W środę (11.06) tragicznie zmarł 30-letni Thom Bonder, zawodnik kolarstwa górskiego. Reprezentant zespołu Giant-Liv Benelux Off-Road Team został potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze. Niestety, obrażenia okazały się śmiertelne.
Z wielkim smutkiem przyjęliśmy trudną do zrozumienia wiadomość o śmierci naszego zawodnika i kolegi Thoma Bondera, który zginął w środę w wyniku wypadku drogowego. Miał zaledwie 30 lat
– poinformował zespół w oficjalnym oświadczeniu.
Ta wiadomość głęboko nami wstrząsnęła. Trudno nam sobie wyobrazić, że Thoma nie ma już z nami. Przez wiele lat był nie tylko ważnym ogniwem Giant-Liv Benelux Off-Road Team, ale także oddanym kolegą, który chętnie dzielił się swoją pasją i wiedzą o kolarstwie. Zawsze wnosił do zespołu pozytywną energię. Rodzicom Thoma, Janowi i Greetje, oraz wszystkim bliskim składamy najszczersze kondolencje i życzymy dużo siły w obliczu tej ogromnej straty
– czytamy dalej w oficjalnym ogłoszeniu.
Thom Bonder rozpoczął swoją przygodę ze sportem od piłki nożnej, jednak kontuzja kolana zmusiła go do zmiany dyscypliny. To właśnie wtedy odkrył kolarstwo, które stało się jego prawdziwą pasją. W 2016 roku zdobył tytuł mistrza Holandii juniorów w MTB, a trzy lata później wywalczył brązowy medal w krajowych mistrzostwach elity.



