Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG) prezentuje w tym sezonie znakomitą formę. Mistrz świata musiał co prawda uznać wyższość Mathieu van der Poela (Alpecin – Deceunick) na Mediolan-San Remo i Paryż-Roubaix i Mattiasa Skjelmose (Lidl-Trek) na Amstel Gold Race, ale we wszystkich pozostałych startach dominował bezapelacyjnie. 26-letni Słoweniec uchodzi za głównego faworyta nadchodzącego Tour de France, a jego głównym rywalem będzie, jak co roku, Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike).
Team Visma | Lease a Bike ma inne spojrzenie na nadchodzącą rywalizację. W najnowszym odcinku WielerFlits Podcast szef zespołu Richard Plugge nie kryje pewności siebie.
Gdy obaj są w szczytowej formie, Jonas jest lepszy. W zeszłym roku był słabszy w ostatnim tygodniu Touru ze względu na okoliczności. Uważam, że UAE Team Emirates – XRG zrobił duży postęp po czasówce do Combloux w 2023 roku, ale my również. Skupiamy się głównie na sobie i na tym, jak możemy się jeszcze poprawić. W porównaniu z zeszłym rokiem zrobiliśmy krok naprzód
– twierdzi Richard Plugge.
Plugge nie postrzega rywalizacji z Pogačarem jako konfrontacji „my kontra oni”, lecz widzi obu kolarzy jako równorzędnych faworytów.
Jonas przez dwa lata z rzędu (2022 i 2023) odbierał Pogačarowi cenne minuty. Nawet w zeszłym roku, mimo słabszego początku i nieoptymalnej formy pod koniec, był realnym zagrożeniem. Teraz także poczynił postępy. Nie widzę powodu, by nie wierzyć, że znów możemy sięgnąć po żółtą koszulkę
– przyznaje Richard Plugge.
Jeśli Vingegaardowi uda się triumfować, zrówna się z Pogačarem pod względem liczby końcowych zwycięstw w Tour de France, obaj mieliby ich po trzy. Wydaje się jednak, że trasa tegorocznego wyścigu bardziej odpowiada stylowi jazdy Słoweńca. Plugge jednak zwraca uwagę na inną przewagę swojego lidera.
To wyścig trzytygodniowy. Można powiedzieć, że Pogačar lepiej radzi sobie w klasykach typu Ronde van Vlaanderen, ale my wierzymy, że Jonas jest lepszy w radzeniu sobie ze zmęczeniem i konsekwencją na przestrzeni całego wielkiego touru
– dodaje na koniec Richard Plugge.










W tym roku Vingegard nie imponował jakoś szczególnie w żadnym wyścigu, w którym brał udział. Jedyny plus dla niego, że mało startował i w tej sytuacji może być bardziej wypoczęty.
Co facet ma powiedzieć, czują, że tylko fart może dać Duńczykowi zwycięstwo, więc robią dobrą minę do złej gry. Ciekawe, że nie wspomni, że w 2023 to Pogacar jechał na Tour nie w pełni sił.
Vingegaard nie powinien miec wiekszych problemow w tym roku, dolozy pewnie w generalce ze 4minuty Pogiemu.
Tadej jak nie przydarzy mu się jakaś niespodziewana kraksa to zdominuje TdF łatwo.