Fot.: CANYON//SRAM Racing / Thomas Maheux

37-letnia reprezentantka Australii, Tiffany Cromwell, postanowiła wydłużyć swoją sportową karierę o kolejny rok i pozostać w drużynie CANYON//SRAM zondacrypto. Australijka podpisała roczną umowę, a w przyszłym sezonie będzie ze sobą łączyć starty na szosie oraz w kolarstwie gravelowym. 

Tiffany to bardzo doświadczona zawodniczka, która może się pochwalić wieloma sportowymi sukcesami. Na jej koncie znajdziemy m.in. dwa zwycięstwa etapowe z Giro d’Italia Internazionale Femminile (2012, 2016), po jednym wygranym etapie na La Route de France (2009) i Internationale LOTTO Thüringen Ladies Tour (2017), zwycięstwo w Omloop Het Nieuwsblad 2013 czy też 2. lokaty w Classic Lorient Agglomération 2012, Sparkassen Giro 2010 i Chrono Champenois – Trophée Européen 2015. Australijka zajęła też 5. pozycję na mistrzostwach świata w 2014 roku (Ponferrada – wyścig ze startu wspólnego). Tiffany postanowiła skomentować przedłużenie umowy za pośrednictwem strony internetowej CANYON//SRAM zondacrypto.

Drużyna zdecydowanie stała się moim domem w kolarstwie: miejscem, w którym poczułam, że mogę być sobą i zawsze czuć wsparcie we wszystkich wlotach i upadkach […] To zawsze był zespół, który stara się znaleźć młode talenty i pomagać im w rozwoju kariery. W trakcie mojej kariery były momenty, w których rozważałam przejście do innego zespołu, ale ostatecznie zawsze zostawałam, ponieważ jestem tu szczęśliwa. Jestem ceniona, za to co mogę wnieść do zespołu, dzięki mojemu doświadczeniu i czuję się doceniania przez koleżanki z drużyny. Dostałam również możliwość spróbowania swoich sił w wyścigach szutrowych, aby odnowić swoją motywację. Obecnie moją główną rolą jest bycie liderką. Nie dla wyników, ale dla dawania przykładu: pomagam naszym młodszym zawodniczkom w rozwoju i dzielę się swoją wiedzą, wynikającą z wieloletniego doświadczenia, które mam w tym sporcie. Czasami jestem spokojnym głosem między zawodniczkami a personelem

– mówi Tiffany Cromwell.

Jakie sukcesy zespołowe utkwiły w pamięci doświadczonej Australijki i jakie są jej cele na sezon 2026?

Do tej pory było wiele momentów dumy z zespołem. Jednym z najmilszych wspomnień dla mnie było zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej w pierwszej edycji Tour de France Femmes i obecność Kasi na końcowym podium w klasyfikacji generalnej. To był naprawdę fajny moment – być na tym wyścigu po raz pierwszy, mieć tak mocny wyścig jako zespół i widzieć duży krok naprzód dla kobiecego kolarstwa. Na pewno mam pewne cele na sezon 2026. Mam niedokończone sprawy z Milano – Sanremo, po tym, jak rozbiłam się w tym roku, ale także jeśli chodzi o klasyki w ogóle. Zawsze staram się być silna w tym okresie, aby pomóc zespołowi w najważniejszych wyścigach. Chciałabym być na tyle silna, aby być braną pod uwagę przy Tour de France Femmes 2026 i pomóc zespołowi, zwłaszcza, że wyścig kończy się w Nicei. Ostatni dzień znam bardzo dobrze, więc fajnie byłoby się ścigać na „domowych drogach”. Największym celem i powodem do kontynuowania kariery są Gravelowe Mistrzostwa Świata w Australii. To będą prawdziwe mistrzostwa świata na szutrze – porządna trasa, na której wygrałam już dwa razy. Wiem, że głębia składu będzie o wiele większa, ale nadal jest to dla mnie duży cel

– kończy Australijka.

W sezonie 2025 Tiffany startowała m.in. w takich wyścigach, jak: Santos Tour Down Under, UAE Tour Women, Milano – Sanremo Donne, Giro d’Italia Women, Tour de Pologne Women czy też Maryland Cycling Classic Women. Jest też aktualną mistrzynią Australii w kolarstwie gravelowym. W przyszłym roku jej drużynowymi koleżankami nadal będą Katarzyna Niewiadoma oraz Agnieszka Skalniak-Sójka.

Poprzedni artykułPauline Ferrand-Prévot: „Chcę spróbować wygrać Flandrię i Liège”
Następny artykułSezon 2026: Lotte Kopecky skupi się na wyścigach klasycznych
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze