fot. Donostia Klasikoa San Sebastian

Giulio Ciccone (Lidl – Trek) po ataku na ostatnim podjeździe pod Murgil samotnie triumfuje w Donostia Klasikoa San Sebastian. To największy triumf w karierze kolarza Lidl – Trek. Podium uzupełnili Jan Christen i Maxim van Gils. 

Najeżona podjazdami trasa sobotniego wyścigu liczyła 211.4 kilometrów. Na kolarzy czekało sześć podjazdów: Andazarrate (5,9 km; 5,7%), Urraki (8,6 km; 6,9%), Alkiza (4,4 km; 6,2%), Jaizkibel (7,9 km; 5,6%),  Erlaitz (3,8 km; 10,6%) oraz rozpoczynający się 8 kilometrów przed metą Murgil (2,1km; 10,1%).

Do obrony tytułu przystąpił Marc Hirshi (Tudor Pro Cycling Team).Do grona faworytów zaliczano między innymi dwójkę z UAE Team Emirates – XRG – Isaaca Del Toro i Juana Ayuso, Primoža Rogliča (Red Bull – Bora Hansgrohe) czy Giulio Ciccone (Lidl – Trek). Swoją wysoką dyspozycję z Tour de France chcieli  potwierdzić Oscar Onley (Team Picnic Post NL) i Tobias Johannessen (Uno – X Mobility). Oczy polskich kibiców były zwrócone na wracającego po kilku miesiącach do ścigania Michała Kwiatkowskiego (INEOS Grenadiers), który jednak traktował ten występ jako przygotowanie do bliżającego się 82. Tour de Pologne.

Ucieczka dnia zawiązała się niedługo po starcie ostrym a w jej skład zabrało się początkowo 11 zawodników: Jordan Labrosse (Decathlon AG2R La Mondiale), Gil Gelders (Soudal Quick – Step), Mats Wenzel (Equipo Kern Pharma), Julen Arriola-Bengoa (Caja Rural – Seguros RGA), Darren Van Bekkum (XDS Astana Team), Alexy Faure-Prost (Intermarche Wanty), Enzo Leijnse (Team Picnic Post NL), Gotzon Martín (Euskaltel – Euskadi), Anthony Delaplace (Arkea B&B Hotels), Paul Double (Team Jayco AlUla), Ben Swift (INEOS Grenadiers). Po kilkudziesięciu kilometrach do grupy udało się dołączyć Joshowi Burnetowi (Burgos Burpellet BH). Bardzo aktywnie jechał Jordan Labrosse, który zgarniał wszystkie zgromadzone na trasie premie punktowe i górskie i to on najdłużej utrzymywał się z przodu. Około 68 kilometrów przed metą swoją próbę pzeskoczenia do zawodników z przodu, jak się okazało udaną, podjął Luc Plapp (Team Jayco AlUla).

Przewaga ucieczki ani przez moment nie wzrosła jednak powyżej dwóch minut i już u podnóżna Eralitz było jasne, że jej los jest przesądzony, a lada moment zaatakują główni faworyci do zwycięstwa. Jako pierwszy zaatkował Primož Roglič. Na ruch Słoweńca zareagowali Jan Christen i Issac Del Toro (UAE Team Emirates XRG) oraz Giulio Ciccone (Lidl – Trek). Do grupy dołączył też kolega klubowy Roglica – Maxim Van Gils. Grupa w tym składzie nie pojechała jednak zbyt długo. Mocno jechali Ciccone i Del Toro, którzy po chwili zostali sami na czele.

Wspomniana dwójka udanie współpracowała i wspólnie rozpoczęła ostatni podjazd dnia z przewagą około 40 sekund nad grupą pościgową, z której po raz kolejny dziś atakował Roglič, jednak nie udało mu się porwać grupy. Mimo współpracy z przodu przewaga uciekinierów zaczęła maleć, co spotkało się z reakcją Jana Christena, który ruszył w pogoń za swoim liderem. Wydawać by się mogło, że Szwajcar jedzie na pomoc koledze, jednak jak się okazało Meksykanin nie miał już sił, więc Christen zdecydował się na atak, zostawiając za sobą Del Toro. Nie udało mu się jednak zgubić Włocha. Ciccone sprytnie poprawił w momencie gdy kolarz Emiratów odpoczywał i szybko odejchał rywalowi.

Włoch mknął w stronę mety, a z tyłu trwała pogoń. Przewaga Włocha na Christenem utrzymywała się na poziomie zaledwie kilku sekund. Tuż za plecami Szwajcara jechała grupa, w której oprócz Del Toro i Van Gilsa jechali Tiesj Benoot (Team Visma | Lease a Bike) oraz Nielson Powless (EF Education – EasyPost). Ostatecznie kolarz Lidl – Trek utrzymał przewagę i jako pierwszy minął linię mety odnosząc swoje największe zwycięstwo w karierze. Drugie miejsce obronił Jan Christen, a grupkę pościgową, ze stratą 19. sekund do zwycięzcy przyprowadził Maxim Van Gils. Michał Kwiatkowski dojechał do mety ze stratą 13 minut i 49 sekund do zwycięzcy.

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułMemoriał ku czci Pantaniego ze startem i metą w jego rodzinnym mieście
Następny artykułTour de France Femmes 2025: Pauline Ferrand-Prévot triumfuje na królewskim etapie
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
WyGienty
WyGienty

Kwiatkowski co robił? Dlaczego noe jechał? Miał to ogolić!

Mikołaj
Mikołaj

Pokręcone że cikone ograł roglica i del toro gratki

Mik
Mik

Czy to jego największe zwycięstwo? Przecież wygrywał etapy wielkich tourów.