Foto: Clàssica Comunitat Valenciana 1969

Tej zimy zdaniem wielu to Tudor Pro Cycling Team rozbił bank przeprowadzając najciekawsze transfery w całym zawodowym peletonie. Szwajcarską ekipę zasili m.in. Julian Alaphilippe i Marc Hirschi. Wielu zastanawiało się jak włodarzom tej ekipy uda się pogodzić ambicje obu kolarzy preferujących dość podobne wyścigi. Teraz poznaliśmy kalendarze obu gwiazd i odpowiedź na to pytanie.

Szwajcarski Tudor Pro Cycling Team opublikował właśnie kalendarze startowe swoich dwóch największych gwiazd, jakimi bez wątpienia są Julian Alaphilippe i Marc Hirschi. Jak się okazuje Francuz i Szwajcar bardzo długo będą unikali brania udziału w tych samych wyścigach i ich drogi przetną się po raz pierwszy dopiero w kwietniu podczas tryptyku ardeńskiego.

26-letni Marc Hirschi sezon rozpoczął w Hiszpanii od zwycięstwa w Clàssica Comunitat Valenciana 1969 oraz 5. miejsca w Trofeo Calvià i 8. w Trofeo Serra Tramuntana. Następnie brał udział w wyścigach we Francji, gdzie był m.in. 4. w Faun Drome Classic. Jego kolejnymi imprezami w programie są rozgrywane we Włoszech Strade Bianche (8.03), Tirreno Adriatico (10-16.03) i Mediolan-Turyn (19.03), a następnie Gran Premio Miguel Indurain (5.04) oraz Itzulia Basque Country (12.04), skąd Szwajcar uda się na tryptyk ardeński, czyli Amstel Gold Race (20.04), Strzałę Walońską (23.04) i Liège-Bastogne-Liège (27.04).

Jeśli chodzi o Juliana Alaphilippe’a to ten mija się ze swoim klubowym kolegą. Francuz co prawda również rozpoczął sezon na Półwyspie Iberyjskim, ale nie w Hiszpanii, a w Portugalii, gdzie był 8. w Figueira Champions Classic i 20. w Volta ao Algarve. Teraz 32-latek zaprezentuje się w Paryż-Nicea (9-16.03), by następnie minąć się ze Szwajcarem i polecieć do Włoch na Mediolan-San Remo (22.03). Dalej w programie byłego dwukrotnego mistrza świata znajdziemy E3 Saxo Classic (28.03), Ronde van Vlaanderen (6.04) oraz tryptyk ardeński. Tam obaj kolarze Tudor Pro Cycling Team mają osiągnąć szczytową formę i powalczyć o głośne triumfy dla swojej ekipy.

Poprzedni artykułTirreno-Adriatico 2025: Wstępna lista startowa
Następny artykułKatarzyna Niewiadoma ucierpiała w kraksie na Strade Bianche Donne 2025 [wideo]
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze