Fot.: Movistar Team

Marlen Reusser (Szwajcaria) w znakomitym stylu wygrała czasówkę w ramach tegorocznych mistrzostw świata w kolarstwie szosowym. Szwajcarka nie dała szans swoim rywalkom, a drugą zawodniczkę na mecie wyprzedziła o ponad 50 sekund. Marlen nie kryła na mecie wzruszenia i dumy ze swojego osiągnięcia.

Przypomnijmy, że do tej pory znakomita kolarka, która od dłuższego czasu uchodzi za jedną z największych specjalistek od jazdy indywidualnej na czas, nie miała w swoim dorobku złotego medalu mistrzostw świata, choć stawała już na podium światowego czempionatu. W Kigali się to zmieniło. Dla Szwajcarki ten krążek znaczy naprawdę dużo.

Próbowałam tak wiele razy i nie działało, ale teraz zadziałało. To jest bardzo szczególne, był to bardzo ciężki wysiłek. Minęło ponad 15 minut, ale tak naprawdę jeszcze to do mnie nie dotarło. Na tej trasie można było stopniowo nabierać tempa. Zdecydowałam się jechać bardzo szybko na podjazdach. Na początku finałowego podjazdu pojechałam trochę za szybko, ale okazało się, że była to dla mnie właściwa droga. Miałam też tę przewagę, że jestem nieco cięższa, co pomogło mi w zjeździe i skupiłam się na podjazdach. To było takie trudne, ale teraz jestem szczęśliwa. Nigdy wcześniej nie byłam w Afryce, ale podczas czasówki i przygotowań byłam bardzo skoncentrowana. Zapytajcie mnie jeszcze raz jak było, ale dopiero po wyścigu szosowym. W głębi duszy wiem, że wiele osób mi pomogło. Robią to od wielu lat, z wielką pasją i miłością. Nareszcie mogłam się odwdzięczyć. Tak to czuję i taki był nasz cel. Fakt, że teraz się udało cieszy nie tylko mnie, ale też całą grupę, która mnie otacza

– powiedziała Marlen Reusser.

Trzeba przyznać, że Szwajcarka była co prawda jedną z największych faworytek do medalu, a nawet do złota, ale od końcówki lipca nie miała łatwego czasu, dlatego jej forma była pewnym znakiem zapytania. Marlen pokazała w Kigali wielką klasę i nic dziwnego, że tak wielu kibiców uznaje ją za największą specjalistkę od czasówek w kobiecym peletonie. Za ten wyczyn należą jej się wielkie brawa.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:

Poprzedni artykułKigali 2025: Marlen Reusser ze złotym medalem!
Następny artykułTour de Luxembourg 2025: Grégoire wygrywa etap, McNulty triumfuje w generalce
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze