Jak donosi hiszpańska Marca, grupa organizatorów wyścigów z Półwyspu Iberyjskiego przygotowuje projekt nowej punktacji, który zamierza złożyć do Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Ten ma zwiększyć rolę etapów, a jednocześnie zmniejszyć znaczenie jednodniówek.
Według informacji, które opublikowała Marca, grupa hiszpańskich organizatorów wyścigów chce przedstawić w UCI projekt nowej punktacji dotyczący kolarskich imprez. Ich zdaniem obecny układ za mocno premiuje jednodniówki, co z kolei wpływa na budowę kalendarza przez zespoły walczące o utrzymanie w UCI World Tourze czy starające się o obecność w top30, by móc otrzymywać dzikie karty na wielkie toury. Marca powołuje się tu na 2 przykłady – pierwszym jest XDS Astana Team, która sporą część swojego dorobku miała z jednodniówek, jednocześnie potrafiąc nieco ignorować dłuższe wyścigi, drugim zaś Tour of Oman – niegdyś 6-etapowy wyścig, dziś liczący 5 etapów, bo by przekonać ekipy do przyjazdu wyodrębniono jeden z nich i nazwano go Muscat Classic, co zwiększtło łączną liczbę punktów UCI. Podczas gdy zwycięstwo etapowe w Tour of Oman daje jedynie 20 punktów UCI, zwycięstwo w Muscat Classic, na podobnej trasie i przeciwko tym samym zawodnikom, przynosi aż 125 punktów UCI.
Organizatorzy wskazują jasno – to musi się zmienić w przyszłości. Propozycja, która wkrótce zostanie przesłana do UCI, zawiera kilka opcji, ale ta najważniejsza stanowi, że każdy etap wyścigu etapowego będzie punktowany 70% punktów, jakie można uzyskać podczas wyścigu jednodniowego tego samego poziomu. Wydaje się być to dość dużą zmianą na korzyść etapówek, ale bez wątpienia to ciekawe pole do rozpoczęcia dyskusji na temat nowego systemu punktacji. Jeśli w tym miałyby zajść jakieś zmiany, to dobrze byłoby je wprowadzić przed początkiem nowego okresu trzyletniego – zmiana zasad rywalizacji podczas jej trwania mogłaby bowiem budzić opór ze strony ekip.









Ta asymetria jest od dawna widoczna dla wszystkich śledzących rankingi. Reforma potrzebna