke Gerritse oraz Blanka Vas. Na trudniejszych trasach bardzo groźna potrafi być Anna van der Breggen – m.in. 7-krotna triumfatorka w Strzale Walońskiej. Do tego Ardeny to teren, w którym obecnie o najwyższe laury bije się mająca coraz bogatszy dorobek Mischa Bredewold, a być może także Nienke Vinke z czasem dołączy do swoich kolarek w walce o triumfy.

d) na czasówki:

W szeregach Team SD Worx – Protime znajdziemy niejedną medalistkę największych imprez. Aktualną wicemistrzynią świata jest Anna van der Breggen, mistrzynią Europy przed rokiem była Lotte Kopecky, w tym roku zaś na Starym Kontynencie brąz zdobyła Mischa Bredewold. Bardzo mocno czasówkę przejechać potrafi Lorena Wiebes, tytuły mistrzowskie w swoich krajach zdobywały Julia Kopecký i Marie Schreiber, a i nasza Marta Lach potrafi pojechać bardzo dobrze podczas tego typu rywalizacji.

e) kolarki, na które warto zwrócić uwagę:

Jako polski kibic musze jeszcze raz zwrócić uwagę na naszą Martę Lach. Budząca swoją osobowością uśmiech u każdego, kto ją spotka, 28-letnia zawodniczka potrafi osiągać naprawdę wielkie rzeczy, a gdy zdrowie pozwoli, to stać ją na niejedno zwycięstwo w sezonie. Tych w swoim dorobku Polka ma już 15, w tym w 2025 roku udało jej się dołożyć kolejne 2.

Jeśli zaś chodzi o zagraniczne kolarki, to bardzo interesującą postacią jest dla mnie Blanka Vas. Znana nie tylko z szosy, ale i przełajów, Węgierka ściga się w bardzo specyficzny sposób – potrafi długimi miesiącami pozostawać całkowicie niewidoczna, by nagle przypomnieć o sobie pięknym zwycięstwem. Niech najlepszym dowodem na to będą tegoroczne wyniki 24-latki – ta dwukrotnie wygrywała, była 2. w worldtourowym Trofeo Alfredo Binda, zaś jej 4. najlepszym rezultatem jest… 22. pozycja na etapie Tour de Suisse Women. Wszystko albo nic – Węgierce nie wolno dać palca, bo ta wówczas bierze całą rękę.

Skład Team SD Worx – Protime na sezon 2026:

🇳🇱 – Lorena Wiebes, Mischa Bredewold, Anna van der Breggen, Nienke Vienke, Femke Gerritse, Femke Markus, Lisa van Belle
🇮🇹 – Barbara Guarischi, Elena Cecchini
🇧🇪 – Lotte Kopecky
🇵🇱 – Marta Lach
🇭🇺 – Blanka Vas
🇱🇺 – Marie Schreiber
🇨🇭 – Steffi Häberlin
🇨🇿 – Julia Kopecký
🇦🇹 – Valentina Cavallar
🇳🇿 – Mikayla Harvey

Podsumowanie

Team SD Worx – Protime ma wszystko, co potrzebne by znów być światowym numerem 1. Oczywiście – nie będzie to już taka dominacja, jak w poprzednich latach, a i zagrać musi całkiem sporo rzeczy, by faktycznie powrócić na tron, ale odpowiednia dyspozycja Loreny Wiebes i Lotte Kopecky, doświadczenie Anny van der Breggen oraz rozwój młodych kolarek może być tym, co da włodarzom holenderskiej formacji mnóstwo radości. Team SD Worx – Protime nie umarło – to wciąż potężny zespół, którego nie wolno ani na chwilę ignorować.

Poprzedni artykułŁukasz Owsian kończy karierę
Następny artykułSantos Women’s Tour Down Under 2026: Dwie Polki na liście startowej
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze