Frits Biesterbos ma od nowego sezonu jeździć na poziomie World Tour. Do ekipy dołączy także Timo de Jong.
23- letni kolarz wywodzi się z MTB, a w kolarstwie szosowym zaistniał dopiero w 2024 roku. W minionym sezonie jeździł na poziomie kontynentalnym w BEAT Cycling. Jego ekipa rozmawiała z różnymi drużynami na temat jego przyszłości od 2027 roku. Wszystko zmieniło się jednak po gravelowych mistrzostwach świata. Na trasie w Apeldoorn Holender wywalczył srebrny medal i zainteresowanie jego pozyskaniem wzrosło.
– Nie sądziłem wcześniej, że wystarczy mi rok w BEAT Cycling, aby zdobyć kontrakt w WorldTour. Po cichu liczy się na to, co jest możliwe. Dwa lata temu bardzo ciężko trenowałem z Jelte Krijnsenem w Hiszpanii, który w ciągu roku zaliczył wielki progres. Wiadomo, że to możliwe, ale nie spodziewałem się, że mi się to uda. Bardzo się cieszę, że dołączam do tak wielkiego zespołu. Najbardziej odpowiadają mi pagórkowate wyścigi, ale jestem otwarty na rozwój w każdej płaszczyźnie.
– powiedział Frits Biesterbos pod podpisaniu umowy.
Nowym nabytkiem jest także Timo de Jong, który ostatnie lata spędził w VolkerWessels Cycling Team. Pokazał on się w minionym sezonie szerszej publiczności zwłaszcza na jednym z etapów Tour of Holland, gdzie okazał się najszybszy.
– Po stażu w Picnic PostNL liczyłem na kontrakt i to się udało. Od samego początku czułem, że to wspaniałe miejsce dla mnie. Chcę pomóc drużynie w osiąganiu dobrych wyników i liczę na swój rozwój. Lubię wyścigi klasyczne i tam widzę swoją szansę
– mówi Timo de Jong, który podpisał roczny kontrakt.









