fot. UAE Team Emirates

22-letni Hiszpan po raz trzeci stanął na podium włoskiego Trofeo Laigueglia, przed trzema latami skończył na drugim miejscu, a rok temu dojechał trzeci. W tym roku jak sam przyznaje dokończył dzieło stając na najwyższym stopniu podium.

– To było miejsce, którego mi brakowało na tym wyścigu. Raz dojechałem jako trzeci, raz jako drugi i teraz w końcu zająłem także pierwsze miejsce. Cieszę się, że mogłem dokończyć dzieło zespołu! Kontrolowaliśmy cały dzień, na podjazdach utrzymywaliśmy dobre tempo, a na ostatnim okrążeniu zawsze towarzyszył mi kolega z drużyny, który nadzorował każdy ruch. Byłem całkiem pewny siebie, jedyne, czego nie chciałem, to tego, żeby więcej zawodników nie nadeszło z tyłu, ponieważ wtedy mogliby zaatakować na jeden lub dwa kilometry przed końcem, a potem nigdy nie wiadomo. Chciałem po prostu sprintu z tymi, którzy tam byli i wtedy byłem całkiem pewny, że będę w stanie wygrać.

– mówi w wywiadzie po wyścigu Juan Ayuso.

– Najważniejszym celem jest Giro d’Italia, ale w przyszłym tygodniu rozpoczynamy Tirreno-Adriatico, bardzo lubię ten wyścig. W zeszłym roku byłem drugi i wygrałem etap, więc w tym roku bardzo chcę to poprawić.

– dodaje Juan Ayuso o swoich nabliższych celach.

Na moment pisania tego artykułu UAE Team Emirates – XRG nie ogłosili składu na Tirreno-Adriatico, wiadomo jedynie, że oprócz Ayuso na starcie stanie Adam Yates, więc Hiszpan będzie miał bardzo solidnego pomocnika w górach.

Poprzedni artykułMichał Kwiatkowski i Elisa Longo Borghini kolarzami lutego zdaniem czytelników Naszosie.pl
Następny artykułParyż-Nicea 2025: Stanisław Aniołkowski powalczy na etapach
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Mat
Mat

Na fotografi jest Almeida.