Sezon 2025 dobiega końca, a Isaac Del Toro ma za sobą rok, który śmiało można nazwać przełomowym. Meksykański kolarz odniósł szesnaście zwycięstw, imponując formą i regularnością, ale mimo sukcesów zachowuje pokorę. „To nie jest normalne, że mam tyle wygranych. Czuję się zaszczycony, że mogę być w takiej sytuacji” – powiedział w rozmowie z Cyclingnews.
Dla 21-latka był to sezon wielkich kroków naprzód. Del Toro otarł się o zwycięstwo w Giro d’Italia, a w końcówce roku sięgnął po triumfy w Giro del Veneto, Gran Piemonte i Giro dell’Emilia.
To był niesamowity okres, wręcz szalony. Dużo się nauczyłem i naprawdę się rozwinąłem. Zespół przygotował dla mnie plan na ten sezon, początek był trudny, ale ostatecznie wszystko zadziałało perfekcyjnie. Jestem bardzo wdzięczny drużynie i ludziom, którzy mnie wspierają
– podkreślił Meksykanin.
Pomimo ogromnego talentu, del Toro nie uważa się za gwiazdę z urodzenia.
Nie uważam się za supertalent. Po prostu ciężko pracuję. Wierzę, że jeśli będę konsekwentny, mogę walczyć o najwyższe cele
– dodał skromnie.









