Fot.: Giro dell'Emilia

Kimberley Le Court Pienaar (AG Insurance – Soudal Team) nie miała sobie równych na trasie tegorocznego wyścigu Giro dell’Emilia Donne. 

Panie miały w sobotę do pokonania blisko 127 kilometrów, a to co najtrudniejsze znajdowało się w końcowej fazie wyścigu, w tym m.in. meta zlokalizowana na podjeździe.

Rywalizacja rozpoczęła się już o godzinie 10:00. W początkowej fazie nie brakowało oczywiście licznych ataków. Na około 65 kilometrów przed metą na atak zdecydowały się Irene Cagnazzo (BePink – Imatra – Bongioanni), Camilla Lazzari (Born to Win BTC City Ljubljana Zhiraf), Sara Luccon (Top Girls Fassa Bortolo) oraz Martina Testa (Horizons Cycling Club – Team 1971).

Panie utrzymywały się z przodu, choć ich przewaga nad peletonem nie wskazywała na to, że mogą myśleć o walce o końcowe zwycięstwo. Mocno w głównej grupie pracowała ekipa Movistar Team. Ostatecznie zawodniczki z ucieczki dogoniono na około 18 kilometrów przed metą. W końcówce kolarki musiały się zmierzyć z krótkimi, ale za to bardzo wymagającymi podjazdami. Na skutek tego peleton mocno się podzielił.

W pewnym momencie mocno zaatakowała Kimberley Le Court Pienaar (AG Insurance – Soudal Team), która nie dała się dogonić aż do mety. Druga zawodniczka straciła do niej 24 sekundy, a była nią Niamh Fisher-Black (Lidl – Trek). Trzecie miejsce zajęła Yara Kastelijn (Fenix – Deceuninck).

Wyniki wyścigu Giro dell’Emilia Donne 2025:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułCRO Race 2025: Paul Magnier z kolejnym etapem
Następny artykułRemco Evenepoel nie unika walki z Pogačarem i Vingegaardem: „Chcę ścigać się jak zwycięzca”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
#pdk
#pdk

A wydawało mi się, że inna pani wygrała w Kigali 😉