fot. Movistar Team

Jeśli uciszać plotki o odejściu swojego lidera to właśnie w ten sposób – wbrew medialnym spekulacjom Enric Mas pozostanie kolarzem Movistar Team na kolejne lata, a jego nowa umowa będzie ważna aż do końca 2029 roku. Nikt inny nie ma tak długiego kontraktu z hiszpańskim World Teamem.

Choć Enric Mas pierwsze kroki w seniorskim kolarstwie stawiał w barwach najpierw młodzieżówki Quick-Stepu, czyli ekipy Klein Constantia, a następnie trafił właśnie do tej belgijskiej drużyny, w której ścigał się w latach 2017-19 to jednak obecnie 30-letni Hiszpan jest kojarzony głównie z Movistar Teamem, którego jest twarzą już szósty sezon. Mający w swoim dorobku m.in. 3 drugie miejsca w klasyfikacji generalnej Vuelta a España zawodnik nie zamierza tego zmieniać i podpisał właśnie nowy, 4-letni kontrakt z rodzimym World Teamem.

Informacja ta jest szczególnie ciekawa, że została ogłoszona niedługo po tym jak pojawiły się głośne plotki o możliwym odejściu 30-letniego Hiszpana. Enric Mas był łączony z Team Visma | Lease a Bike, gdzie miałby zostać jednym z ekskluzywnych pomocników Jonasa Vingegaarda, a w jego miejsce dzięki zwolnieniu się środków wydawanych na pensję 30-latka miał trafić o 7 lat młodszy Juan Ayuso, którego Movistar Team miałby wykupić z UAE Team Emirates – XRG. Jak widać jednak tym razem wydaje się, że plotki nie znajdą potwierdzenia w rzeczywistości.

Jestem bardzo wdzięczny za zaufanie, jakim mnie obdarzono oferując mi kontrakt na kolejne 4 lata. Daje mi to motywację do dalszego rozwoju w tym zespole. Kiedy mój kontrakt się skończy, będę miał 34 lata i minie 10 sezonów odkąd dołączyłem do Movistar Team. Dlatego chciałbym podziękować zarówno Eusebio Unzue, jak i marce Telefónica za zaufanie, jakim mnie obdarzyli, i mam nadzieję, że odwdzięczę się za to zaufanie dobrymi wynikami. Jednym z moich głównych celów, oprócz Touru, będzie La Vuelta. Chciałbym wygrać wielki tour w barwach Movistar Team

— powiedział po podpisaniu nowej umowy Enric Mas.

Poprzedni artykułSzlakami Jury 2025: Marcin Włodarski wygrywa juniorską rywalizację
Następny artykułPotężny Duńczyk, uśpieni faworyci – podsumowanie 1. tygodnia Giro d’Italia 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze