Przegląd Sportowy Onet potwierdził informację, o której w kuluarach mówiło się od dłuższego czasu – Aurela Nerlo została zawieszona w związku z wykryciem w jej organizmie niedozwolonej substancji. Zbadano już również próbkę B krwi 27-latki, która potwierdziła obecność dopingu u zawodniczki.
Jak donosi Przegląd Sportowy Onet potwierdziły się informacje, o których mówiono od jakiegoś czasu. Wycofana na ostatnią chwilę ze składu Winspace Orange Seal na tegoroczne Tour de France Femmes, 27-letnia Aurela Nerlo jest aktualnie tymczasowo zawieszona w związku z wykryciem w jej organizmie ligandrolu – środka dopingującego poprawiającego wzrost, regenerację i późniejsze zachowanie tkanki mięśniowej, jak również wspomagającego mineralizację kośćca. Za stosowanie tej samej substancji w ostatnich latach zawieszani byli m.in. tenisista Kamil Majchrzak czy uprawiający wspinaczkę Piotr Schab.
Dziennikarze Przeglądu Sportowego Onet skontaktowali się zarówno z dyrektorem Polskiej Agencji Antydopingowej Michałem Rynkowskim, jak i z samą zawodniczką. Ten pierwszy poinformował, że próbkę pobrano w okresie pomiędzy zawodami nie precyzując daty ani okresu tego zdarzenia, ale informując, że sprawa jest świeża. Oznacza to tyle, że 2. miejsce z tegorocznego Omloop Nieuwsblad zostanie utrzymane, podobnie jak 5. miejsca wywalczone w ramach tegorocznych Mistrzostw Polski, które Aurela Nerlo uzyskała zarówno w wyścigu ze startu wspólnego, jak i w jeździe indywidualnej na czas.
Jesteśmy w trakcie szukania przyczyny, analizujemy suplementy. Będę walczyła, żeby się obronić. Jestem zszokowana sytuacją, szukam co i dlaczego, bo tego nie rozumiem
— powiedziała drżącym głosem Aurela Nerlo w rozmowie dla Przeglądu Sportowego Onet.
27-letnia Polka nie ścigała się od zakończenia czerwcowych Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym. Sprawa dopingowa tłumaczy jednocześnie fakt wycofania jej na ostatnią chwilę ze składu na Tour de France Femmes. Potencjalna kara, jeśli nie uda się wykazać niezależnej od zawodniczki przyczyny pojawienia się tej substancji w organizmie, może obejmować nawet 4 lata zawieszenia.









Ojojoj, a co to się stanęło? Na pewno było w jakimś jedzeniu, albo ktoś podstępnie podstawił jakieś trefne suple.
Hehe 😉 Nagły dobry wynik w Omloop to jednak wynik koksu. Liczę na srogie zawieszenie i związany z tym koniec kariery.
Jakby to był wynik koksu to zostałaby złapana w lutym, a nie dopiero kilka miesięcy później. Jakoś ówczesne próbki niczego nie wykazywały, ale jak rozumiem ma Pan dowody na potwierdzenie swoich pomówień. 😉
Koks został wykryty później. Ale wykryty i potwierdzony próbką B.
I tu już zależy jaką logiką podejść do przeszłości. Na pewno nie został potwierdzony w okolicy sukcesu i drugiego miejsca w ważnym klasyku.
Inna logika mówi, że potwierdzenie koksu kilka miesięcy po niespodziewanym sukcesie może się jakoś łączyć.
Brawo, został wykryty pół roku później, czyli pół roku temu nie było go w organizmie podczas badań. Dodatkowo nie wiadomo o jakiej ilości niedozwolonej substancji mowa, a zatem czy mamy do czynienia z zanieczyszczeniem jakiegoś suplementu, czy też faktycznym zażywaniem czegokolwiek. Ponadto żaden organ nie skazał jeszcze zawodniczki, a jedynie wystosowano tymczasowe zawieszenie do czasu wyjaśnienia sprawy.
Na szczęście Pan Stefan wie już wszystko.
It’s just in. Reporter Stefan donosi.
Wada i Polada musi logos łapać o i pada na biedne dyscypliny gdzie nie ma kasy na pilnowanie wszystkiego. W celowe branie na tym poziomie nie wierzę, ale z drugiej strony na tym poziomie nie bierze sie do ust byle czegoś…suple, zamienników leków itp.
Hahaha „zanieczyszczenie” suplementu ligandrolem 😀
Dp Stefan
Rozumiem , że po Omlop nie przechodziła kontroli mimo zajecia wysokiego miejsca , a wpadła podczas losowej łapanki . Wytłumacz mi swoją logikę bo nie nadążam.
Chyba jakaś tenisistka się tłumaczyła, że „oralnie” od partnera dostała zabronione substancje, ale nie przeszło 😀
@Don
Przecież sportowiec nie bierze dopingu jednorazowo. To jest raczej proces. I w pewnym momencie wpadka. A 2 miejsce w Omloop oderwane od całej reszty marnych wyników całkiem się łączy. Przyczyny, skutki. Ale po co więcej tłumaczyć. Baba złapana na koksie z dwiema próbkami.. Tu nie ma kogo bronić.
Oczywiście że sprawa jest nie do obrony, a tłumaczenie p. Jakuba jest po prostu żałosne.
A Pan oglądał Omloop czy już nie pamięta okoliczności, w jakich doszło do osiągnięcia tamtego wyniku?
Prawo do obrony podczas procesu, który nie został zakończony jest żałosne? Widzi Pan, ja jakoś wolę nie ferować wyroków i póki nie pojawi się ostateczna decyzja to będę przedstawiał obecny stan rzeczy, a nie kogoś pomawiał jak część tu komentujących.