Kolarstwo przyzwyczaiło nas do tego, iż przyciąga do siebie osoby z różnych aren sportowych. Tym razem padło na bokserkę, a konkretniej na Sophie Alisch, która podpisała kontrakt z ekipą CANYON//SRAM zondacrypto Generation.
Sophie Alisch to 23-letnia reprezentantka Niemiec, która do tej pory była znana ze swojej bogatej kariery bokserskiej – m.in. na poziomie olimpijskim. Najpierw występowała w ringu jako amatorka, rozpoczynając swoją bokserską karierę w wieku 13 lat. Niemka trenowała w klubie Isigym Berlin. Świetne wyniki na poziomie amatorskim doprowadziły do tego, że pod koniec 2018 roku Sophie zdecydowała się przejść na zawodowstwo.
Pierwszą walkę jako zawodowa bokserka Sophie stoczyła w 2019 roku i co najważniejsze zdołała ją wygrać. Na uwagę zasługuje jednak to, że Niemka nie znalazła pogromczyni we wszystkich swoich zawodowych walkach, żegnając się z ringiem rekordem 10-0. Po drodze została wybrana bokserką roku w swoim kraju.
Jeśli chodzi o kolarstwo, to Sophie już od dłuższego czasu wspominała o tym, że chciałaby coś zmienić w swojej karierze i zdecydować się na rozpoczęcie kariery kolarskiej, a jej głównym celem są igrzyska olimpijskie w Los Angeles (2028). Reprezentantka Niemiec spełniła swoje marzenie i w 2026 roku będzie mogli ją oglądać w barwach CANYON//SRAM zondacrypto Generation (na razie Sophie podpisała kontrakt na jeden sezon). Na temat swojej decyzji Niemka wypowiedziała się za pośrednictwem strony internetowej CANYON//SRAM zondacrypto.
Szczerze mówiąc wydaje się to surrealistyczne. Dołączenie do zespołu o tak silnej tożsamości, takiej głębi i takich celach to wielki zaszczyt. Pochodzę z innego sportu, pod wieloma względami z innego świata, ale od pierwszej rozmowy czułam, że ta drużyna rozumie, co mnie napędza. Wydaje mi się, że to idealne miejsce do rozwoju, nauki i sprawdzenia się. Wiem, że startuję z innego miejsca, niż większość zawodniczek, które tutaj są, ale to jest to, co dodatkowo mnie motywuje. Chcę chłonąć jak najwięcej od trenerów, sztabu i koleżanek z drużyny. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, jak się w tym odnajduję, jak mogę się rozwijać oraz jak daleko mogę dotrzeć, gdy jestem otoczona tak utalentowanymi sportowcami
– powiedziała Sophie Alisch.
Nowa zawodniczka CANYON//SRAM zondacrypto Generation opowiedziała również nieco więcej o tym, jakie znaczenie ma dla niej ten transfer i jakie możliwości zyskuje dzięki podpisaniu kontraktu.
To, co ekscytuje mnie najbardziej to szansa na wejście na najwyższy poziom w zupełnie nowym sporcie. Rozwijam się dzięki wyzwaniom, a teraz proces nauki, ponoszenia porażek i doskonalenia się każdego dnia zaczynam od nowa. Jazda na rowerze jest złożona, wymagająca i strategiczna, a bycie częścią światowej klasy zespołu daje mi idealne środowisko do testowania własnych granic, doskonalenia umiejętności i dążenia do realizowania nowych celów. To mieszanka skupienia, zapału i adrenaliny, która zawsze mnie motywowała jako zawodowego sportowca
– mówi Niemka.
Dlaczego tak właściwie Sophie zdecydowała się na zmianę dyscypliny, skoro w ringu szło jej tak dobrze i nie miała większych problemów z pokonywaniem kolejnych rywalek? 23-letnia zawodniczka wyjaśnia to wszystkim miłośnikom kolarstwa.
Kolarstwo zaczęło się jako cicha pasja, kiedy byłam całkowicie skupiona na boksie, ale z czasem przerodziło się w coś, czego już dłużej nie mogłam ignorować. Chciałam rzucić nowe wyzwanie ciału, umysłowi oraz moim granicom, a przy okazji sprawdzić, do czego jestem zdolna poza ringiem. Dyscyplina, koncentracja i dążenie do rywalizacji zawsze leżały u podstaw tego, kim jestem jako sportowiec, a kolarstwo oferuje mi nową arenę do zastosowania tych wartości. Dla mnie zmiana sportu nie polega na rzuceniu jednego życia. Chodzi o to, aby zdobyć nowy szczyt i po raz kolejny udowodnić do czego jestem zdolna na najwyższym poziomie. Teraz jest właściwy czas, aby podążać za moją ciekawością i ambicją. Wywodząc się z boksu wnoszę pewną mentalność, dyscyplinę i odporność. Wiem, jak cierpieć i jak walczyć z bólem oraz jak pozostać skupionym, gdy robi się ciężko. Myślę, że taki sposób myślenia może coś wnieść do zespołu. Chcę też wnieść energię, wspierać moje koleżanki z drużyny i uczyć się od nich
– zakończyła Sophie Alisch.






