Zgodnie z przepisami Międzynarodowej Unii Kolarskiej brak zgłoszenia drużyny na kolejny sezon upoważnia zawodników do poszukiwania nowego pracodawcy nawet wtedy, gdy mają oni ważny kontrakt z takową ekipą. W związku z tym kolarze upadającego Intermarché – Wanty rozpoczęli poszukiwania nowych zespołów, ale na przeszkodzie staje im belgijska formacja – ta żąda bowiem pieniędzy za „swoich” sportowców od ich nowych drużyn.
Fuzja Lotto i Intermarché – Wanty rozpoczęła lawinę różnych wydarzeń, w tym tych dotyczących bezpośrednio zawodników powiązanych z oboma podmiotami. Z racji na fakt, że obie te ekipy posiadały niemal 40 kolarzy zakontraktowanych na sezon 2026, niemożliwym było połączenie się drużyn i zatrudnienie wszystkich tych osób w nowym podmiocie, toteż jasnym stało się, że dla części spośród sportowców zabraknie tam miejsca. Finalnie postawiono na zarejestrowanie „nowej” drużyny na licencji Lotto, zaś kolarze Intermarché – Wanty niejako znaleźli się w sytuacji, gdy ich dotychczasowy pracodawca upada, a oni muszą poszukać nowej drużyny. Tu jednak pojawia się haczyk – belgijska formacja mimo braku zapewnienia przyszłości „swoim” kolarzom, nadal żąda od ich kolejnych zespół opłat za wykup zawodników, którzy posiadali z Intermarché – Wanty kontrakty ważne na 2026 rok.
Czy działania Intermarché – Wanty są legalne? Tu kwestia nie jest jednoznaczna. Z jednej strony przepisy UCI mówią jasno, że w momencie braku rejestracji drużyny na kolejny sezon kolarze posiadający z nią umowy stają się wolnymi zawodnikami i mają prawo do rozpoczęcia rozmów z innymi podmiotami, co też ci czynią. Sportowcy doskonale bowiem wiedzą, że Intermarché – Wanty nie będzie dalej funkcjonowało, a zatem czekanie w wielu przypadkach mogłoby doprowadzić do bezrobocia, a co za tym idzie końca kariery dla części z nich. W takiej sytuacji, przynajmniej podług bazy danych ProCyclingStats, cały czas pozostaje 17 kolarzy, spośród których przynajmniej część jest już dogadana z nowymi pracodawcami, ale na drodze do oficjalnego ogłoszenia tego stoi im właśnie Intermarché – Wanty – to bowiem żąda kwoty wykupu za kontrakty.
Na czym zatem opierają się roszczenia belgijskiej drużyny, skoro nie na przepisach UCI? Otóż zgodnie z tamtejszym prawem pracy, nawet w przypadku fuzji umowa pozostaje ważna. Według wielu źródeł, Intermarché-Wanty próbuje teraz wykorzystać te zapisy, aby uzyskać pieniądze z transferów kolarzy, z którymi według UCI zakończyła się już ich współpraca. Podobno było tak m.in. w przypadku Biniama Girmay’a i to właśnie stoi na drodze ogłoszenia Erytrejczyka jako nowego nabytku Premier Tech. Belgijski zespół chce też pieniędzy za Louisa Barré, który podobno związał się już z Team Visma | Lease a Bike.
Intermarché-Wanty stosuje zatem podwójne standardy – z jednej strony nie chce ponosić odpowiedzialności za los kolarzy, na których już im nie zależy, z drugiej jednak wciąż próbuje coś uzyskać od tych, na których da się zarobić. Wiele z tych spraw zapewne swój finał znajdzie w sądzie, a my za kilka lat usłyszymy, czy jedna ze stron nie musi zapłacić odszkodowania drugiej. Szkoda w tym wszystkim tylko tego, że pośrodku sporu o pieniądze znaleźli się sportowcy, którzy i tak w wielu wypadkach są w bardzo nieciekawej sytuacji.










Ciekawe