fot. Deceuninck-Quick Step

Już za tydzień Philippe Gilbert pojawi się w naszym kraju. Belg będzie wraz z Julienem Absalonem największą gwiazdą BIKE EXPO – Narodowy Test Rowerowy, które odbędzie się w dniach 5-6 kwietnia.

Absalon i Gilbert pojawią się na Stadionie Narodowym w Warszawie na zaproszenie EKOÏ. Francuska firma zajmuje się produkcją i sprzedażą sprzętu rowerowego, w który zaopatruje obecnie m.in. Cofidis, Arkea B&B Hotels, Lotto Dstny oraz Israel-Premier Tech.

Rok temu podczas warszawskiego Bike Expo w jej pawilonach, także na zaproszenie EKOÏ, można było spotkać Chrisa Froome’a. Kolarz kojarzony przede wszystkim dzięki swoim czterem zwycięstwom w Tour de France znalazł wówczas czas dla dziennikarzy (z czego skorzystał również nasz portal), ale także dla kibiców, którym cierpliwie rozdawał autografy. 

W tym roku w podobnej roli wystąpią aż dwie kolarskie legendy. Pierwsza z nich to Julien Absalon – legenda kolarstwa górskiego. Aż pięciokrotnie wygrywał mistrzostwa świata, zaś podczas igrzysk olimpijskich aż dwa razy cieszył się ze złotego medalu. Nie będzie jedynym mistrzem świata w promieniu 200 metrów, ponieważ będzie mu towarzyszyć Philippe Gilbert. 

Wprawdzie słynny Belg tęczową koszulkę wywalczył tylko raz, ale jego palmares i tak należy uznać za wyjątkowo bogate. Wygrywał etapy wszystkich wielkich tourów, jednak najbardziej znany jest dzięki swoim wyczynom w klasykach. Gdy znajdował się u szczytu kariery, uważano go za króla pagórkowatych „jednodniówek” – czterokrotnie wygrywał Amstel Gold Race, a w 2011 roku ustrzelił ardeński tryplet – w ciągu tygodnia był najlepszy zarówno w  “Piwnym Wyścigu”, jak i Strzale Walońskiej oraz Liege-Bastogne-Liege.

Jest również jednym z czterech kolarzy, którzy obok mistrzostwa świata mogą pochwalić się zwycięstwem w czterech monumentach. Czterech, ponieważ do kompletu zabrakło mu Mediolan-San Remo. W “La Primaverze” startował aż 18 razy – więcej niż w jakimkolwiek innym międzynarodowym wyścigu. Wiele razy kończył go w czołówce, a dwa razy był nawet na podium, lecz ostatecznie na mecie zawsze ktoś był od niego lepszy. 

Jego przygoda z najdłuższym klasykiem w zawodowym peletonie układa się zatem całkiem podobnie do tej Tadeja Pogačara (przynajmniej na razie). To oznacza, że prawdopodobnie domyślacie się już, o co będę pytać go podczas krótkiej rozmowy, z której efektami będziecie mieli okazję zapoznać się kilka dni po zakończeniu wydarzenia. Natomiast jeśli sami chcecie spotkać się z nim twarzą w twarz, nic prostszego – wystarczy zarezerwować sobie wolny weekend i 5-6 kwietnia pojawić się na Bike Expo!

 

Poprzedni artykułClassic Brugge-De Panne kobiet 2025: Lorena Wiebes kontynuuje zwycięską passę
Następny artykułGiganci i spółka – zapowiedź E3 Saxo Classic 2025
Bartek Kozyra
Magister politologii, ale bardziej niż polityka pasjonuje go sport. Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością. W liceum wygrał finał międzyklasowego turnieju z drużyną Kacpra Krawczyka.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze