fot. Bahrain Victorious / Sprint Cycling Agency

Będziemy mieli co najmniej 1 polski akcent podczas 112. edycji Tour de France! W oficjalnie ogłoszonym składzie ekipy Bahrain-Victorious znalazł się Kamil Gradek. Bliskowschodnia formacja postawiła na walkę w każdym terenie, a jej liderami będą Lenny Martinez i Santiago Buitrago.

Już w sobotę wystartuje 112. edycja Tour de France. W momencie publikacji tego tekstu znamy oficjalne składy 17 z 23 zespołów, a wśród ogłoszonych zawodników znalazł się 1 Polak. Swoją 2. Wielką Pętlę w karierze przejedzie Kamil Gradek, który został powołany na ten wyścig przez swój zespół, czyli Bahrain-Victorious.

Bliskowschodnia formacja postawiła na bardzo zróżnicowany skład, który będzie stać na walkę w praktycznie każdym terenie. Nominalnym liderem na Tour de France ma być 10. przed rokiem Santiago Buitrago, aczkolwiek u jego boku zobaczymy m.in. niezwykle utalentowanego, 21-letniego Lenny’ego Martineza. Do pracy dla tej dwójki w najtrudniejszym terenie desygnowany został Jack Haig.

W nieco prostszym terenie świetną pracę wykonywać mogą Matej Mohorič, Fred Wright czy Robert Stannard. Każdego z nich stać też na szukanie własnych szans poprzez odjazdy i polowanie na etapowe skalpy, a zatem koszulki Bahrain-Victorious powinny być bardzo widoczne. Nie inaczej będzie też w sprinterskich pojedynkach – tu błyszczeć może Phil Bauhaus.

Przy takim składzie możemy być praktycznie pewni, że przez całe dnie gdzieś w czołówce peletonu oglądać będziemy Kamila Gradka. 34-latek, który w zespole Bahrain-Victorious zyskał w ostatnich latach spore uznanie, wykonuje na tyle świetną pracę, że jest praktycznie jedynym w składzie kolarzem desygnowanym do pracy w płaskim terenie. Mierzący 194 centymetry Polak będzie bez wątpienia wielkim wsparciem dla swoich górali czy sprintera.

A oto co powiedział lider na klasyfikację generalną, czyli Santiago Buitrago:

Zaczynamy ten Tour de France z wieloma nadziejami, a właściwie to szczerze mówiąc, oczekiwaniami. Trenowałem do tegorocznego Touru od zakończenia w Nicei w zeszłym roku. Chciałem przygotować się jak najlepiej i być w najlepszej kondycji. Wszystko szło dobrze w tym sezonie – ciężko pracowaliśmy nad każdym aspektem i mieliśmy dobre wyniki w zespole, co dało mi dużo pewności siebie na nadchodzące trzy tygodnie. To zupełnie inna trasa niż w zeszłym roku. Zaczynamy od 10 bardzo skomplikowanych dni z rzędu, gdzie nie można wiele zyskać, ale jeśli popełnisz błąd, możesz pożegnać się z klasyfikacją generalną. Na szczęście mamy bardzo kompletny zespół, aby móc walczyć i mieć opcje. W tym roku mamy Lenny’ego w zespole. Bez wątpienia to bardzo pomoże. To młody kolarz o bardzo dużym talencie i wierzę, że Tour jest dla niego świetną okazją, aby pokazać swoje umiejętności.


Wszystko o 112. edycji Tour de France:

Poprzedni artykułSensacyjny mistrz Włoch! Kim jest Filippo Conca?
Następny artykułTour de France 2025: Zapełnia się lista startowa. Wiele gwiazd na starcie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze