Fot.: Tour de Wallonie & GP de Wallonie

Swojego czasu zarówno Lotto Dstny, jak i Intermarché – Wanty – Gobert potrafiły się plasować w czołowej „10” rankingu UCI. Z czasem jednak nastąpił wyraźny regres, a także problemy ze znajdowaniem sponsorów, które finalnie doprowadziły do fuzji obu ekip. Czy ta sprawi, że powstałe na jej bazie Lotto-Intermarché ponownie stanie się jednym z mocniejszych zespołów? Przyjrzyjmy się temu w ramach naszej zapowiedzi.

Lotto Dstny – 9. miejsca w rankingach za sezony 2023 i 2024, a następnie fatalny 2025 rok, który belgijska ekipa już bez drugiego sponsora tytularnego, zakończyła na dopiero 23. pozycji w zestawieniu przygotowywanym przez UCI, czego pokłosiem była nota 3/10 w naszym podsumowaniu. Intermarché-Wanty – 5. lokata za sezon 2022, a później stopniowy regres, którego finałem było dopiero 24. miejsce w rankingu za 2025 rok i najgorsza możliwa ocena, czyli 1/10 w podsumowaniu. Widać zatem jak na dłoni, że oba zespoły mają za sobą naprawdę nieudany rok, a ratunkiem dla nich ma być fuzja, dzięki której ma się udać zabezpieczyć zespół zarówno finansowo, jak i pod kątem jakości składu. Cóż, medialnie donosi się, że Intermarché-Wanty pozostawiło za sobą ponad 2 miliony euro długów, które miały być spłacane m.in. poprzez sprzedaż kolarzy, w Lotto podobno też płynności finansowej momentami brakowało, zatem bez wątpienia pod tym kątem jest to pewien ratunek. Gorzej wygląda temat w kwestii składu – fuzja sprawiła, że trzeba było połączyć 2 składy w 1, a wielu zawodników musiało szukać nowego pracodawcy. Nowopowstała formacja jednocześnie nie zgarnęła 30 najlepszych sportowców, a wszystkich tych, którzy mieli ważne umowy z Lotto na sezon 2026, a także jedynie część spośród zawodników z Intermarché-Wanty – w dodatku niekoniecznie tych, na których im zależało, bowiem inne zespoły wybrali m.in. Biniam Girmay, Gerben Thijssen czy Louis Barré.

Jeśli chodzi o transfery przychodzące, to aż 29 z 30 kolarzy pochodzi z jednej z dwóch ekip, które połączyła fuzja. Jedynym sportowcem z zewnątrz jest Matthew Fox – 23-letni Australijczyk, który przychodzi z Veloce Club Rouen 76, aczkolwiek i ten był już na stażu w Lotto. Lista odchodzących jest za to zdecydowanie dłuższa i obok wspomnianych już zawodników z Intermarché-Wanty warto też wspomnieć, że z Lotto do innych ekip przeszli m.in. Alec Segaert, Brent Van Moer, Arjen Livyns czy Henri Vandenabeele. Być może będę nudny, ale u progu nowego okresu trzyletniego, wyjątkowo dużo zespołów wyraźnie się osłabiło i będzie go rozpoczynało walcząc o utrzymanie, aniżeli budując sobie bezpieczną przewagę. Nie mówię, że belgijska formacja jest liderem w „walce o spadek”, ale tegoroczne okienko w jej wykonaniu bez wątpienia nie było najbardziej jakościowym w historii.

Główne gwiazdy Lotto-Intermarché na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Jeśli chodzi o największe wyścigi świata, to Lotto-Intermarché ma tak naprawdę 2 kolarzy, z którymi może wiązać nadzieję, ale przy obu da się postawić sporo znaków zapytania. Z jednej strony jest bowiem Lennert Van Eetvelt, który wygrał już w karierze 2 etapówki kategorii UCI World Tour, ale 24-letni Belg w sezonie 2025 był cieniem siebie z powodu poważnych kontuzji i nie wiadomo w jakiej dyspozycji powróci do ścigania w nowym roku. Drugim potencjalnym liderem jest z kolei 20-letni Jarno Widar, który jest jednym z największych talentów świata, aczkolwiek jednocześnie póki co Belg nie miał okazji do konfrontowania się z najlepszymi zawodnikami świata, a zatem nie wiadomo jak przebiegnie jego proces przejścia z rywalizacji w młodzieżowym peletonie do zmagań z gwiazdami elity.

Poza wymienioną wyżej dwójką zespół może liczyć na solidnego w mniejszych wyścigach Georga Zimmermanna, wchodzącego do seniorskiego kolarstwa, 20-letniego Simone Gualdiego oraz okazyjnie przewijającego się przez drugie dziesiątki Larsa Crapsa. Na szczęście dla Lotto-Intermarché istnieją także wyścigi etapowe, które nie opierają się na walce na podjazdach – w ten sposób worldtourowy triumf w sezonie 2025 zanotował Arnaud De Lie, który wygrał Renewi Tour. O punkty w tego typu imprezach powalczy bez wątpienia nie tylko 23-letni Belg, ale i Jenno Berckmoes, Jenno Berckmoes, Luca Van Boven czy być może nawet debiutujący na poziomie UCI World Tour 32-letni Toon Aerts.

b) na sprinty:

Lotto-Intermarché ma w swoich szeregach jedną gwiazdę i jest nią Arnaud De Lie. Belg świetnie potrafi finiszować nie tylko z peletonu, ale i w nieco trudniejszych wyścigach, a przez to jest gwarantem niejednego sukcesu na przestrzeni sezonu. Jednocześnie bez wątpienia w zespole wszyscy czekają, by ten zgarnął swój pierwszy w karierze etap wielkiego touru, którego cały czas brakuje w dorobku 23-latka.

Innymi opcjami na finisze z grupy są tacy kolarze jak Milan Menten, Lionel Taminiaux, Steffen De Schuyteneer, Mathieu Kockelmann czy Matys Grisel. O ile jednak w przypadku Arnaud De Lie jestem spokojny o to, że ten odniesie niejedno zwycięstwo, o tyle ta grupa raczej będzie mocno celebrowała każdy swój triumf, a tych potencjalnie nie będzie aż tak wiele.

c) na klasyki:

Jeśli chodzi o brukowane klasyki, to po 6. miejscu w tegorocznym Paryż-Roubaix na lidera może wyrosnąć Jonas Rutsch. 20. w tymże wyścigu był ponadto Taco van der Hoorn, a ekipa może liczyć, że dawne czasy przypomni sobie Jasper De Buyst bądź nagły progres zanotuje mistrz Europy juniorów z 2024 roku, czyli Felix Ørn-Kristoff. W odwodzie jest także Arnaud De Lie, aczkolwiek pytaniem jest czy ten znajdzie miejsce dla brukowanej kampanii w swoim zwykle bardzo mocno naładowanym kalendarzu.

Gdy ściganie przeniesie się w Ardeny i tym podobne wyścigi, do głosu dojść powinien Jarno Widar. 20-latek wygrał w tym roku m.in. młodzieżowe Liège – Bastogne – Liège, Mistrzostwa Europy do lat 23 czy Flèche Ardennaise, a takie trudne, mocno pofałdowane trasy bardzo pasują do jego charakterystyki. Innymi opcjami na tego typu wyścigi będą młodzi Vito Braet, Huub Artz, Simone Gualdi czy Robin Orins, a także nieco starsi zawodnicy jak Jenno Berckmoes, Luca Van Boven bądź Toon Aerts.

Lotto-Intermarché będzie też miało kilka opcji na te najtrudniejsze jednodniówki, rozgrywane we Włoszech czy Kraju Basków. Tam jak ryba w wodzie czuć się powinien Lennert Van Eetvelt, a o dobre wyniki bić się mogą także Georg Zimmermann bądź Lorenzo Rota.

d) na czasówki:

Będę brutalny – w szeregach belgijskiego zespołu próżno szukać kolarzy potrafiących walczyć samotnie z czasem. Chlubnym wyjątkiem może tu być co najwyżej Huub Artz, który był w tym roku 19. podczas czasówki w ramach Vuelta a España czy 5. w ramach Baloise Belgium Tour oraz 4. w Mistrzostwach Holandii.

e) na górskie etapy:

Po awansie do UCI World Touru ekipa Lotto-Intermarché nie będzie już mogła omijać startu w niektórych wyścigach z tego cyklu, a to jeszcze bardziej uwypukli jej słabości. Cóż, obawiam się bowiem, że w przypadku np. wielkich tourów i górskich etapów, kolarze belgijskiej formacji będą licznie reprezentowani w grupetto, a do walki o triumfy włączyć mogą się co najwyżej Lennert Van Eetvelt, Jarno Widar bądź Georg Zimmermann. Być może ktoś mnie zaskoczy, ale moim zdaniem bardzo wyraźnie brakuje tu jakości i gorsi w górach będą wyłącznie zawodnicy Alpecin – Premier Tech, którzy jednak zdecydowanie nadrabiają sobie to w innych aspektach kolarskiego rzemiosła.

f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:

Lotto-Intermarché jest zespołem pełnym młodych talentów, których rozwój będę z ciekawością obserwował. Nazwiska jednych, w tym zwłaszcza Jarno Widara, odmieniane są przez wszystkie przypadki, inni zaś póki co pozostają nieco w cieniu, ale trzeba przyznać, że praktycznie żaden z zawodników belgijskiej grupy nie znalazł się na poziomie UCI World Tour przypadkiem. Felix Ørn-Kristoff, Simone Gualdi, Mathieu Kockelmann czy Huub Artz są naprawdę warci uwagi i czekam na ich pierwsze głośniejsze seniorskie sukcesy.

Skład drużyny Lotto-Intermarché na sezon 2026:

🇧🇪 – Arnaud De Lie, Lennert Van Eetvelt, Jarno Widar, Lionel Taminiaux, Jenno Berckmoes, Milan Menten, Steffen De Schuyteneer, Jasper De Buyst, Vito Braet, Lars Craps, Robin Orins, Luca Van Boven, Cedric Beullens, Toon Aerts, Liam Slock, Sébastien Grignard
🇳🇱 – Taco van der Hoorn, Huub Artz, Roel van Sintmaartensdijk
🇩🇪 – Georg Zimmermann, Jonas Rutsch
🇮🇹 – Lorenzo Rota, Simone Gualdi
🇫🇷 – Matys Grisel, Baptiste Veistroffer
🇱🇺 – Mathieu Kockelmann
🇳🇴 – Felix Ørn-Kristoff
🇬🇧 – Joshua Giddings
🇳🇿 – Reuben Thompson
🇦🇺 – Matthew Fox

Podsumowanie

Tercet Arnaud De Lie, Lennert Van Eetvelt i Jarno Widar obecny w składzie Lotto-Intermarché sprawia, że nie jestem całkowicie negatywnie nastawiony do obecności belgijskiej formacji na poziomie UCI World Tour. Dramatyczna forma w sezonie 2025 ekip, które połączyła fuzja, moim zdaniem nie powtórzy się, aczkolwiek jednocześnie nie potrafię być optymistą po tym, co widzieliśmy w ostatnich miesiącach. Młode talenty muszą odpalić, bo w przeciwnym wypadku Lotto-Intermarché znajdzie się naprawdę blisko dna i czeka je walka o utrzymanie w najwyższej dywizji, której bez wątpienia włodarze belgijskiej formacji chcieliby uniknąć.

Ocena potencjału ekipy Lotto-Intermarché na sezon 2026: 3,5/10
Poprzedni artykułMedia: Egan Bernal i Thymen Arensman liderami INEOS Grenadiers na Giro d’Italia 2026
Następny artykułSezon 2026: Strade Bianche pierwszym poważnym celem dla Attili Valtera
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze