fot. Soudal Quick - Step

Ubrany w żółtą koszulkę lidera, Tim Merlier, odniósł drugie zwycięstwo etapowe w wyścigu Paryż-Nicea, utrzymując prowadzenie w klasyfikacji generalnej przed wtorkowym etapem drużynowej jazdy na czas. 

Podobnie jak w na pierwszym etapie, aktualny mistrz Europy, czekał na ostatnie 150 metrów, aby rozpocząć sprint. Po kolejnym bardzo dobrym rozprowadzeniu przez Berta Van Lerberghe, Merlier nie dał żadnych szans swoim rywalom i jako pierwszy przeciął linię mety, wygrywając swój 23 wyścig w World Tourze.

To jest zwycięstwo, które zawsze będę pamiętał, ponieważ po raz pierwszy w mojej karierze wygrałem w koszulce lidera. To piękny sukces, który nie byłby możliwy bez mojego fantastycznego zespołu, który kontrolował wyścig od samego początku i zadbał o to, abym był jak w najlepszej pozycji do sprintu z peletonu. Cieszę się, że udało mi się odnieść dwa zwycięstwa w ciągu dwóch dni. Zobaczymy, co będę w stanie zrobić we wtorek, ale wiem, że trudno będzie mi utrzymać żółtą koszulkę w jeździe drużynowej na czas. Niemniej jednak zrobię, co w mojej mocy

– Powiedział Tim Merlier po zwycięstwie etapowym na Paryż-Nicea.

Poprzedni artykułVictor de la Parte zakończył karierę
Następny artykułWalczył pięknie jak nikt, przegrał jak każdy. Ale może kiedyś wygra
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze