Fot.: CRO Race

Paul Magnier (Soudal Quick-Step) wygrał pierwszy etap tegorocznej edycji CRO Race. Młody Francuz wygrał swój jedenasty wyścig w tym sezonie. Tuż za nim finiszował ostatecznie drugi Danny van Poppel (Red Bull-Bora-hansgrohe), a etapowe podium uzupełnił Oded Kogut (Israel-Premier Tech). Pierwszym liderem wyścigu zostaje triumfator etapu, czyli Paul Magnier (Soudal Quick-Step). Oprócz tego, bardzo aktywnie w ucieczce dnia jechał Mateusz Kostański (Voster ATS).

Pierwszego dnia zmagań w Chorwacji na kolarzy czekało 162,4 kilometry przeprawy od brzegu Adriatyku wgłąb kraju. Jedyne trudności, jakie organizatorzy przygotowali na pierwszy etap to znajdujący się 30 kilometrów od startu podjazd Gata (5 km; 5,2%), na którym ulokowano premię górską drugiej kategorii oraz Marunice (4,5 km; 2,2%), gdzie również na 20 kilometrów przed metą umieszczono premię górską tym razem trzeciej kategorii. Oprócz tego, na trasie znajdują się trzy lotne premie, a o zwycięzcy zadecyduje sprint z peletonu.

W wyścigu startuje polska drużyna Voster ATS, która wystawiła następujący skład: Tomasz Budziński, Radosław Frątczak, Mateusz Kostański, Piotr Maślak, Michał Żelazowski i Patryk Stosz. Innymi Polakami na trasie są startujący w barwach ATT Investments: Norbert Banaszek, Marceli Bogusławski, Marcin Budziński i Piotr Pękala czy reprezentujący Run&Race-Wibatech: Kacper Maciejuk, Bartłomiej Proć oraz Artur Sowiński. Na starcie w Chorwacji pojawił się również Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers).

Zawodnicy wystartowali około godziny 12:03. Właściwie od razu po rozpoczęciu rywalizacji zawiązała się ucieczka dnia, w której znaleźli się: Javier Ibáñez (Caja Rural-Seguros RGA), Jaka Špoljar (Adria Mobil), Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma), Casper van der Woude (Metec-SOLARWATT p/b Mantel), Michal Schuran (Team United Shipping), Ian Peran (Pogi Team Gusto Ljubljana) i Mateusz Kostański (Voster ATS). Uciekinierzy szybko zdobyli około trzy i pół minuty przewagi.

Na pierwszej lotnej premii w malowniczym miasteczku Omiš triumfował Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma). Współpraca układała się dobrze, jednak peleton czujnie kontrolował dystans do czołówki utrzymując trzy minuty straty. W międzyczasie z ucieczki odpadł Jaka Špoljar (Adria Mobil).

Na górskiej premii w Gata najlepszy okazał się Michal Schuran (Team United Shipping). Polskich kibiców mogła cieszyc aktywna postawa Mateusza Kostańskiego (Voster ATS), który dojechał do szczytu jako trzeci, czym zapewnił sobie dwa oczka w klasyfikacji górskiej. Wcześniej wspomniany Špoljar wrócił wówczas już do peletonu, a przewaga harcowników wciąż utrzymywała się na tym samym poziomie.

Na półmetku wyścigu tempo znacznie wzrosło, głównie za sprawą pracy kolarzy Soudal Quick-Step i INEOS Grenadiers. Na lotnych premiach w Trilj i Sinj ponownie wygrał Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma). Ponownie należy pochwalić Mateusza Kostańskiego (Voster ATS), który na pierwszej z lotnych premii finiszował jako trzeci. Niemniej jednak, przewaga ucieczki zaczęła spadać i na 45 kilometrów przed metą wynosiła już dwie minuty i 20 sekund.

Kraksę w peletonie zaliczył Santiago Ferraro (VF Group-Bardiani CSF-Faizanè). Włochowi udało się szybko wrócić do rywalizacji. Sytuacja dla uciekinierów nie układała się najgorzej, albowiem ma 21 kilometrów przed metą mieli minutę i 45 sekund przewagi. Z czołówki odpadł wówczas już Ian Peran (Pogi Team Gusto Ljulbjana). Na górskiej premii w Maurice triumfował Michal Schuran (Team United Shipping), a ponownie trzeci był Mateusz Kostański (Voster ATS).

Peleton znacznie przyspieszył na podjeździe, w związku z czym przewaga harcowników dramatycznie spadała. Trzeba jednak przyznać, że uciekinierzy bardzo ambitnie się bronili. Ostatecznie, marzenia o triumfie ucieczki legły w gruzach na 4 kilometry przed metą, kiedy peleton złapał Caspera van der Woude (Metec-SOLARWATT p/b Mantel). Wszystko to za sprawą pędzących w bardzo szybkim tempie sprinterskich pociągów INEOS Grenadiers, Israel-Premier Tech, Soudal Quick-Step i Red Bull-Bora-hansgrohe.

Na ostatnim kilometrze wyścigu rozpoczęła się walka sprinterów. Jako pierwszy ruszył bardzo dobrze rozprowadzony Paul Magnier (Soudal Quick-Step). Pojedynek na kresce był bardzo wyrównany i to ostatecznie Francuz okazał się triumfatorem pierwszego etapu CRO Race 2025. Drugie miejsce przypadło równie dynamicznemu Danny’emu van Poppelowi (Red Bull-Bora-hansgrohe), a etapowe podium domknął Oded Kogut (Israel-Premier Tech). Liderem wyścigu został zwycięzca dzisiejszego etapu, czyli Paul Magnier (Soudal Quick-Step).

Tomasz Budziński (Voster ATS) był najwyżej sklasyfikowanym Polakiem na dzisiejszym etapie i ukończył rywalizację na 18. miejscu.

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułMistrzostwa Europy 2025: Skład reprezentacji Polski
Następny artykułMistrzostwa Europy 2026: Słowenia celuje w organizację europejskiego czempionatu
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze