Fot.: Dariusz Krzywański

Natalia Krześlak (Toruński Klub Kolarski Pacific – Nestlé Fitness Cycling Team) regularnie pokazuje się na wyścigach krajowych oraz międzynarodowych. Niedawno uczestniczyła we włoskich etapówkach, a jej celem na najbliższą przyszłość są szosowe mistrzostwa Europy. Specjalnie dla nas Natalia podsumowała swoje poczynania w sezonie 2025.

Rozmowę rozpoczęliśmy oczywiście od samego początku, a więc od pierwszych wyścigów w sezonie 2025. Polka pojawiła się m.in. we Włoszech oraz na terenie Czech. Natalia opowiedziała mi o swoich odczuciach, które towarzyszyły jej właśnie podczas wspomnianych wyżej wypraw.

Jeśli chodzi o ten sezon, to jest to dla mnie sezon szczególny, ponieważ z kategorii orliczki przeszłam do kategorii elity kobiet. Sezon ten zaczęłam we Włoszech, na wyścigu Trofeo Oro in Euro. Był to solidny początek. Następnie ścigałam się na etapówkach, jak Gracia, troszeczkę ścigania w Polsce, a później Tour de Feminin. Właśnie na tym Tour de Feminin dosyć mocno zachorowałam, przez warunki pogodowe, jakie tam panowały. Było to zapalenie oskrzeli i leczenie nie pozwoliło mi angażować się w jakiekolwiek aktywności przez ponad tydzień, co dosyć mocno zaburzyło moje przygotowania do szosowych mistrzostw Polski

– zaczęła Natalia.

Rozpoczął się temat szosowych mistrzostw Polski, podczas których Natalia nie mogła być pewna swojej formy, właśnie ze względu na wspomnianą wcześniej chorobę. Polka nie zdecydowała się jednak na rezygnację ze startu w tej imprezie.

Po tej chorobie miałam około miesiąc na przygotowanie formy praktycznie od zera. Myślę, że w miarę możliwości mój start na mistrzostwach Polski można uznać za optymalnie udany, głównie dzięki trenerowi Leszkowi Szyszkowskiemu. Ze względu na zaistniałe okoliczności był to w miarę zadowalający start, chociaż pozostał lekki niedosyt

– powiedziała 22-letnia Polka.

Błyskawicznie znaleźliśmy się przy temacie Tour de Pologne Women. Praktycznie dla każdej polskiej zawodniczki udział w tym wyścigu to bardzo istotne wydarzenie w kolarskim kalendarzu. Tak było również w przypadku Natalii Krześlak.

Kolejnym swego rodzaju sukcesem było wystartowanie i świetne zaprezentowanie się jako drużyna na wyścigu Tour de Pologne Women. Uśmiecham się, jak o tym mówię, ponieważ to był wyjątkowy czas, gdzie mogłyśmy pościgać się w Polsce, na wyścigu pierwszej kategorii, na wyścigu etapowym. Niesamowita organizacja i atmosfera. Podczas tego sezonu występuję w różnych rolach w zespole i akurat na tym wyścigu liderką była Karolina Kumięga. Cieszy mnie moja praca na Karolinę, postawa całego zespołu, jak i ostateczny wynik, choć również tutaj pozostał niedosyt

– tyle o Tour de Pologne Women.

Ważnym startem w tegorocznym kalendarzu były dla Natalii choćby Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski, podczas których utalentowana zawodniczka mogła świętować spory sukces.

Zostałam Górską Szosową Mistrzynią Polski, co bardzo mnie cieszy, ponieważ zauważyłam, że moja dyspozycja po czasach chorobowych powraca na odpowiednie tory. Byłyśmy też jako ekipa na wyścigu Sowiogórski Tour, więc tego ścigania troszeczkę było

– mówi Natalia Krześlak.

Jak wspominałem na samym początku Natalia uczestniczyła niedawno we włoskich etapówkach, więc chętnie podzieliła się ze mną wrażeniami z tych startów, a było o czym opowiadać. Nie zabrakło też podziękowań.

Jestem bardzo zadowolona z wyścigu Giro Toscana, gdzie zajęłyśmy 3. miejsce na drużynowej czasówce. Niewiele nam zabrakło do drugiej pozycji, więc to podium naprawdę cieszy i jesteśmy z tego ogromnie dumne. Kolejne etapy w Toskanii również pokazały, że końcówka sezonu może być dla mnie solidna i mogę jeszcze coś pokazać. Szczególnie cieszył 4. etap, gdzie finiszowałam w głównej grupie, zajmując 13. miejsce. Właśnie wróciliśmy z wyścigu w Neapolu [Giro Mediterraneo in Rosa – przyp. red.]. Był to dla mnie taki bodziec motywacyjny, takie przypieczętowanie i dołożenie do tej mojej wiary, że naprawdę mogę jeszcze coś w tym sezonie osiągnąć i znajduje się już na dobrym poziomie oraz wracam do siebie po wybiciu z rytmu na skutek choroby. W tym roku naprawdę jestem w różnych rolach w moim zespole oraz podczas wyścigów kadrowych. To daje mi szansę na rozwój jako zawodniczka – fizyczny, taktyczny, psychomotoryczny, jak i mentalny. Wewnątrz mnie zadziało się naprawdę dużo na przestrzeni tego roku. Bardzo dziękuję na tym etapie osobom, które mnie wspierały – trenerowi, zespołowi oraz moim najbliższym

– podzieliła się z nami Polka.

Dowiedzieliśmy się również, jakie plany na końcówkę sezonu ma Natalia Krześlak i trzeba przyznać, że jest to niezwykle ważne wydarzenie. Jak podkreśla sama zawodniczka, to najważniejszy start w tym sezonie.

W planach jest najważniejszy start tego sezonu, czyli szosowe mistrzostwa Europy elity we Francji. Zostałam na nie powołana i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa oraz zadowolona. Mam nadzieję, że jako kadra Polski świetnie się zaprezentujemy i zostaniemy zapamiętane. Proszę trzymać kciuki za naszą liderkę i za całą polską ekipę

– zaapelowała Natalia.

W rozmowie pojawiła się też zapowiedź, co do startów na terenie Polski. Jest jedna pewna wiadomość, ale też odrobina tajemniczości.

Jeśli chodzi o starty w Polsce, to przede mną jeszcze mistrzostwa Polski par i drużyn. Kto wie, być może pojawię się również na torze

– wyznała Polka.

Na sam koniec poruszyliśmy kwestię Kariery Dwutorowej. Chodzi o połączenie sfery sportowej z edukacją, co jest bardzo ambitnym przedsięwzięciem, ale polska kolarka znakomicie się w tym odnajduje.

Realizuję obecnie Karierę Dwutorową (student-sportowiec) na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Kontynuuję naukę na studiach magisterskich w trybie dziennym, dzięki pionierskiemu programowi umożliwiającemu łączenie kariery sportowej z równoległym dbaniem o rozwój naukowy

– zakończyła Natalia Krześlak.

Rozmawiał Mateusz Gruszeczka

Poprzedni artykułMichiel Mouris: „To naprawdę niewiarygodne, że udało mi się tutaj wygrać”
Następny artykułTour de France 2026: Pireneje teatrem zmagań pierwszego tygodnia
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze