Mistrz Europy nie ukończył Classic Brugge-De Panne. Nie wiadomo, czy wystąpi w Gent-Wevelgem.
Bardzo wiele kraks towarzyszyło rywalizacji w belgijskim klasyku. Największa miała miejsce na ostatnim kilometrze, a ucierpiał w niej między innymi Tim Merlier. Kolarz Soudal Quick-Step był jednym z faworytów wyścigu.
– Tim był daleko i chciał się przesunąć na czoło peletonu. Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Od razu przez radio poprosił o lekarza, a to nie jest dobry znak. W autobusie opatrzono go i czekamy na kolejne badania. Niestety to coś więcej niż zadrapania, bo ma on bardzo głęboką ranę w kolanie. Musimy poczekać co powiedzą lekarze na temat obrażeń i kolejnych startów
– mówił menadżer ekipy Iljo Keisse w wypowiedzi dla Sporzy.
Kolejnym wyścigiem Merliera miał być klasyk Gandawa – Wevelgem, który rozegrany zostanie w niedzielę.






![Liam Slock: „Naprawdę długo wierzyłem w to, że mogę dojechać” [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/07/Liam-Slock-Tour-de-France-218x150.jpg)


