fot. Israel – Premier Tech

Saga transferowa z udziałem Dereka Gee trwa w najlepsze. Były zawodnik Israel-Premier Tech po zerwaniu kontraktu z dotychczasowym pracodawcą był łakomym kąskiem na rynku. Jego przyszłość ma być już jednak zapewniona – według mediów, Kanadyjczyk ma dołączyć do Lidl-Trek.

Przez większość „sezonu ogórkowego” w kolarstwie Derek Gee był łączony z INEOS Grenadiers. Brytyjska formacja zdecydowała się jednak skupić na dopięciu umowy z Oscarem Onleyem (Picnic-PostNL). W takiej sytuacji okazję zdecydowało się wykorzystać Lidl-Trek, które według informacji Daniela Bensona, ma być bardzo blisko sfinalizowania kontraktu z Kanadyjczykiem.

Co ciekawe, tempo negocjacji musiało nabrać ogromnego rozpędu, gdyż Benson donosi również, że kolarz ma lada moment pojawić się na obozie przedsezonowym niemieckiej drużyny. Ciekawym smaczkiem jest fakt, że Lidl-Trek nie ujawniło dotychczas lidera na klasyfikację generalną Giro d’Italia i wszystko wskazuje na to, że może nim być właśnie Derek Gee. W takiej sytuacji, oficjalne potwierdzenie transferu powinno być kwestią czasu.

Gdyby transfer Dereka Gee doszedł do skutku, Lidl-Trek zamknęłoby swój 30-osobowy skład na przyszły sezon. W niemieckiej drużynie spod znaku znanego sklepu spożywczego w przyszłym roku wystąpią również: Juan Ayuso (UAE Team Emirates-XRG), Max Walscheid (Jayco-AlUla), Matteo Sobrero (Red Bull-BORA-hansgrohe), Mathias Norsgaard (Movistar) i Jakob Söderqvist (Lidl-Trek Future Racing).

Aktualizacja: Według Ciro Scognamiglio, Derek Gee pojawił się na obozie przedsezonowym Lidl-Trek.

Poprzedni artykułNairo Quintana przedstawił plany na sportową emeryturę
Następny artykułSąd zadecydował w sprawie afery dopingowej W52-FC Porto
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Antek
Antek

to się Ayuso ucieszy!

Out
Out

Ayuso, Skjelmose, Ciccone, Pedersen, Milan, i teraz jeszcze Gee… Za dużo grzybów w tym barszczu, to się skończy tarciami w drużynie. Już się zresztą ciekawie dzieje, sądząc po wywiadach Skjelmose… a ten jeszcze właśnie kontrakt przedłużył.

Nie można mieć jednocześnie topowego sprintera i topowego zawodnika GC. Na coś trzeba postawić w pierwszej kolejności. W tym roku może fajnie to rozwiążą, ale co z kolejnymi latami? Nie widzę w żadnym wielkim tourze w przyszłości składu i z Ayuso, i z Milanem. Już teraz jest problem z Milanem i Pedersenem. Jeśli będą potrafili tak zarządzić ego zawodników, że w kolejnych latach Ayuso i Pedersen zgodzą się na jazdę w Giro, by Milan mógł znów wystartować w Tourze, to chapeau bas dla Treka.