Kariera kolarza bywa nieprzewidywalna. Dla Stephena Williamsa rok 2024 był czasem triumfów, odniósł zwycięstwa w Tour Down Under, Tour of Britain oraz La Flèche Wallonne. Jednak rok 2025 okazał się dla niego koszmarny, z powodu zapalenia ścięgna nad kolanem jego kalendarz wyścigowy skurczył się do zaledwie piętnastu dni. „Minęło dziewięć miesięcy, a ja wciąż zaciekle walczę” – wyznał w wywiadzie dla CyclingWeekly.
Williams wyjaśnia, że kontuzja nasiliła się po wyścigu Cadel Evans Great Ocean Road Race.
Wtedy czułem się w porządku. Ale kiedy obudziłem się kilka dni później, poczułem ostry ból w górnej części rzepki. To jeden z tych urazów, które goją się bardzo, bardzo powoli
– przyznaje Stephen Williams.
Brytyjczyk zmagał się już z długimi przerwami w latach 2019 i 2020, również z powodu kontuzji ścięgna.
Myślałem, że nigdy więcej nie będę musiał przechodzić przez tak trudny okres, ale muszę przyznać, że ta kontuzja jest dwa razy cięższa. Mówią, że w kolarstwie gorsze chwile są znacznie cięższe niż wzloty i mogę potwierdzić, że to prawda. Porażki są zdecydowanie gorsze. Wygrana jest wspaniała, ale kontuzja potrafi mieć na ciebie druzgocący wpływ
– przyznaje Brytyjczyk.
Słowo, które najlepiej opisuje tę sytuację według Brytyjczyka, to frustracja.
Każdy uraz jest trudny dla sportowca, ale najtrudniejsze są te dotyczące tkanek miękkich, więzadeł i ścięgien, a mnie to spotkało już dwukrotnie. Te kontuzje są tak trudne w leczeniu, że nawet świat medycyny nie ma na nie w pełni skutecznych metod
– dodaje.
Pomimo wszystkich niepowodzeń Williams pozostaje zmotywowany do walki o powrót.
Bardzo ciężko pracuję i mam nadzieję, że wkrótce wszystko się ułoży. Kiedy sześć lat temu doznałem pierwszej kontuzji kolana, myślałem, że moja kariera dobiegła końca. A jednak się tak nie stało. Ciało jest w stanie znieść naprawdę wiele
– kończy Stephen Williams.



![Santos Tour Down Under 2025: Javier Romo w ekstazie, Stephen Williams zirytowany [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2025/01/Javier-Romo-3-218x150.jpeg)




