fot. SprintCycling/La Vuelta a España

Wygląda na to, że saga transferowa dotycząca Juana Ayuso dobiega końca. Jak ogłosili m.in. Ciro Scognamiglio z La Gazzetta dello Sport czy Daniel Benson, 23-letni Hiszpan podpisał kontrakt z Lidl-Trek. Nowa umowa, która nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona przez amerykański zespół, ma obowiązywać aż do końca 2030 roku.

1 września zespół UAE Team Emirates – XRG poinformował, że obowiązująca do końca 2028 roku umowa pomiędzy nimi a Juanem Ayuso została rozwiązana za porozumieniem stron. Tym samym ucięto dywagacje na temat tego czy 23-letni Hiszpan zamierza wypełnić swój kontrakt dla bliskowschodniej formacji, ale jednocześnie otworzono nową dyskusję – gdzie trafi zwycięzca tegorocznego Tirreno-Adriatico. Szybko w przestrzeni medialnej pojawiło się sporo plotek, spośród których tą najczęściej powielaną była informacja dotycząca przejścia Juana Ayuso do Lidl-Trek.

Teraz otrzymaliśmy potwierdzenie takich informacji ze strony grupy bardzo dobrze poinformowanych dziennikarzy. Najpierw o tym, że już tylko oficjalne ogłoszenie dzieli nas do przejścia Juana Ayuso do amerykańskiej ekipy napisał Ciro Scognamiglio z La Gazzetta dello Sport, a chwilę później jego wpis podał dalej Daniel Benson, przy okazji dodając, że nowy kontrakt ma obowiązywać aż do końca 2030 roku.

Zapewne nigdy nie dowiemy się, która ze stron poprowadziła rozmowy w taki sposób, że nowa umowa jest aż tak długa. Wydaje się to być o tyle ciekawe, że Juan Ayuso mógł być nieco zrażony do podpisywania wieloletnich kontraktów po tym, co przeżył w UAE Team Emirates – XRG, z kolei Lidl-Trek mogło nie ufać Hiszpanowi na tyle, mając w pamięci fakt, że ten potrafi zerwać umowę przed czasem. Jednocześnie nie wiemy też jakie klauzule trafiły do tego kontraktu, w tym czy istnieje tam ewentualna kwota wykupu 23-latka. A może ten już drugi raz nie będzie się uciekał do takich decyzji, a Lidl-Trek okaże się być dla niego idealnym pracodawcą? Tego można mu życzyć.

Poprzedni artykułUCI krytykuje hiszpańskie władze i zacieśnia współpracę z Rwandą, aby uniknąć protestów
Następny artykułKigali 2025: Mistrzostwa Świata bez Jhonatana Narváeza
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
ander_her
ander_her

po roku się go pozbędą

MaciekSatan
MaciekSatan

Szok… 😳

Dżasa
Dżasa

Na lidlowym rowerze…wstyd

Miszon
Miszon

BARDZO dziwne.
Za 2 lata i tak będzie chciał zerwać?

Marian
Marian

Poczekamy zobaczymy. W Treku nie mają nikogo konkretnego na generalki więc teoretycznie będzie miał o wiele więcej szans jazdy na siebie w prestiżowych wyścigach niż to było w UAE.

jasio
jasio

szkoda, że nie biedronki, bo tam różne ceny