Zgodnie z przewidywaniami sezon 2025 okazał się być ostatnim w karierze dla 39-letniego Rui Costy. Portugalczyk ogłosił zakończenie swojej przygody z zawodowym kolarstwem za pośrednictwem Instagrama.
„Kolarstwo mnie tak uszczęśliwiało!” – takimi słowami rozpoczyna się pożegnalny wpis Rui Costy. 39-letni Portugalczyk w piątkowe popołudnie postanowił ogłosić, że sezon 2025 był ostatnim w jego zawodowej karierze. Podczas tej mistrz świata z 2013 roku reprezentował barwy takich klubów jak Benfica (2007-08), Caisse d’Epargne / Movistar Team (2009-13), Lampre – Merida / UAE Team Emirates (2014-22), Intermarché – Circus (2023) i EF Education – EasyPost (2024-25). Teraz, mając w swoim dorobku 33 zawodowe zwycięstwa, Portugalczyk podjął decyzję by powiedzieć sobie dość.
Czas przejść na emeryturę. Nacieszyć się towarzystwem ludzi, którzy zawsze byli obok mnie, być obecnym w małych wielkich chwilach i spokojnie żyć tym, co tak często było odkładane. Miałem szczęście, że spełniłem swoje marzenia, wygrywałem, upadałem i wstawałem, że mój anioł stróż zawsze był przy sobie na każdym zakręcie kariery. Dziękujemy wszystkim drużynom, które były częścią tej niezwykłej podróży oraz kadrze narodowej Portugalii – to był ogromny zaszczyt nieść naszą flagę po całym świecie. Wszystkim, którzy wierzyli, kibicowali, pomagali i byli przy mnie – z całego serca dziękuję.
Dzisiaj zamykam pewien rozdział, ale pasja do dwóch kółek… ona nigdy się nie skończy
— napisał Rui Costa.
39-letni Portugalczyk w swoim dorobku ma nie tylko wspomniany tytuł mistrza świata z 2013 roku, ale także wiele innych, często pięknych zwycięstw. 3-krotnie udało mu się triumfować w klasyfikacji generalnej Tour de Suisse, po razie uczynił to w Abu Dhabi Tour, Volta a la Comunitat Valenciana, 4 Dniach Dunkierki czy Vuelta a la Comunidad de Madrid. Do tego w jego dorobku znajdziemy 3 etapy Tour de France, odcinek Vuelta a España czy wygrane jednodniówki takie jak Grand Prix Cycliste de Montréal i Japan Cup. W pożegnalnym sezonie Rui Costa był 3-krotnie drugi – na etapach Tour of Austria i Vuelta a Burgos oraz w połowie września we włoskim Trofeo Matteotti.
Wyświetl ten post na Instagramie










Tak oto Miachł Kwiatkowski został najstarszym mistrzem świata w peletonie.
Brawo Michał!
Brawo Rui !
Napisane w ojczystym języku, w przeciwieństwie do naszych gwiazd, które jakby się czegoś wstydziły, albo oszukują się, że ktoś tam w wielkim świecie się nimi przejmuje.
Nie był przypadkiem złapany na koksie w trakcie swojej długiej kariery?
Nie, nigdy nie został zawieszony.