fot. Autorstwa McOleo - Praca własna - Wikimedia Commons, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=25613257

Luis Alberto Herrera, niegdyś wielki bohater kolumbijskiego kolarstwa, a obecnie 63-letni emerytowany sportowiec, stanie przed sądem. Zwycięzca Vuelta a España z 1987 roku jest podejrzewany o zlecenie porwania i morderstwa 4 osób.

Jak podaje kolumbijskie Noticias Uno w sądzie w Fusagasugá rozpoczęła się sprawa Luisa Alberto Herrery, 63-letniej legendy tamtejszego kolarstwa. Były zwycięzca m.in. Vuelta a España z 1987 roku czy 5 klasyfikacji górskich we wszystkich wielkich tourach jest podejrzany o zlecenie porwania oraz morderstwa 4 osób. Zdarzenie to miało miejsce w 2002 roku, ale teraz pojawiły się dowody łączące Kolumbijczyka z tamtą sprawą.

Luis Alberto Herrera w październiku 2002 roku miał się spotkać z trzema członkami lokalnej organizacji paramilitarnej i zapłacić im za pozbycie się czwórki osób mieszkających w jego okolicy. Jeden z chronionych świadków zdecydował się po latach opowiedzieć cała historię.

Pan Lucho Herrera zaproponował mi coś do picia i dał mi dwie koperty. W jednej kopercie były zdjęcia czterech osób, które mieliśmy porwać. Powiedział, że to partyzanci, którzy zamierzają go porwać. W drugiej kopercie było 40 milionów kolumbijskich pesos i zapytał nas, czy chcemy kupić trochę broni. Ludzie, których mieliśmy porwać, mieszkali w pobliżu jego posiadłości. Wszystko wydarzyło się na drodze z Novilleros do Aguadita. Poderżnęliśmy im gardła, a następnie pocięliśmy ich na kawałki maczetą

— powiedział jeden ze sprawców cytowany przez portal Ciclo21.

Po latach okazało się, że Luis Alberto Herrera miał zlecić to nie ze względu na zagrożenie swojego życia, a obawę przed utratą posiadanej wówczas posiadłości. Osoby, na które miał wystawić zlecenie, były bowiem zainteresowane wykupieniem jego ziemi. Obawy Kolumbijczyka w tamtym momencie mogły jednak brzmieć bardzo realnie, bowiem ten 5 marca 2000 roku został zaatakowany i porwany przez bandytów. Wówczas jednak Kolumbijczyk po chwili został uwolniony i wyszedł z tego zdarzenia bez szwanku.

Teraz sąd zadecyduje czy zeznania dotyczące wydarzeń sprzed przeszło 20 lat są wystarczająco wiarygodne by postawić legendzie kolumbijskiego kolarstwa zarzuty.

Poprzedni artykułStrzała Walońska kobiet 2025: Puck Pieterse wygrywa, Katarzyna Niewiadoma 4.
Następny artykułPolonika Retro Rajd Rowerowy – celebracja historii kolarstwa
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze