fot. Movistar Team / Cxcling Creative Agency

Nairo Quintana (Movistar) nie ma już raczej przed sobą długiej, kolarskiej kariery. Doświadczony Kolumbijczyk wychodzi jednak naprzeciw przyszłości, albowiem stara się zostać menedżerem biznesu i podjął ku temu studia w Stanach Zjednoczonych.

Quintana nie pojawił się na przedsezonowej prezentacji Movistar, co wzbudziło pewną niepewność odnośnie przygotowań do sezonu czy przyszłości Kolumbijczyka w światowym peletonie. Niepokoje kibiców zaspokoił jednak sam zainteresowany. Za sprawą krótkiego filmu w mediach społecznościowych opowiedział o swoich zakulisowych staraniach i karierze akademickiej na uniwersytecie Northern Illinois w Chicago – Quintana planuje zostać menedżerem biznesu.

Cześć przyjaciele, mówię do was z Chicago. Kontynuuję tutaj swoje przygotowania i edukację. Dla mnie jako administratora biznesu, bardzo ważne jest obserwowanie ogromnego rozwoju tutejszych amerykańskich firm. Nie mogę być na prezentacji zespołu, nad czym bardzo ubolewam, ale za dwa dni będę już trenował wraz z całą drużyną i wszystkimi kolegami na zgrupowaniu. Tak więc będę kontynuował przygotowania do przyszłego roku, aby wspierać mój zespół w walce o różne osiągnięcia i cele, które wyznaczyliśmy sobie na ten sezon

– opowiada na nagraniu Nairo Quintana.

Wątpliwości odnośnie startów 35-letniego górala rozwiał również Enric Mas, który w rozmowie z Marca został zapytany o rolę Kolumbijczyka w drużynie:

Nie wiem do końca czy będzie startował w wielkich tourach. Nie widziałem go przez kilka miesięcy i nie znam jego kalendarza startów, wiem tylko, że dobrze sobie radzi. To prawda, Nairo jest na innym etapie kariery niż ja. Osiągnął tyle co chciał osiągnąć, ma niesamowite palmares, ale nie oznacza to, że już mu nie zależy. Jest cały czas z nami i tak długo, jak ściganie będzie mu sprawiać przyjemność, tak długo Eusebio (Unzue, menadżer Movistar – przyp. red.) będzie miał dla niego miejsce w zespole

– mówił Enric Mas.

Nairo Quintana (Movistar) znajduje się w ostatnim roku swojego kontraktu. Niewykluczone więc, że przyszłoroczny sezon może być ostatnim w karierze zwycięzcy dwóch wielkich tourów i jednego z najlepszych kolarzy poprzedniej dekady.

Poprzedni artykułEnric Mas: „Chciałem trochę przerwy od ścigania we Francji”
Następny artykułMedia: Derek Gee blisko Lidl-Trek
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze