fot. Giro Next Gen

Seth Dunwoody zwycięzcą 4. etapu Giro d’Italia Next Gen. Irlandczyk zabrał się w odjazd w drugiej połowie odcinka, a następnie wygrał z niego finisz. Liderem wyścigu pozostał Jarno Widar.

W środę na orlików rywalizujących w 48. edycji Giro d’Italia Next Gen czekały 134 kilometry pomiędzy Manerbio a Salsomaggiore Terme. Na trasie etapu znalazła się jedna górska premia – Valico de Sant’Antonio (8,2 km; 5,1%), z której szczytu do mety pozostawało nieco ponad 30 kilometrów.

Altimetria/Profile tappa 4 Giro Next Gen 2025

Pierwsza godzina dzisiejszego etapu upłynęła pod znakiem bardzo intensywnej walki o znalezienie się w ucieczce dnia. Sztuka ta nie powiodła się jednak nikomu, a średnia prędkość wynosiła aż 51 km/h. Kolejne kilometry były nie mniej spokojne i skuteczną akcję zawodnicy przypuścili dopiero u progu Valico de Sant’Antonio (8,2 km; 5,1%) – wówczas na czele znalazła się dziewiątka śmiałków, a konkretnie Ugo Fabries (UAE Team Emirates Gen Z), Lorenzo Masciarelli (MBH Bank Ballan CSB), Aubin Sparfel (Decathlon AG2R La Mondiale Development Team), Patrick Boje Frydkjær (Lidl – Trek Future Racing), Pierre-Henry Basset (XDS Astana Development Team), Ben Wiggins (Hagens Berman Jayco), Riccardo Biondani (General Store – Essegibi – F.Lli Curia), Seth Dunwoody (Bahrain Victorious Development Team) i Sebastian Putz (Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies).

Jako pierwszy za odjazdem został Ben Wiggins, po chwili z kolei zobaczyliśmy ruch w drugą stronę – od pozostałej grupy odskoczyć postanowił Pierre-Henry Basset. Równolegle z peletonu wyskoczył Pau Martí (Israel Premier Tech Academy), który spróbował odrobić minutową stratę do uciekinierów i włączyć się do walki w odjeździe.

Już na zdjęcie do uciekającego samotnie Francuza dołączył Lorenzo Masciarelli i dwójka ta zaczęła szybko budować sobie przewagę nad pozostałymi zawodnikami. Na 20 kilometrów przed metą reszta odjazdu trafiła już prawie minutę, peleton z kolei miał do odrobienia aż 1,5 minuty.

Goniąca grupa z czasem zaczęła odrabiać straty i na 6 kilometrów przed metą dwójka została dogoniona. Tymczasem peleton cały czas tracił około 1,5 minuty, a zatem jasnym stało się, że to harcownicy stoczą pojedynek o etapowy triumf. Kręty finisz jako pierwszy rozpoczął Pierre-Henry Basset, ale wyprzedzić zdołał go Seth Dunwoody i to właśnie Irlandczyk z Bahrain Victorious Development Team.

Wyniki 4. etapu 48. Giro d’Italia Next Gen:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułUCI ogłasza – bez większego rozgłosu – listę zmian sprzętowych, które zostaną zakazane od 2026 roku
Następny artykułTour de Suisse 2025: João Almeida wygrywa po ponad 50-kilometrowym rajdzie!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze