fot. TotalEnergies / Getty Images

TotalEnergies ogłosiło transfery trzech zawodników. Są nimi Mathis Le Berre, Pierre Thierry oraz Thibault Guernalec, którzy musieli znaleźć nową drużynę w wyniku upadku Arkéa-B&B Hotels. Tym samym, francuska formacja domknęła skład na przyszły sezon.

Pierwszy z wymienionych Mathis Le Berre (Arkéa-B&B Hotels) na papierze jest tym najbardziej utytułowanym. Bretończyk wygrał w 2022 roku Tour de Normandie, gdzie zdołał również triumfować na jednym z etapów. W dodatku, wziął udział w trzech wielkich tourach, a na zeszłorocznej Vuelcie znalazł się w pierwszej dziesiątce dwóch etapów. Le Berre to oddany pomocnik, który świetnie radzi sobie w płaskim i lekko pagórkowatym terenie. Jak tłumaczy sam zainteresowany, transfer do TotalEnergies to dla niego wielka okazja:

Odchodzę z drużyny w trudnej sytuacji, ale jestem też zaszczycony możliwością kontynuacji mojej kariery w barwach legendarnej, francuskiej ekipy, jaką jest Team TotalEnergies. Przykro mi z powodu tych, którym nie udało się znaleźć nowej drużyny w tych trudnych okolicznościach. Nowa przygoda jest jednak tuż przede mną, z nowymi kolegami i nowym podejściem do moich osiągów. Jestem zmotywowany, by dalej się rozwijać i pokazać na co mnie stać w barwach nowej drużyny. Styczniu, już się nie mogę doczekać!

– powiedział Mathis Le Berre.

Kolejnym z zawodników podpisanych przez TotalEnergies jest Pierre Thierry (Arkéa-B&B Hotels). 22-letni zawodnik rozpoczął swoją zawodową karierę w 2024 roku, jednak swoje największe sukcesy święcił w kategorii orlika. Wliczają się w nie chociażby osiągnięcia z 2023 roku, czyli triumf w Grand Prix de Plouay, wygrany etap Kreiz Breizh Elites, czy trzecie miejsce na etapie Tour de l’Avenir. Thierry specjalizuje się w jeździe na czas oraz wyścigach klasycznych, jednak niewątpliwie drzemie w nim potencjał, który postara się odblokować w nowej drużynie:

Team TotalEnergies to dla mnie idealne środowisku do progresu. Drużyna regularnie dowiodła, że potrafi świetnie wyczuć mocne strony kolarzy i wyciągać z nich co najlepsze, a w międzyczasie pozwalać im się rozwijać w swoim tempie. Jestem wdzięczny za zaufanie, jakim obdarzył mnie zarząd i liczę, że pozostanę częścią tego projektu na długi czas. Teraz wszystko w moich rękach, żeby pokazać, że tu pasuję i moje umiejętności pomogą drużynie się rozwijać. Nie mogę się doczekać, aż wystartuje w nowych barwach

– opowiadał Pierre Thierry.

Najbardziej doświadczonym z trójki nowych nabytków TotalEnergies jest Thibault Guernalec (Arkéa-B&B Hotels). 28-latek to specjalista od jazdy na czas i mocny rouleur, który przyda się każdej drużynie. Choć jego karierze brakuje spektakularnych zwycięstw, tak jednak potrafił ukończyć Volta ao Algarve na 6. miejscu (2021) i zajął tę samą lokatę na Tour de Wallonie (2023). W zeszłym roku zdołał ukończyć Etoile de Besseges na 5. miejscu, jednak sam koniec sezonu nie był dla niego szczęśliwy. Guernalec aktualnie wraca do zdrowia po poważnej kontuzji, jakiej nabawił się na treningu, której skutkiem były połamane kręgi czy palce. Niemniej jednak, ta niedogodność losu nie przeszkadza Francuzowi w optymistycznym podejściu do przyszłego sezonu:

Ta zmiana jest istotnym punktem na osi czasu mojej kariery. To pierwszy raz, gdy opuszczam rodzimą Bretanię, aby dołączyć do nowej drużyny, ale motywacja pozostaje ta sama! Chciałem bardzo dołączyć do nowych kolegów w Calpe na obozie przedsezonowym, ale niestety mój wypadek ma ogromny wpływ na start mojego sezonu. Chcę podziękować sztabowi medycznemu i trenerom TotalEnergies za ich wsparcie w tym trudnym czasie. Jestem zdeterminowany, żeby wrócić na mój najlepszy poziom najszybciej, jak tylko się da

– mówił Thibault Guernalec.

Tym samym, zamknęło się okienko transferowe w wykonaniu TotalEnergies. Oprócz omawianych wyżej zawodników w ich barwach w przyszłym roku wystąpią również: Geoffrey Bouchard (Decathlon CMA CGM), Nicolas Breuillard (St. Michel-Preference Home-Auber93) oraz Theo Lévêque (Vendée U Pays de la Loire).

Poprzedni artykułLidl-Trek odkrywa karty – Juan Ayuso wystartuje w Tour de France
Następny artykułMathieu van der Poel rozpoczyna sezon przełajowy
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze