Fot.: Voster ATS Team

Cesare Chesini (MBH Bank Ballan CSB) wygrał drugi etap Turul Romaniei. Dziewiąte miejsce wywalczył Tomasz Budziński (Voster ATS Team). 

Drugi etap wyścigu w Rumunii liczył 172 kilometry i prowadził z Pitești do Pasul Dichiu. Finałowy podjazd miał 8,4km długości ze średnim nachyleniem 6,6%.

 

Do pierwszej lotnej premii dojechał cały peleton, a wygrał ją Seth Dunwoody (Bahrain Victorious Development Team). Tuż po niej zawiązał się odjazd, w którym byli Maxim Roor (REMBE | rad-net) i Horea-Stefan Precup (MENtoRISE Teem CCN). Próbował dołączyć do nich jeszcze Jan Miazga (reprezentacja Polski), ale niestety wrócił do peletonu.

80 kilometrów przed metą dwójka miała ponad 2 minuty przewagi. W peletonie pracę wykonywali głównie kolarze WSA KTM Graz i Team Vorarlberg. Wszystko zjechało się już na drugiej górskiej premii. Grupa mocno się podzieliła, a z tyłu został między innymi lider wyścigu – Maximilian Schmidbauer (WSA KTM Graz). Jednak po zjeździe wrócił on do peletonu.

Po chwili spokoju zawiązała się siedmioosobowa ucieczka, w której niestety zabrakło polskich kolarzy. Mocno naciągnięty peleton kontrolował sytuację i na 25 kilometrów przed metą tracił do harcowników pół minuty.

Na początku finałowego podjazdu (8,4km; śr. 6,6%) ucieczka została doścignięta. Na samotny atak zdecydował się Colin Stüssi (Team Vorarlberg). Dojechali do niego Cesare Chesini (MBH Bank Ballan CSB) i Philipp Hofbauer (WSA KTM Graz).

Dwa kilometry przed szczytem było wiadomo, że to trójka między sobą rozegra walkę o zwycięstwo etapowe. Najwięcej sił zachował Chesini i to młody Włoch mógł się cieszyć z dzisiejszego triumfu. Drugi był Hofbauer, a trzeci Stüssi.

Dziewiąte miejsce wywalczył Tomasz Budziński (Voster ATS Team). Polak stracił do zwycięzcy minutę i 25 sekund.

Wyniki 2. etapu Turul Romaniei 2025:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułTransfery 2025: Wzmożona aktywność na kobiecym rynku transferowym
Następny artykułCoppa Sabatini 2025: Isaac del Toro śrubuje rekord zwycięstw!
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
WyGienty
WyGienty

Dziewiąte miejsce na Tour de Romandie? Całkiem nieźle! Odrodzenie polskiego kolarstwa?