Foto: La Presse / Giro d'Italia

Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG) po ataku w końcówce wygrał 17. etap Giro d’Italia. Meksykanin umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. 

Siedemnasty etap włoskiego Giro liczył 155 kilometrów i prowadził z San Michele all’Adige do Bormio. Na kolarzy czekało dziś 3800 metrów przewyższenia i podjazdy Passo Tonale oraz Mortirolo.

Od samego początku droga się wznosiła i to spowodowało, że mieliśmy wiele prób ataków. Jednak ekipa Lidl – Trek bardzo chciała, aby cały peleton dojechał do lotnej premii w Cles. Ta sztuka im się udała, a punkty wywalczył Mads Pedersen. Duńczyk miał już ogromną przewagę w klasyfikacji punktowej.

Po premii ponownie tempo wzrosło i rozpoczęły się kolejne ataki. Odjechała bardzo duża grupa, do której po chwili przeskoczył… lider wyścigu Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG). Meksykanin odpuścił, a po kilku minutach spasował także peleton. Prawie dwie minuty w tym momencie tracił już Juan Ayuso (UAE Team Emirates – XRG).

Ucieczka rozpoczęła Passo del Tonale (15,2 km, śr. 6,0%, max. 9%) ponad trzy minuty przed peletonem. W czołówce jechało około 40 kolarzy, a byli wśród nich między innymi: Daniel Felipe Martínez (Red Bull – BORA – hansgrohe), Pello Bilbao (Bahrain – Victorious), Louis Meintjes (Intermarché – Wanty), Mads Pedersen (Lidl – Trek), Filippo Zana (Team Jayco AlUla), Wilco Kelderman (Team Visma | Lease a Bike), Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team), lider klasyfikacji górskiej Lorenzo Fortunato (XDS Astana Team) czy tracący do lidera niespełna 8 minut Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG).

Z wyścigu wycofał się niestety zwycięzca ósmego etapu, Luke Plapp (Team Jayco AlUla). 9 kilometrów przed szczytem z ucieczki zaatakowali Chris Harper (Team Jayco AlUla) i Steven Kruijswijk (Team Visma | Lease a Bike). Jednak ta dwójka szybko została doścignięta. Uciekająca grupka zaczęła się dzielić. Na szczycie jako pierwszy oczywiście zameldował się lider klasyfikacji górskiej, Fortunato.

Kolejnym wycofanym zawodnikiem okazał się Jay Vine (UAE Team Emirates – XRG). W peletonie cały czas pracę wykonywali kolarze Team Polti VisitMalta, którzy jako jedyni nie mieli w ucieczce swojego przedstawiciela.

Passo del Mortirolo (12,6 km, śr. 7,6%, max. 16%) ucieczka rozpoczęła cztery minuty przed peletonem. Nieoczekiwanie tempa nie wytrzymał Thymen Arensman (INEOS Grenadiers). Problemy miał także nowy lider klasyfikacji młodzieżowej, Antonio Tiberi (Bahrain – Victorious).

5 kilometrów przed szczytem z czołówki zaatakował Daniel Felipe Martínez. Jednak Kolumbijczyk został doścignięty przez grupkę, która jeszcze bardziej się podzieliła. 1300 metrów przed premią ruszył Romain Bardet (Team Picnic PostNL), ale skontrował go Afonso Eulálio (Bahrain – Victorious).

W grupie faworytów przyspieszył Giulio Pellizzari (Red Bull – BORA – hansgrohe) i problemy miał lider wyścigu. Po pracy Cepedy zaatakował Richard Carapaz (EF Education – EasyPost). Zdecydowanie del Toro nie miał mocy, aby zareagować na tę akcję. Po chwili od Meksykanina odjechał także Simon Yates (Team Visma | Lease a Bike), ale po lekkim kryzysie del Toro powrócił do grupki.

Na czele kręcili: Eulalio, Bardet, Fortunato, Mattia Cattaneo (Soudal Quick-Step) i Florian Stork (Tudor Pro Cycling Team). Na Carapaza poczekał będący w ucieczce Georg Steinhauser (EF Education – EasyPost). Jednak grupka Carapaza została doścignięta 28 kilometrów przed metą.

W czołówce też nastąpiło kolejne przetasowanie. Na bonusowej premii Red Bull KM pierwszy był Cattaneo. W tym momencie przewaga czołówki wynosiła już niespełna dwie minuty. Krótki atak zaprezentował Thomas Pidcock (Q36.5 Pro Cycling Team), ale szybko jego zapędy zniwelował Rafał Majka.

Mocna praca Howsona (Q36.5 Pro Cycling Team) i Milesiego (Movistar) spowodowała, że 16 kilometrów przed metą ucieczka miała tylko minutę przewagi.

Ostatnią trudnością był podjazd Le Motte (3,1 km, śr. 8,0%). Mocne tempo dyktował w grupie faworytów Adam Yates (UAE). To zdecydowanie niwelowało szanse na udany atak. Ucieczka rozpadła się ponownie, a na samotny atak zdecydował się Bardet.

Francuz w tym sezonie kończy karierę i liczył na etapową wygraną. Do hattricka Wielkich Tourów brakuje mu właśnie triumfu w Giro d’Italia.

Grupa lidera dojechała do reszty ucieczki na kilometr przed szczytem. W tym momencie skontrował Einer Rubio (Movistar Team). Jeszcze przed końcem podjazdu zaatakował lider wyścigu, Isaac del Toro. Na jego kole utrzymał się tylko Carapaz.

7 kilometrów przed metą ta dwójka traciła do Bardet tylko 10 sekund, ale dogoniła go już kilometr dalej. Ich przewaga oscylowała wokół kilkunastu sekund. Pogoń prowadził głównie Simon Yates.

1600 metrów przed metą na atak z czołówki zdecydował się lider wyścigu! Del Toro świetnie wykorzystał dogodny moment i nie dał się już doścignąć do mety. Drugi był Bardet, a trzeci Carapaz.

Wyniki 17. etapu Giro d’Italia 2025:

 

Results powered by FirstCycling.com

 


Wszystko o 108. Giro d’Italia:
Poprzedni artykułPraca: Dziennikarz / Redaktor serwisu naszosie.pl
Następny artykułJonathan Castroviejo zakończy karierę po sezonie 2025
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
11 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Don-ww
Don-ww

Wczoraj na tym forum byli tacy , którzy na Del Toro już krzyżyk postawili mimo , że do końca jeszcze pięć etapow , a przecież każdy etap to inny wyścig , a kolarz jest tylko człowiekiem ; dziś bomba dopada jednego , jutro drugiego , normalna kolej rzeczy.

Kuba
Kuba

Mnie faktycznie dzisiaj Del Toro zaskoczył pozytywnie. Nie liczyłem na to, że go Carapaz z Yates’em zgubią, bo za daleko było z Mortirolo do mety, ale, że to on im odjedzie to duża niespodzianka. Wszystko się rozstrzygnie w piątek i sobotę.

InoJo
InoJo

Łabędzi śpiew , w piątek będzie po Panu DelToro

Marcraft
Marcraft

Wolałbym, żeby Del Toro był Rosjaninem. Nie możemy dać się zdominować zachodowi. Musimy być słowiańskimi patriotami. Dlatego cały nasz support musi iść w stronę Pogacara i innych Słowian.

tomaz
tomaz

Pogacar style. Ayuso jak widać psychika wysiadła całkowicie. Papiery są ale głowy brakuję.

Mikołaj
Mikołaj

Piękne to giro nic człek nie przewidzi

Ricky
Ricky

@Don-ww, Sam bylem jedną z tych osób i rzeczywiście, muszę posypać łeb popiołem…

Miet
Miet

Fantastycznie się to ogląda, dalej 3 kolarzy w zasięgu minuty w generalce i nie wiadomo kto wygra cały wyścig. Będzie widowisko w piątek i w sobotę

Arek
Arek

@Marcraft, co Ty tam bredzisz?

reko
reko

@Ricky….poczekaj, końcówka była dla del Toro i choć kibicuje uae to wydaje mi się że będzie ciężko dotachac ten róż. Moje serce skradł Carapaz i jestem bardzo ciekaw co wydarzy się dalej i kto kogo ugrilluje. Nie podoba mi się taktyka uae, Rafał zostaje jako ostatni pomocnik ,a lider na ostatnie km zostaje sam, coś muszą zmienić. Rafal sam ma mogę na top 10 i etapy.

avo
avo

del toro nie jest klasycznym góralem jak carapaz, wczorajszy etap był specyficzny, na wcześniejszych podjazdach del toro miał problemy, ostatni podjazd nie za trudny, osobiście kibicuję ekwadorczykowi, ale del toro też jest spoko. ostanie 2 etapy del toro raczej nie wytrzyma.